Rodzice z optymizmem patrzą w przyszłość swoich dzieci – wynika z raportu nt. edukacji opublikowanego przez bank HSBC. Raport ten prezentuje wyniki badania opinii rodziców z 15 krajów. 75 proc. respondentów tego badania przewiduje, że ich dzieci czeka świetlana przyszłość, a 68 proc. spodziewa się, że znajdą one w przyszłości bardzo dobrą pracę. Tym, co ma im zapewnić udany start w dorosłość, są m.in. studia za granicą.

Nowoczesne telefony komórkowe stają się nieodłącznym towarzyszem w domu i w pracy, a także w szkole i na uczelni. Z danych firmy analitycznej IDC wynika, że w 2016 r. sprzedano w Polsce ponad 8 mln sztuk smartfonów. Z telefonów komórkowych korzysta 92 proc. dorosłych Polaków. Smartfona używa ponad połowa (57 proc.), a ponad dwie piąte (43 proc.) - klasycznego telefonu komórkowego - wynika z najnowszego badania CBOS. Pytanie, jak wykorzystujemy telefony w edukacji szkolnej?

Zarządzania własnymi finansami młodzi ludzie zazwyczaj uczą się na własnych błędach i koszty tego są dość wysokie. Polska szkoła (i uczelnia także) praktycznie nie zajmuje się poważniej edukacją finansową uczniów (studentów), co prowadzi do tego, że młodzi Polacy przeszacowują i bagatelizują swoją sytuację finansową. Z badań wynika, że osoby w wieku 18-34 lat mają ponad 4,6 mld zaległych długów pozakredytowych. Co ósmy młody człowiek (18-24 lata) posiadający kredyt nie radzi sobie z jego spłatą. Co zrobić, aby nie wpaść w „spiralę zadłużenia”?

Stosunkowo mało jest jeszcze badań i analiz pokazujących, w jaki sposób młodzi ludzie korzystają z urządzeń mobilnych. Bo, że korzystają, to widać. Ale jak – tego już nie wiemy. W ubiegłym roku agencja Spicy Mobile przeprowadziła wśród użytkowników w wieku 15-24 lat badanie intensywności oraz okoliczności korzystania z urządzeń mobilnych oraz poszczególnych aplikacji i domen. Zaprezentowano kilka ciekawych danych.

Młodzież w wieku szkolnym nie przywiązuje wystarczającej wagi do bezpieczeństwa w sieci, a rodzice nie zdają sobie sprawy z zagrożeń wynikających z niewiedzy swoich dzieci – wynika z badania firmy Librus. Połowa badanych uczniów i jedna trzecia rodziców podaje swoje dane osobowe w serwisach internetowych, najczęściej w społecznościowych i e-sklepach.

Co trzecia Polka między 45. a 70. rokiem życia jest zagrożona wykluczeniem cyfrowym - wynika z raportu „Polki Wykluczone Cyfrowo 2017”, opracowanego we współpracy z Kantar Public. Osoby te rzadko lub w ogóle nie korzystają z Internetu, zwykle też bardzo nisko oceniają swoje kompetencje cyfrowe.

To od rodziców w największej mierze zależy, jaki kierunek studiów wybiorą dziewczęta i w jakich dziedzinach będą się specjalizować. Propagowanie tradycyjnych ról społecznych nie sprzyja rozwijaniu zainteresowań naukami ścisłymi córek.

W tygodniku „Przegląd” (nr 6/2017) ukazał się ważny wywiad z profesorem Łukaszem Turskim, pt. „Triumf nieuctwa”. Ważny dla każdego, kto szuka mądrego spojrzenia na zmieniający się świat i równocześnie inspiracji dla własnych przemyśleń. Profesor, to postać nietuzinkowa, nie tylko wysokiej klasy uczony, ale także popularyzator nauki, spiritus movens Centrum Nauki Kopernik i przewodniczący jego Rady Programowej. Często zabiera głos w sprawach edukacji. W rozmowie z Robertem Walenciakiem twardo staje na stanowisku, że prawda jest tylko jedna, a wszyscy, którzy głosili i głoszą, że istnieją różne „narracje”, że post-prawda jest jakąś formą prawdy, to w istocie nieucy i kłamcy, przez których możemy zaprzepaścić dziejącą się obecnie fenomenalną rewolucję cywilizacyjną.

Mam wrażenie, że to co najgorsze w naszej edukacji, już się stało. Na długie lata może zostać zablokowana poważna debata o potrzebie rzeczywistej transformacji szkoły. Proponowana reforma systemu i zmiany programowe uruchomiły dyskusję, jakiej dawno nie było w polskiej oświacie. Debata zdominowana przez jej przeciwników, koncentrowała się na przekonywaniu, że kondycja polskiej szkoły jest dobra i nie potrzebuje ona żadnych zmian, a już na pewno tych projektowanych przez rząd. Głos tych, którzy uważają inaczej, nie był już tak silny.

Obiecałem sobie, że nie będę zabierał głosu w trwającej dyskusji na temat toczącej się obecnie reformy edukacji, tak długo, jak nie poczuję wewnętrznie wyraźnie przynaglenia, żeby się podzielić swoimi rozterkami. Przynaglenie pojawiło się, gdy przeczytałem tekst Start w nieznane, Marcina Polaka, opublikowany w Edunews.pl, 1 stycznia 2017 roku. Marcin Polak poddaje po raz kolejny krytyce toczącą się reformę. Deforma, próchno, TU154, socjotechnika, wpadki, turbulencje, a na koniec gorzko-słodkie życzenia noworoczne.

Rewolucyjne zmiany w systemie edukacji nie służą dzieciom - przekonuje Marek Michalak. Rzecznik Praw Dziecka poparł list młodych ludzi, którzy proszą Prezydenta RP Andrzeja Dudę o zawetowanie ustaw reformujących system oświaty.

Quiz dla tych, którzy śledzą z uwagą zmiany w polskiej szkole. Jeden z dzienników jeszcze w sierpniu twierdził, że nadchodzi najgorszy rok dla szkoły i czekają ją mroczne czasy. Może rzeczywiście miał rację, bo znaki nadejścia edukacyjnego tsunami pojawiają się nie od roku, ale od wielu już lat. Są ignorowane, niedostrzegane i bagatelizowane. Naiwnością jest wierzyć, że minione lata to jedynie sukcesy uczniów w międzynarodowych badaniach? Czy rzeczywiście szkoła nie potrzebuje zmiany i wystarczy już tylko spokój?

Połowa sierpnia, ale nauczyciele powoli przygotowują się do pracy w szkole. Już od września. A tam spore zmiany. Dla rodziców także będzie (niemiła) niespodzianka...

Mój szanowny kolega, Iwo Wroński, dyrektor Zespołu Szkół STO im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, opowiedział niedawno historię, której istotę przytoczę tutaj z pamięci. Otóż swego czasu miał uczennicę, która po ukończeniu z sukcesem pierwszej klasy liceum postanowiła przejść na… nauczanie domowe. Swojej decyzji nie motywowała bynajmniej niezadowoleniem ze szkoły, a wręcz przeciwnie, otwarciem jej oczu w liceum na bezkres możliwości, jakie przynosi życie. Doszła jednak do wniosku, że na realizację programu nauczania poza szkołą wystarczą trzy godziny samodzielnej pracy dziennie, a zaoszczędzony czas będzie mogła poświęcić na rzeczy naprawdę (dla niej) ważne – własny rozwój w różnych dziecinach, działalność społeczną, wolontariat etc.

Zaiste, głęboka jest wiara w skuteczność masowej edukacji. Stanowi ona pamiątkę dawnych, dobrych czasów, kiedy to, co wykładano w całym kraju z ambony, a w późniejszych latach zza szkolnej katedry, wprost przekładało się na światopogląd i zasób wiedzy przeciętnego zjadacza chleba. Jest też owa wiara wyrazem słusznego przekonania, że jeśli współczesny młody człowiek spędza w placówce oświatowej kilkadziesiąt godzin tygodniowo, to nawet w epoce internetu jakaś część tego, co mu się tam zaserwuje, nieuchronnie pozostanie w jego głowie. Dlatego niemal każde państwo, bez względu na ustrój, niezmiennie dba o właściwy dobór treści nauczania. Przy czym słowo „właściwy” jest tutaj kluczowe – z politycznego i światopoglądowego punktu widzenia.

Nie jestem fanem teorii spiskowych. Nie przekonuje mnie teza, że szkoła celowo utrzymywana jest w obecnym kształcie, by realizować interesy jakichś sił. Ona de facto nie przynosi korzyści nikomu.

Chyba żadne społeczeństwo na świecie nie jest w pełni zadowolone ze stanu swojego systemu edukacji. Nawet Finowie, powszechnie podziwiani za osiągnięcia w dziedzinie oświaty, właśnie wprowadzają nowe rozwiązania, wychodząc w ten sposób naprzeciw wyzwaniom współczesności. Stan niezadowolenia w tej kwestii można więc uznać za zupełnie normalny i nie przejmować się nim, rozumiejąc, że bezwładność każdego wielkiego systemu siłą rzeczy powoduje jego zacofanie i oporność na zmiany, co nieuchronnie skutkuje frustracjami.

Toksyczność jest problemem biologii, chemii i toksykologii, ale dotyczy także ludzi, a właściwie każdego z nas. Niestety, są wśród nas toksyczni ludzie. Jak ich rozpoznać i jak poprawić funkcjonowanie wśród ludzi? Czy jest to może problem zdrowia psychicznego, czy też zaburzeń zachowania? Trzeba o nich mówić, bo warto z różnych względów poprawiać międzyludzkie stosunki, a w szczególności w rodzinie i szkole.

Jak sobie radzimy w szkole z "trudnymi" zachowaniami uczniów? Jak reagować, jak poszukiwać najlepszego rozwiązania? Co warto, a czego nie warto robić - o tym opowiadał w webinarze Superbelfrzy Nocą #31 Prof. UAM dr. hab. Jacek Pyżalski z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

fot. domena publiczna - Pixabay.com

Podkasty

Badania naukowe są raczej zgodne w ocenie wpływu muzyki na rozwój mózgu małego dziecka – jest on jak najbardziej pozytywny. Z drugiej strony od wielu lat można zaobserwować powolny regres edukacji muzycznej w szkole – uznano chyba, że to zbyt trudne i kosztowne kształcić nauczycieli muzyki, nie mówiąc już o wyposażeniu szkół w instrumenty muzyczne. Czy warto jeszcze uczyć muzyki? Co robimy dobrze, a co źle?

fot. Fotolia.com

Podkasty

Próbujmy zmienić sposób patrzenia na edukację szkolną. Zazwyczaj myślimy o szkole w perspektywie kariery dzieci – pokonują one kolejne etapy kształcenia, osiągając pewne odgórnie ustalone standardy , idą dalej do kolejnej szkoły, kończą edukację szkolną i… wtedy może właśnie pojawić się rozczarowanie – że ten wyidealizowany świat, który obiecywała nam szkoła nie istnieje. I trzeba sobie w nim radzić i uczyć się wszystkiego od nowa. I wówczas te nasze „dorosłe dzieci” już zupełnie inaczej patrzą na szkołę.

fot. Fotolia.com

Podkasty

To czego najbardziej potrzebujemy w relacjach nauczyciele (szkoła) – rodzice to: otwartości na współpracę, dialogu i współpracy, zaufania i szacunku do siebie. Ze szczególnym naciskiem na zaufanie. Bez tego nic lub niewiele da się w szkole zrobić.

fot. Superbelfrzy RP

Podkasty

Mijały wakacje, nadchodził wrzesień, a w rozmowach nauczycieli coraz częściej pojawiał się temat dotyczący pierwszych dni nowego roku szkolnego. Wkrótce zaroiło się od postów z oryginalnymi pomysłami, więc postanowiliśmy się nimi podzielić “na żywo”. I tak 27 sierpnia br. odbył się pierwszy webinar Superbelfrów pod tytułem: „Nauczyciele na start, czyli jak dobrze rozpocząć nowy rok szkolny,” który otworzył cykl comiesięcznych inspirujących spotkań online pt. “Superbelfrzy Nocą.”

fot. Fotolia.com

Podkasty

Tuż przed Kongresem Obywatelskim gościem radia TOK FM była dr Marzena Żylińska z Nauczycielskiego Kolegium Języków Obcych w Toruniu, ekspertka od procesów uczenia się i neuropedagogiki. Mówiła o szkole - o tym, że szkoła utrudnia proces uczenia się. Warto posłuchać ciekawej rozmowy, którą przeprowadził Jakub Janiszewski.

Dziś zapraszam na rozmowę z prof. Aleksandrem Nalaskowskim. To kolejny wywiad udostępniany z archiwum miesięcznika Edukacja i Dialog. Powoli powstaje mini cykl rozmów z autorytetami. Nie byłoby ich, gdyby nie współpraca z Anną Raczyńską, wybitną dziennikarką, która w latach 2009-2015 przeprowadziła dziesiątki ważnych rozmów z wybitnymi pedagogami. W tym czasie w redakcji miesięcznika odbywały się również regularne debaty pod hasłem: "Polska Szkoła 2030". Uczestniczyli w nich samorządowcy, akademicy, praktycy, przedstawiciele ministerstwa edukacji, politycy oraz działacze organizacji pozarządowych, dyrektorzy szkół i nauczcyciele. Wymowne były tematy przewodnie debat: "Oczekiwania i możliwości", "Oczekiwania a realizacja", "Oczekiwania i propozycje", "Oczekiwania a potencjał", "Oczekiwania a perspektywy". Oczekiwania a działania. Na ile mają dziś jeszcze wartość, czego dowiadujemy się dziś o nas samych, o szkole, o tym jak traktujemy edukację? Czy ujawnia się z tych dyskusji kryzys globalnej edukacji, jak brzmiały odpowiedzi na współczesne wyzwania? Chcę wrócić do tych debat w przyszłości. Tymczasem proponuję rozmowę z prof. Aleksandrem Nalaskowskim.

Ważna rozmowa z prof. Zbigniewem Kwiecińskim. Wywiad z 2012 roku nie stracił nic na swojej aktualności. To jego wielka siła. Ukazał się w ramach cyklu rozmów z autorytetami publikowanych w latach 2009 - 2014 w kierowanym przeze mnie miesięczniku Edukacja i Dialog. To nie tylko diagnoza dzisiejszej edukacji. To gorzka próba zdefiniowania przyczyn kryzysu polskiej edukacji. Marta C. Nussbaum nazywa to „cichym kryzysem”. Coraz silniej doświadczamy jego skutków w globalnym świecie. Zapraszam na rozmowę Anny Raczyńskiej z prof. Zbigniewem Kwiecińskim.

Na czas wakacji proponuję cykl rozmów, które w latach 2009-2014 publikowaliśmy w kierowanym przeze mnie miesięczniku Edukacja i Dialog. Na początek rekomenduję niezwykle ważną rozmowę z profesorem Lechem Witkowskim - autorem rozprawy „Wyzwania autorytetu”, książki roku 2009. Wywiad, który przeprowadziła Anna Raczynska, ukazał się w 2010 roku, nie stracił nic na swojej aktualności. To swoista diagnoza edukacji. Rozmowę tę możemy potraktować również jako zapowiedź przyczyn światowego kryzysu edukacji. Kryzysu globalnego, którego skutki coraz wyraźniej zaczynamy odczuwać.

Jak edukować dzieci o finansach? Co w dzisiejszym świecie pełnym informacji warto im przekazać? Edukujmy dzieci o pieniądzach w taki sposób, aby uwrażliwić - uważa prof. Małgorzata Żytko.

Programowanie w szkołach – to brzmi poważnie. Jednocześnie coraz częściej o nim słyszymy. Zazwyczaj programowanie w szkole kojarzy się tylko z informatyką, z siedzącym przed komputerem uczniem, który programuje strony internetowe i do nikogo się nie odzywa. Kodowanie stało się ostatnio modne, jednak jego popularność wynika z realnych potrzeb współczesnego społeczeństwa i gospodarki. Nowoczesne technologie otaczają nas wszędzie i musimy je także wpuścić do szkół. Rozmawiamy z Aleksandrą Schoen-Kamińską, nauczycielką i entuzjastką korzystania z nowych technologii na lekcjach.

Szkoła powinna wychowywać dzieci na dojrzałych obywateli. Dojrzałych, a zatem będących w stanie podejmować decyzje oraz ponosić ich konsekwencje. Uczących się na błędach oraz posiadających wewnętrzną motywację do samodoskonalenia. Osoby, których atutem będzie wolna, niezależna, pomysłowa głowa. Ludzi, którzy będą w stanie zmieniać świat – myślących, dojrzałych, odpowiedzialnych.

Edunews.pl oferuje cotygodniowy, bezpłatny (zawsze) serwis wiadomości ze świata edukacji. Zapisz się:
captcha 

Ostatnie komentarze