Szkoły świata: James Madison High School

(C) Edunews.pl

Narzędzia
Typografia

W październiku br. miałem możliwość odwiedzić wraz z Jolantą Okuniewską, nauczycielką z Olsztyna, dwie szkoły publiczne w Nowym Jorku. Byliśmy ogromnie ciekawi, jak są zorganizowane, jak wyglądają lekcje, jacy są nauczyciele, a jacy uczniowie. Do obu mogliśmy wejść dzięki temu, że pracują w nich finaliści konkursu Global Teacher Prize. W tej – Melissa Morris, nauczycielka muzyki i doradczyni dyrektora ds. zmian w szkole.

James Madison High School jest to ogromna szkoła publiczna w dzielnicy Brooklyn Nowego Jorku. Uczęszcza do niej… 3400 uczniów (i liczba ich rośnie), pracuje tu 200 nauczycieli. High School to odpowiednik naszego liceum, jest to szkoła czteroletnia.


Fot. 1. Wizja i misja szkoły - widoczna od razu po wejściu do szkoły. (C) Edunews.pl

Budynek szkoły ogromny, ponad stuletni, 6 kondygnacji, wysokie pomieszczenia, ok. 3 m. Oddziały klasowe duże, liczą ponad 30 uczniów. W budynku pomieszczenia klasowe są jednak dość małe, ledwo mieszczą uczniów (czasami trzeba dzielić klasę na grupy). Stoliki przeważnie 1-osobowe (najczęściej spotykane w szkołach amerykańskich), więc istnieje możliwość dość dowolnego ustawiania w klasie. Ale jak zauważyła w rozmowie dyrektor szkoły, Jodie Cohen, dla wielu nauczycieli jest to problem, żeby odejść od ustawienia frontowego. Wymusza na nich zmianę ustawienia i spotyka się z reakcją, że przecież nie będzie nauczyciel dobrze ich widział. W wielu klasach udało się już ustawić ławki inaczej. Widzieliśmy układ V lub kołowy.


Fot. 2. (Bez)układ stolików w sali dydaktycznej, albo "układ dowolny". (C) Edunews.pl

Co widać na korytarzach? Że w szkołach uczą się uczniowie. Widoczne są galerie, tablice, plakaty tworzone przez uczniów podczas zajęć, wystawy prac plastycznych. Jedną ze zmian niedawno wprowadzonych było zwrócenie się do uczniów, aby pokazali, czym się pasjonują, aby pokazali jak się wyrażają.


Fot. 3. Jedna z galerii artystycznych uczniów w szkole. (C) Edunews.pl


Fot. 4. Szkolny kącik poezji uczniowskiej. (C) Edunews.pl

Powstały galerie obrazów uczniowskich, które nie były nikomu ujawniane i zdobią ściany szkoły w kilku miejscach. Powstał kącik poetycki. Są wystawiane różne prace artystyczne, a nawet stroje z innych epok stworzone przez uczniów. Przy pracowniach przedmiotowych naklejane na ściany są plakaty dokumentujące prace uczniów wokół danego zagadnienia. Np. Przy pracowni historycznej widzieliśmy świetne prace poświęcone rewolucji francuskiej.


Fot. 5. Prace uczniów na temat rewolucji francuskiej przy pracowni historycznej. (C) Edunews.pl

Zauważalny jest spory nieporządek w szkole. W salach i w mniej uczęszczanych pomieszczeniach leży na podłodze sporo śmieci rzuconych przez uczniów. Po zajęciach panuje spory nieład w klasach, nie ma ustawiania ławek w rządkach. W głównych korytarzach utrzymywany jest porządek. Nie wszystko jednak jest dokładnie sprzątane - w tak wielkim budynku są strefy, gdzie osoby sprzątające rzadziej zaglądają.


Fot. 6. Przestrzeń szkolnych korytarzy - wykorzystana jest niemal każda ściana, aby pokazać prace uczniów lub wyniki projektów. (C) Edunews.pl

Policja jest cały czas w szkole! Bardzo ciekawe - wchodzisz do szkoły i bagaż jest prześwietlany, a potem wpis do książki na podstawie dowodu. Musisz podać cel wizyty. Osoba do której idziemy, musi po nas wyjść. W szkole znajduje się zespół policjantów przez cały czas. Mają swoją dyżurkę i pełnią służbę przy wejściu. Tak jest od dawna. W policji nowojorskiej jest specjalny wydział School Security, który deleguje policjantów do pracy w szkołach. Są pełnowymiarową częścią struktur policyjnych.


Fot. 7. Ogromna aula główna szkoły daje możliwość organizacji dużych przedsięwzięć i koncertów. (C) Edunews.pl

Centrum szkoły stanowi aula na 1400 osób... Wokół niej są korytarze, z których wchodzi się do klas. Aula ma także scenę i zaplecze sceny wykorzystywane np. do nauki muzyki.


Fot. 8. Zasady i regulacje - tablica ostrzegawcza, czego nie wolno przynosić do szkoły. (C) Edunews.pl

Wyposażenie klas - w każdej klasie jest tablica interaktywna i sieć wifi. Tablice są wykorzystywane głównie przez nauczyciela do wyświetlania treści związanych z tematem. Nie zauważyliśmy uczniów przy tablicach. Polityka szkoły jest dość restryktywna: uczeń nie może w szkole używać żadnych telefonów, tabletów, odtwarzaczy mp3, słuchawek i innych urządzeń elektronicznych. Jeśli nie dostosuje się do tego zakazu, sprzęt jest konfiskowany i może być odebrany dopiero po zakończeniu danego okresu edukacyjnego (semestru). Natomiast nauczyciel może korzystać z dowolnego sprzętu do celów edukacyjnych. Może wykorzystać szkolne laptopy, ale także użyć własnego telefonu. Jeśli uważa, że w danej chwili uczeń powinien skorzystać ze smartfonu lub tabletu w określonym celu – może na to przyzwolić. Budynek przez wiele lat uniemożliwiał sensowne wykorzystanie sieci ze względu na grube mury i złą sieć elektryczną. Dopiero niedawno udało się to zmienić. W pewien sposób zatem dokonuje się właśnie teraz w tej szkole cyfryzacja.

Jakie wyzwania stoją przed szkołą? Z jednej strony to rosnąca liczba uczniów, ale dydaktycznie to wciąż jeszcze zbyt podawczy tryb nauczania. Zbyt dużo nauczycieli uczy, a nie stwarza warunki do uczenia się, jak ujęła to Melissa Morris. To duże wyzwanie, którego nie są świadomi wszyscy nauczyciele.

Bardzo dużą wagę przywiązuje się do rozwoju indywidualnego potencjału ucznia. Pytanie na początek, jakie otrzymują uczniowie - powiedz mi, w czym jesteś dobry, co cię pasjonuje, co cię kręci, czym chciałbyś się pochwalić. Uczniowie są tym zaskoczeni. Niektórzy twierdzą, że nic ich nie pasjonuje i kręci. Nauczyciel nie może się poddać, musi drążyć. Wróć do domu, popatrz, co ci się udało, z czego jesteś dumny. Czym możesz się podzielić? Okazuje się, że uczniowie mają wiele do pokazania swoich osiągnięć, ale rzadko się zdarza, że ktoś ich o to pyta.


Fot. 9. Wejście do sali chemicznej. (C) Edunews.pl

Drzwi do klas. Niektóre klasy mają specjalne zdobienia wskazujące na profil danej pracowni. Na przykład do chemicznej wchodzi się przez wulkan. Na przeciwległej ścianie próbówka z substancjami chemicznymi. Przy pracowni językowej jeszcze inne dekoracje. Większość takich malowideł to inicjatywa uczniów. Na niektórych dziełach zachowały się podpisy uczniów.


Fot. 10. Zestawy do zajęć z robotyki o wartości 135 tys. USD (nikt nie ma obaw, że coś zostanie zniszczone lub zużyte). (C) Edunews.pl 

Rozwój szkoły zależy od inicjatywy nauczycieli i uczniów. Jeśli nauczyciel jest kreatywny i ma określony cel, który chce osiągnąć, ma możliwość realizacji swoich marzeń. Dyrektor szkoły zapytała Melissę Morris, jakie ma duże marzenie związane z nauczaniem w tej szkole. Bardzo chciała mieć elektryczną wiolonczelę i inne (drogie) instrumenty, aby uczyć także muzyki współczesnej, którą wybrali jej uczniowie. Udało się znaleźć środki na ich zakup. Inny przykład - nauczyciel robotyki. Bardzo chciał prowadzić z uczniami zaawansowane zajęcia z robotami. Nie miał nawet swojej pracowni, prowadził zajęcia na 6 piętrze na poddaszu. Sukcesywnie kupował zestawy - zaczął od LEGO Mindstorms, ale to było zbyt proste. Zaczął szukać bardziej zaawansowanych rozwiązań, aby móc prowadzić zajęcia na dwóch "prędkościach": w normalnym trybie i dla tych uczniów, którzy odkryli w sobie pasję. Co roku dokupywał kolejne zestawy, ale już "na miarę". Rok temu pojawiła się okazja przeniesienia do innej Sali lekcyjnej, skorzystał przearanżował salę tak, aby można było prowadzić zajęcia z robotami dla większej grupy. Wstawił stoły i półki, na których miejsce znalazły zbierane od lat zestawy. Dziś ta kolekcja narzędzi warta jest ok. 135 tysięcy USD. Wszystkie zestawy są wykorzystywane na zajęciach. Szkoła uczestniczy w rozgrywkach międzyszkolnych, w których zespoły uczniów konkurują ze sobą w zadaniach z robotyki. Na kilkanaście szkół mieści się w środku listy. W tych zawodach uczestniczą uczniowie, którzy wybrali zaawansowaną robotykę.


Fot. 11. Pracownia Szkoły Prawa wyróżnia się aranżacją sali na wzór sali sądowej. (C) Edunews.pl

Program nauczania nastawiony jest na rozwijanie indywidualnych pasji uczniów. Istnieje profilowanie. Pewny zakres zajęć jest taki sam dla wszystkich, natomiast uczeń przychodząc do szkoły wybiera (ale może zmienić w trakcie) profil edukacji, który go najbardziej interesuje. Te profile określa się jako (wewnętrzne ) Szkoły (Domy – Houses), np. Instytut Prawa, Instytut Biomedycyny, Akademia Finansów, Akademia IT itp. Oznacza to dodatkowe zajęcia specjalistyczne, które wspierają ucznia w wybranej dziedzinie wiedzy.

 
Fot. 12. Jedna z sal do nauki muzyki. (C) Edunews.pl

Ciekawostka - codziennie wszyscy uczniowie mają lekcję muzyki 45 min. Klasy są łączone w grupy ok. 50 osobowe. Uczniowie wybierają, jaki rodzaj muzyki ich interesuje. Jest 7 nauczycieli muzyki i każdy z nich prowadzi jakiś zespół. Dają 8 koncertów rocznie. Szkoła jest doskonale wyposażona w instrumenty muzyczne, także współczesne (gitary elektryczne, wiolonczelę elektryczną) i ludowe (zestawy bębnów afrykańskich). Jest kilka sal do muzyki, w których zajęcia mogą być prowadzone równolegle. W strategii rozwoju szkoły uznaje się muzykę za kluczową aktywność wspomagającą wszechstronny rozwój ucznia. Trzeba podkreślić, że nie jest to szkoła muzyczna, tylko normalna publiczna szkoła średnia. Muzyka jest traktowana jako zajęcia ogólnorozwojowe, tak jak WF.

Uczniowie nie spędzają w szkole całego dnia. Lekcje zaczynają się o 7.20 i kończą przed 15.tą. Lekcje trwają 45 minut, uczniowie są zdyscyplinowani. Nauczyciel nie miał problemu w prowadzeniu zajęć nawet z dużą grupą. W piątki (Special Friday) lekcje mogą być zblokowane. Wtedy zajęcia projektowe trwają do 356 minut.


Fot. 13. Uczniowie zakładają szkolny ogródek w ramach zajęć przyrodniczych w terenie. (C) Edunews.pl 

Przed szkołą powstają ogródki zakładane przez uczniów. Będą w nich uprawiać różne rośliny, w tym jadalne. Odbywa się to w ramach zajęć lekcyjnych i są to zajęcia praktyczne.

Dyrektorka szkoły ubolewa, że nie może poświęcić nauczycielom wystarczająco dużo czasu. Chociaż prowadzi tylko jedne zajęcia z jęz. Angielskiego, prawie nie ma czasu na nic. Szkoła ją pochłania. Mimo to wchodzi na lekcje i spędza w klasie chociaż z 5 minut. Chce wprowadzić superwizje nauczycielskie, żeby się od siebie uczyli.

Na w-f uczniowie mogą wybrać rodzaj aktywności ruchowej. Szkoła ma basen i rozległe tereny sportowe. W szkole działają zespoły sportowe, a uzdolnieni młodzi sportowcy mogą liczyć na indywidualny tok nauki.


Fot. 14. Lekcja muzyki z bębnami afrykańskimi. Klasy podzielone są na grupy, a uczniowie wybierają, jakiej muzyki chcą się uczyć. (C) Edunews.pl 

Obserwowaliśmy fragment lekcji muzyki. Były to początkowe zajęcia z bębnami afrykańskimi. Nauczycielka prowadziła z uczniami dialog, wypowiadali się swobodnie, na siedząco. Angażowała uczniów do prowadzenia fragmentu lekcji, do tłumaczenia innym uczniom techniki grania. Widać było ich zainteresowanie i zaangażowanie.

Bardzo dużą uwagę poświęca się indywidualnym potrzebom uczniów. Z jednej strony to kwestia komunikowania się w języku (mają co najmniej sześć większych grup językowych w szkole, choć w tej akurat bez wielu Polaków), a z drugiej trafiają do szkoły uczniowie z deficytami. Szkoła organizuje tutoring, podczas którego pracują małe grupy uczniów uzupełniający wiedzę, a także dla takich uczniów przewidziany jest osobny profil nauki (Instructional Support Services, ISS). Obejmuje on także uczniów z indywidualnym tokiem nauki.

Pracownie przedmiotowe są dopasowywane do charakteru zajęć. Szkoła Prawa ma salę odwzorowującą salę sądową i tu toczone są m.in. Potyczki prawnicze. Sale chemiczne mają odpowiednie wyposażenie i stoły do doświadczeń. Sala artystyczna ma infrastrukturę do pracy z ceramiką, a sale muzyczne mają swoje sceny do wystąpień.

Kształcenie wykorzystuje metodę projektową. Dotyczy to praktycznie wszystkich przedmiotów w szkole, nawet plastyki i muzyki. Dyrekcja zachęca do odchodzenia od nauczania frontalnego na rzecz zwiększania zaangażowania uczniów i aktywności na lekcji.

Bilblioteka szkolna jest aktualnie modernizowana. Oprócz zbiorów zawiera kilkanaście stanowisk komputerów z dostępem do sieci, stoliki do pracy grupowej. Stwarza uczniom dobre warunki do samodzielnej pracy. Jak na tak dużą szkołę, nie wydaje się jednak dostatecznie duża.


Fot. 15. Wejście główne do szkoły. Patron szkoły odpowiednio uhonorowany. (C) Edunews.pl 

Wizyta w James Madison High School uświadomiła nam, że w wielu polskich szkołach wcale nie mamy gorszych warunków do nauki niż w szkołach w Stanach Zjednoczonych w „mieście, które nigdy nie śpi”. Dostrzegamy podobne problemy w zarządzaniu szkołą i podobne wyzwania, z jakimi mierzą się dyrektorzy i nauczyciele w Polsce. Dlatego warto podpatrywać placówki oświatowe w innych krajach, obserwować i wyciągać wnioski. A nuż coś się przyda i w Polsce.

 

Jeśli czytelnicy Edunews.pl bywali w różnych szkołach świata i chcą się podzielić swoimi spostrzeżeniami i zdjęciami - zachęcamy do przesyłania materiałów na adres redakcji Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. - chętnie opublikujemy takie materiały 

 

(Notka o autorze: Marcin Polak jest twórcą i redaktorem naczelnym Edunews.pl, zajmuje się edukacją i komunikacją społeczną, realizując projekty społeczne i komercyjne o zasięgu ogólnopolskim i międzynarodowym. Jest również członkiem grupy Superbelfrzy RP).

 

 

Edunews.pl oferuje cotygodniowy, bezpłatny (zawsze) serwis wiadomości ze świata edukacji. Zapisz się:
captcha 

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie