Zaraz wakacje. Szkoła ucichnie od gwarów dziecięcych głosów, w budynku zaczną się małe i większe remonty. Kiedy rozstajemy się ze swoimi uczniami tylko na czas letnich ferii, to rozstanie przebiega radośnie, wystarczy całus, przytulenie i po wszystkim. Ale kiedy przychodzi nam pożegnać uczniów, z którymi spędziliśmy trzy lata, to jest dużo trudniej.

W jaki sposób szkoła pomaga uczniom w odkrywaniu marzeń i w rozwoju ich potencjału? Jakie doświadczenia organizują nauczyciele, aby przybliżyć uczniów do ich spełnienia? Czy szkoła w wystarczający sposób wspiera ich w tych działaniach i wykorzystuje indywidualne talenty oraz osobistą siłę? Dlaczego tylu rezygnuje ze swoich marzeń? Marzeń, a nie społecznych oczekiwań.

Ponad 4,5 tysiąca szkół podłączy Orange Polska w ciągu 3 lat do światłowodu. Pierwsze 138 z nich już korzysta z superszybkiego internetu o prędkości co najmniej 100 Mb/s. Polski rząd planuje, aby podłączyć wszystkie szkoły w Polsce do szerokopasmowego internetu, tworząc Ogólnopolską Sieć Edukacyjną.

Jestem już po debacie, do której jak raz szykowałem się tworząc poprzedni wpis na blogu. Poza tym, że atmosfera była bardzo miła i merytoryczna, to całość odebrałem raczej frustrująco. Nawet nie dlatego, że dyskusja uparcie ciążyła w kierunku funkcjonowania rodziców w szkole, a „radzenie sobie” z nimi urosło do rangi jednej z najbardziej pożądanych kwalifikacji nauczyciela. Nie dlatego również, że zaproszona na spotkanie młoda nauczycielka, niedawna absolwentka Wydziału Pedagogicznego, swoją wypowiedzią uprzytomniła wszystkim, że nie tylko rodzice, ale i koleżanki i koledzy z pracy mogą być źródłem problemów i frustracji. Bardziej uderzyła mnie raczej systemowa beznadziejność sytuacji.

Słowa te kieruję przede wszystkim do studentów, z którymi prowadzę zajęcia. Ale z uwagi na fakt, że żyjemy w czasach edukacji ustawicznej, mogę je również kierować praktycznie do każdego. Wszyscy się ciągle uczymy, nie tylko w szkole czy na sformalizowanych kursach.

Matematyki nie możemy uczyć się tylko z podręczników. Matematyki możemy uczyć się wprost w działaniu, w świecie, w którym na co dzień funkcjonujemy. Możemy ją zgłębiać na różne sposoby wykonując zwykłe czynności, które i tak często wykonujemy codziennie. I przy wykorzystaniu rzeczy, które i tak mamy pod ręką.

„Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką ludzkość sobie wymyśliła”. Tak, to powinna być zabawa! Tymczasem, można mieć taką refleksję, że od klasy pierwszej szkoły podstawowej niestety często i mocno staramy się dzieciom to czytanie obrzydzić. Niech w szkole czytanie książek nie kojarzy się tylko ze żmudną pracą i przykrym obowiązkiem. Czy możemy spróbować inaczej uczyć?

Więcej artykułów…

Edunews.pl oferuje cotygodniowy, bezpłatny (zawsze) serwis wiadomości ze świata edukacji. Zapisz się:
captcha 

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie