Rządowy podręcznik od kilku dni nie schodzi z listy najważniejszych wiadomości krajowych. Spróbujmy jednak do tego tematu podejść na chłodno. Po pierwsze mamy problem definicyjny do rozwiązania – niech ktoś spróbuje powiedzieć, co to jest podręcznik? Albo co jest podręcznikiem, a co nie jest? Czy podręcznik to coś na wzór słynnego Elementarza Falskiego? Czy może coś innego? Czy w ogóle wiadomo, o czym mówimy?fot. Elementarz - M. Falski - jedna z okładek słynnego podręcznika

Nie wiadomo skąd wzięło się przekonanie, że dziś szkoła polska koncentruje się wyłącznie (lub bardzo mocno) na przygotowaniu młodzieży do rynku pracy – takie głosy ciągle pojawiają się w debacie publicznej. Moim zdaniem to jeden z powszechniejszych mitów funkcjonujących w świadomości osób wypowiadających się o systemie edukacji. Tego akurat szkoła nie robi prawie wcale, a uczelnie wyższe rzadko. Może o tym świadczyć liczba zarejestrowanych bezrobotnych osób w wieku do 25 lat.fot. Fotolia.com

Miesiąc temu pisałem w Edunews.pl, że po odrzuceniu przez Sejm RP wniosku o referendum w tzw. sprawie sześciolatków czas na ochłonięcie i konkretne działania na rzecz najmłodszych uczniów. Można się chyba cieszyć, że nowa minister edukacji wykazuje się większym zrozumieniem problemu niż jej poprzedniczka i już zaproponowała konkretne działania, które powinny przełożyć się na lepszą sytuację sześciolatków w szkole, a może i w ogóle na lepiej działającą szkołę na pierwszym etapie kształcenia.fot. sxc.hu

Premier Tusk zapowiedział, że już dzieci, które pójdą we wrześniu 2014 r. do pierwszej klasy „otrzymają darmowy podręcznik i będzie obowiązywał tylko jeden podręcznik w pierwszej klasie“ (PAP). Martwię się o tych pierwszoklasistów. Ograniczenie się tylko do jednego podręcznika może być szkodliwe dla ich edukacji. Spróbujmy poszukać innych rozwiązań.fot. Fotolia.com

Mam wrażenie, że sporo mamy w mediach katastroficznych wizji mózgu człowieka, który degeneruje się z powodu różnych technologii informacyjno-komunikacyjnych. W sumie to dobrze, że zwracamy uwagę, że nowoczesne urządzenia, które siedzą w naszych kieszeniach, torebkach, z którymi śpimy, albo bez których spać nie możemy, etc. czyli wszystkie, którymi się posługujemy na co dzień, mogą nam zaszkodzić. Warto mieć świadomość. Warto też dodać, że generalnie w życiu szkodzi nam wszystko i tak już będzie. Taki lajf, jak brzmi popularne stwierdzenie.fot. Fotolia.com

Święta to doskonała okazja do kreatywnego spędzania czasu z najbliższymi osobami. Idealne do tego są różnego rodzaju gry i zabawy, które mogą angażować wszystkie osoby, młodsze i starsze. Czasami wystarczy zwykła prosta gra, aby wzbudzić wiele pozytywnych emocji.fot. Fotolia.com

Sejm odrzucił wniosek o referendum mylnie określane przez większość jako dotyczące sześciolatków. Nikt chyba nie spodziewał się, że edukacja może wywoływać tyle emocji... Szkoda, że wyłącznie negatywnych. Przez ostatnich kilkanaście miesięcy mieliśmy do czynienia przede wszystkim z negatywną propagandą instytucji polskiej szkoły, jako takiej, której celem jest przede wszystkim zaszkodzenie uczniom (bez wyjątków). Nadszedł teraz czas na ochłonięcie i zastanowienie się, co dalej.fot. Fotolia.com

Więcej artykułów…

Edunews.pl oferuje cotygodniowy, bezpłatny (zawsze) serwis wiadomości ze świata edukacji. Zapisz się:
captcha 

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie