Debatujmy, a potem zmieniajmy edukację

Narzędzia
Typografia

Zakończył się Kongres Polskiej Edukacji. Był niewątpliwie jednym z najważniejszych wydarzeń edukacyjnych w ostatniej dekadzie (nie licząc reform) i należy kontynuować tradycję takich spotkań, pozwalając zabrać głos większej liczbie osób zainteresowanych kształtem polskiej edukacji. A że chcemy rozmawiać – dowodem jest spontaniczna inicjatywa Pakt dla Edukacji.

Pierwszego dnia podczas Kongresu padło w filmie OECD o reformach edukacji w Szanghaju zdanie, które powinno stać się mottem dla osób zarządzających oświatą. „Jeśli nie widzisz problemu, nie możesz go rozwiązać“ (powiedzenie chińskie). Inicjatywa, która zrodziła się oddolnie podczas Kongresu – Pakt dla Edukacji – jest właśnie próbą pokazania, że istnieje pewien problem, z którym do tej pory nie potrafimy się zmierzyć. To problem współdecydowania o kształcie szkoły i nauczania przez obywateli (rodziców, uczniów, nauczycieli), którzy tworzą szkołę. To ich głosu brakuje do tej pory najbardziej w debacie o kształcie systemu oświaty i dlatego właśnie kilkaset osób podpisało się pod inicjatywą o rozpoczęciu prac nad obywatelskim Paktem dla Edukacji, na wzór podpisanego nie dawno przez rząd Paktu dla Kultury.

O tej inicjatywie rozmawialiśmy również z Jarosławem Lipszycem z Koalicji Otwartej Edukacji:

Drugi dzień Kongresu przyniósł również ciekawe zderzenie różnych poglądów na sprawy edukacji w debacie pt. „Jakość edukacji tworzą nauczyciele“, prowadzonej przez Edwina Bendyka z redakcji Polityki.

W obecnym systemie edukacji nie ma wspierania przez ten system wprowadzania w szkołach zmian na lepsze. Zmiany i innowacje traktuje się jako hobby, odstępstwo od normy – zauważał Jan Wróbel, dyrektor I Społecznego Liceum Ogólnokształcącego w Warszawie. Realia pracy to standaryzacja – można to opisać tak: możecie zmieniać wszystko, ale lekcja i tak ma mieć 45 minut - mówił.

Czy to nie czas już, aby zmienić pewien „zestaw klocków“ używany w szkole, czy jednostka lekcyjna nie powinna pójść już do muzeum – zastanawiał się Wiesław Kosakowski, dyrektor Liceum Ogólnokształcące im. Marynarki Wojennej w Gdyni. Przecież najciekawsze rzeczy w szkole dzieją się poza lekcją - zauważył. Jest trochę tak, że jak pies gonimy własny ogon. Powinniśmy myśleć w przyszłość i zmieniać.

Ta zmiana powinna być zresztą zawsze przed naszymi oczami. To nie chodzi o to, że cały czas ma być reforma edukacji – zauważył Kosakowski, odpowiadając Sławomirowi Broniarzowi z ZNP. Ale edukacja po prostu caly czas się zmienia i dlatego musimy cały czas myśleć o tej zmianie, może nie zawsze od razu wszystko reformowac, ale mieć na uwadze zmiany i wprowadzać korekty - mówił.

Komu dać „wyrzynać“ nowe klocki w edukacji? – zastanawiał się prof. Zbigniew Marciniak z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, były podsekretarz stanu w MEN. Nie tylko minister edukacji, ale być może też dyrektor szkoły powinien mieć taka swoją piłę, aby móc „wyrzynać“ klocki i budować taką swoją najlepszą piramidę, dzięki której będzie się podnosić się jakość edukacji w szkołach.

(C) EDUNEWS.PL

Uczestnicy debaty zwracali również uwagę na istotną rolę samorządów w podnoszeniu jakości edukacji w szkołach, chociaż nie obeszło się bez dyskusji na temat Karty Nauczyciela.

Rozmawiano również o wzajemnym wspieraniu się szkół, a także o postulacie pełnienia przez nie (sic!) funkcji doradcy metodycznego z danego obszaru. Czyli np. szkoła, która poradziła sobie z problemem słabych wyników czytania wśród pierwszych roczników, powinna się swoim doświadczeniem i wiedzą dzielić z innymi szkołami.

Takie doradztwo powinno być rozwijane również wewnętrznie w każdej szkole. Nie ma potrzeby ciągłego wysyłania nauczycieli na szkolenia – zauważył Jan Wróbel. O rozwój nauczycieli najskuteczniej zadbają inni nauczyciele „przewodnicy“, których zawsze znajdzie się kilku w szkole. Rolą dyrektora jest porozmawiać z nauczycielem, powiedzieć: „źle ci idzie z tym i tym, a jak to zmienic - zapytaj Agnieszki“. Na pewno w każdej szkole są takie Agnieszki – powiedział Wróbel.

Skomentowany został też pomysł laptopów dla pierwszoklasistów. Zamiast laptopa dla każdego dziecka, zobaczmy czy w szkołach jest sieć internetu – zwrócił uwagę Sławomir Broniarz.

 

Motyw muzyczny wykorzystywany w podkastach Edunews.pl pochodzi z płyty Nine Inch Nails pt. Ghosts I-IV: utwór 3-Ghosts I, dostępny na licencji Creative Commons BY-NC-SA 3.0 US

(Notka o autorze: Marcin Polak jest twórcą i redaktorem naczelnym Edunews.pl, zajmuje się edukacją i komunikacją społeczną, realizując projekty społeczne i komercyjne o zasięgu ogólnopolskim i międzynarodowym)

Edunews.pl oferuje cotygodniowy, bezpłatny (zawsze) serwis wiadomości ze świata edukacji. Zapisz się:
captcha 

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie