„Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką ludzkość sobie wymyśliła”. Tak, to powinna być zabawa! Tymczasem, można mieć taką refleksję, że od klasy pierwszej szkoły podstawowej niestety często i mocno staramy się dzieciom to czytanie obrzydzić. Niech w szkole czytanie książek nie kojarzy się tylko ze żmudną pracą i przykrym obowiązkiem. Czy możemy spróbować inaczej uczyć?

Spostrzeżenie, że „Internet spłyca myślenie” nie jest nowe i odkrywcze. Sporo badaczy współczesnej edukacji, neurodydaktyki i ludzkiego uczenia się dostrzega negatywne zjawiska związane ze zbyt częstym korzystaniem z Internetu i nowoczesnych TIK oraz powierzchownym przyswajaniem informacji. Dokąd to zmierza? Czy faktycznie zmienia się nasze myślenie?

Od pierwszej klasy szkoły podstawowej nauczyciele poświęcają dużo czasu na naukę pisania najmłodszych uczniów. Wyzwań stojących przed nimi i dziećmi jest oczywiście wiele. Odpowiedni chwyt, właściwe narzędzia do pisania, pisanie w liniach, mozolne wprowadzanie literek, łączenie liter, itd itp. Łatwo nie jest, o czym wie zdecydowana większość nauczycieli wczesnoszkolnym. Uczymy pisać, ale czy tak naprawdę pozwalamy dzieciom pisać?

Żyjemy w coraz bardziej złożonym świecie, w którym ważną i coraz ważniejszą rolę w służbie człowieka pełnią nowoczesne technologie. Będzie ich coraz więcej w życiu osobistym i zawodowym, a coraz więcej zawodów wymagać będzie mniej lub bardziej zaawansowanych umiejętności komputerowych. Część tych technologii będziemy musieli odpowiednio przygotować do współpracy z ludźmi, czyli zaprogramować. Niektóre z nich będą na tyle zaawansowane, że potrzebne będą wyższe umiejętności programistyczne.

Pod koniec maja we wrocławskiej siedzibie Google odbył się pierwszy konkurs krytycznego myślenia dla uczniów, pod nazwą Cogito 21. Dwadzieścia dwie drużyny, które zgłosiły się do konkursu (w trzech kategoriach wiekowych) miały oszacować wiarygodność tekstu z Internetu, wybranego przez organizatorów. Drużyny, liczące 4 uczniów oceniały, które informacje w artykułach są prawdziwe, a które stanowią element tzw. fake news. Uczestnicy mogli korzystać z przyniesionych ze sobą materiałów, książek, komputerów, tabletów, smartfonów itd. Mieli również zapewniony dostęp do Internetu.

Porozumienie bez przemocy, coaching edukacyjny, tutoring, neurodydaktyka, rodzicielstwo bliskości… W ostatnich latach pojawiło się sporo konceptów wychowawczych promujących nową kulturę edukacyjną. Oczywiście zgadzam się z tezami, jakie głoszą. Warto wspierać każdą inicjatywę, która służy upodmiotowieniu relacji między nauczycielem a uczniem, odrzucających przemoc i odwołujących się do naturalnych predyspozycji uczniów. Niemniej, przy całym zachwycie wobec ich przesłania, warto pamiętać, że teorie te odkrywają rzeczy dawno odkryte. I nie chodzi tylko o dziedzictwo progresywizmu, o pedagogie Janusza Korczaka, Marii Montessori, Ellen Key, Johna Deweya czy Celestyna Freineta.

Uczniowie szkół podstawowych zmierzyli się w IV Turnieju Finałowym projektu „Edukacja przez Szachy w Szkole”. Warszawski Torwar odwiedziło 703 młodych zawodników z całej Polski. Tegoroczny finał szachowych zmagań pod hasłem „Gramy dla Marii” był częścią obchodów 150-lecia urodzin polskiej noblistki, która również była miłośniczką szachów.

Więcej artykułów…

Edunews.pl oferuje cotygodniowy, bezpłatny (zawsze) serwis wiadomości ze świata edukacji. Zapisz się:
captcha 

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie