Z archiwum E odc. 1

Narzędzia
Typografia

Liczba artykułów w naszym serwisie przekroczyła 1500. Jak na niecałe 4 lata działalności, to chyba dość dużo materiałów poświęconych nowoczesnej edukacji w jej wielowymiarowych aspektach. Dlatego jako redakcja postanowiliśmy wracać do niektórych publikacji z przeszłości, wychodząc z założenia, że są wśród nich i prawdziwe perełki i ważne głosy, które mimo upływu lat nie straciły na ważności i sile.(C) EDUNEWS.PL

W pierwszym odcinku, ze względu na rozpoczynający się rok szkolny, skupimy się na kilku tematach związanych z edukacją najmłodszych. Przypomnijmy zatem kilka opracowań:

Świat słów uczy angielskiego. Język angielski jest współczesną łaciną i nic nie wskazuje na to, żeby jego pozycji zagroził jakiś inny język w najbliższym czasie (no chyba, że wszyscy nagle nauczą się chińskiego). Każdy kto chce dziś odnieść sukces zawodowy powinien swobodnie posługiwać się angielskim. Aby tak było, nauka angielskiego musi zaczynać się już w wieku przedszkolnym.

Wzrokowcy, słuchowcy, kinestetycy i nie tylko... Nie każdy uczy się tak samo. Inaczej uczy się Ania Oczko, inaczej Jaś Uszalski, jeszcze inaczej Karol Ruszalski czy Bożenka Wrażliwiec. Każdy z nas najlepiej się uczy, kiedy „świat nadaje” do niego w preferowanym systemie sensorycznym. Na przykład na wykładach wzrokowiec będzie odczuwał dyskomfort  kiedy prezentacji ustnej nie będą towarzyszyło wsparcie wizualne. Słuchowiec także będzie odczuwał dyskomfort, mimo, że rzecz dzieje się w jego preferowanym paśmie sensorycznym, bowiem słuchowcy lubią sami mówić i jeśli nie włączy się dyskusji (w parach lub w grupie) i ten po jakimś czasie się wyłączy (na pogawędkę z sąsiadem). Kinestetyk będzie cierpiał z definicji (nieco mniej, jeżeli weźmie ze sobą robótki na drutach, piłeczkę antystresową lub papier do origami).

Dzieci lubią grać w gry komputerowe. I dobrze, niech grają w te gry: zręcznościowe, strategiczne, bezsensowne, logiczne, sieciowe czy inne.  Jest to element współczesnej kultury, ale i niezwykle – co nie do końca jest uświadamiane przez edukatorów (zwłaszcza w publicznym systemie oświaty) – potężne narzędzie edukacji. Pisaliśmy już kilkakrotnie w Edunews.pl – nieraz podczas popularnych gier młodzi gracze uczą się rzeczy znacznie bardziej złożonych i znacznie trudniejszych niż większość szkolnych zadań. Okazuje się również, że im dłuższy mają staż w grach różnego typu, tym więcej rozwijają umiejętności, które okazują się im potem przydatne w życiu (żeby tylko wymienić umiejętność „kombinowania“ – w pozytywnym oczywiście sensie – aby osiągnąć cel). Czasami warto jednak zapytać: a co to za gra?

Cyfrowe technologie dla maluchów. Interaktywne narzędzia dla najmłodszych powinny zachęcać do wspólnej zabawy z dorosłymi oraz służyć rozrywce. Ważnym elementem poprawiającym wartość nowoczesnych zabawek, jest również pozostawianie przestrzeni do tworzenia nowych znaczeń. Dzieci muszą mieć odpowiednią swobodę, ale też możliwość do interakcji z innymi – nauczyciele wczesnoszkolni i rodzice, nie mogą pozostawiać ich samych przed pulpitem i powierzać komputerowi swoich zadań.

Gospodarne maluchy. Któż nie chciałby być milionerem albo mieć w rodzinie dziecko, które zostało milionerem! Marzymy o fortunie i zależy nam, by naszym dzieciom niczego nie brakowało i wiodło się dobrze (również finansowo). Warto się zastanowić w jaki sposób możemy pomóc maluszkom zrozumieć skomplikowane mechanizmy finansowego świata. Czy dawać dziecku kieszonkowe? Kiedy zacząć rozmawiać o pieniądzach?

Miłej lektury

Redakcja