Fot. Fotolia.com

Ważnym - o ile nie najważniejszym dziś edukacyjnym wyzwaniem, powinno być zdefiniowanie na nowo szkoły jako środowiska będącego autentycznym miejscem uczenia się uczniów. Uczenia się - nie nauczania. Doświadczania, a nie odtwarzania. Przetwarzania i tworzenia, a nie reprodukowania wiedzy w transmisyjnym i archaicznym już modelu.

fot. Fotolia.com

Design Thinking staje się kolejną modą w edukacji. Mieliśmy i mamy ich wiele. I tak jak to z modą bywa, jedne trendy trwają, inne znikają, a jeszcze inne powracają po latach. Cel jest jeden: rozwiązać problemy nie tylko firm i korporacji, ale również fundacji, szkół i administracji. W przypadku Design Thinking coś więcej: pomóc wszystkim, którzy poszukują innowacji, ale nie poprzez kopiowanie i ulepszanie, ale poprzez wdrożenia oryginalnych rozwiązań opartych na głęboko rozpoznanych potrzebach użytkowników. Czy może być lekarstwem również dla coraz bardziej nieefektywnej edukacji? Czy moda ta przetrwa i wytrzyma próbę czasu?

fot. Superbelfrzy RP

Jak w klasie, nierzadko złożonej nawet z trzydziestu osób zadbać o indywidualizację procesu nauczania? Jak uniknąć metod podawczych i zaktywizować uczniów? Jak nauczyć naszych wychowanków, żeby brali odpowiedzialność za własny proces uczenia się, zapewnić im większą autonomię, oraz stopniowo rezygnować z centralnej roli w klasie, żeby służyć wsparciem i konsultacją, gdy tego potrzebują?

fot. Librus sp. z o.o.

Kiedy patrzę za siebie, to trudno mi uwierzyć, że to już prawie 30 lat odkąd stanęłam przy tablicy, lecz nie jako uczennica, a przed moimi uczniami... Jeszcze pamiętam ich imiona i twarze. Pamiętam też słowa mojej opiekunki: „nauczyciel, który przestaje się doskonalić, nie stoi w miejscu – on się cofa”. Nigdy nie chciałam być tą, która się cofa. Od pierwszych miesięcy zdobywałam „kolejne szlify” – kursy, warsztaty, szkolenia, studia podyplomowe, literatura… I tak zostało do dziś. Za plecami trzy potężne segregatory potwierdzające moje słowa, a we mnie pytanie, co dalej?

(C) Edunews.pl - INSPIR@CJE 2015

Wiele osób w szkole przyzwyczaiło się do niekończących się spotkań i długich dyskusji, chociaż nieraz są one uznawane za „zwyczajną” stratę czasu. Tymczasem zarządzanie szkołą czy zespołami i projektami w szkole przebiegałoby o wiele sprawniej, gdybyśmy nauczyli się efektywnie używać ogólnodostępnych narzędzi komunikacyjnych w sieci. Niestety, często barierą jest tu niska świadomość ich potencjału lub… wiara w mity.

fot. Sabina Piłat

Emocje to ważna sprawa i warto rozmawiać o nich możliwe często. Jednym z elementów radzenia sobie z emocjami jest umiejętność ich rozpoznawania. Proponuję zajęcia, które można przeprowadzić w różnych grupach wiekowych.

(C) Edunews.pl - INSPIR@CJE 2015

Lekcja nie powinna polegać na siedzeniu w ławce i słuchaniu wypowiedzi nauczyciela. Przecież to uczeń ma być aktywny. Uczymy się znacznie lepiej, gdy się w angażujemy w zajęcia - dzieci w szkole podstawowej świetnie się uczą, gdy biorą udział w różnych grach i zabawach dydaktycznych. Spróbujmy zatem jak najczęściej korzystać z różnych form gry i zabawy - mogą one być z powodzeniem wykorzystane szeroko w szkole podstawowej.

Więcej artykułów…

Edunews.pl oferuje cotygodniowy, bezpłatny (zawsze) serwis wiadomości ze świata edukacji. Zapisz się:
captcha 

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie