Lubimy obwiniać jedni drugich o błędy popełnione w procesie edukacji. Zdarzało się to nieraz w przeszłości nawet jaśnie panującym ministrom w MEN. Najwięcej dostawało się nauczycielom wczesnoszkolnym, wiadomo, w końcu to one, nauczanki, rozpoczynały szkolną edukację i uczyły dzieci podstaw „wszystkiego”. A zatem „za wszystko” odpowiadają. No to zobaczmy za co (między innymi)…

fot. Fotolia.com

Pani minister Anna Zalewska, osobiście i za pośrednictwem poradnika publikowanego na stronach MEN, przypomina rodzicom, że mogą zostawić swoje dzieci na drugi rok w pierwszej klasie, bądź zerówce przedszkolnej. Owszem, mogą, ale elementarna uczciwość wymaga także powiedzenia rodzicom, że decyzja o powtarzaniu przez dziecko roku, nie powinna być podejmowana pochopnie, tylko dlatego, że uchwalona w pośpiechu, bez stosownych konsultacji, zmiana ustawy o systemie oświaty daje taką możliwość. Należy wskazywać również negatywne skutki takiego rozwiązania. A jest ich sporo…

(C) Edunews.pl

Dzieci myślą inaczej niż dorośli, ale różnica nie polega na braku trafnych spostrzeżeń, adekwatnych wniosków, czyli logiki i sensu. Maluchy mają zupełnie inne doświadczenia niż starsze pokolenie. Dlatego opierają swoje analizy i konkluzje na innych przesłankach. W związku z tym rezultaty tych zmagań intelektualnych są odmienne od tego, co myślą dorośli. Chcąc uczyć dzieci zasad logicznego myślenia, właściwego rozumowania należy najpierw wniknąć w umysły maluchów i poznać to, co jest punktem wyjścia.

fot. Fotolia.com

Jak zdecydować, czy twoje dziecko powinno pójść do pierwszej klasy (i nie czuć się winną)? Kiedy nie ma się dziecka w tym wieku, to tak naprawdę całe zamieszanie związane z reformą jakoś przechodzi bokiem. I całkiem chyba słusznie. Każda mama skupia się na potrzebach danego wieku swojej pociechy. Ja dzisiaj skupię się na tych biednych zerówkowiczach i na ich dylematach.

(C) Edunews.pl - INSPIR@CJE WCZESNOSZKOLNE

Społeczność szkolna to coś więcej niż tylko nauczyciele i uczniowie uczęszczający do szkoły. To także rodzice, o których szkoła nie może zapominać, podobnie jak rodzice nie mogą oddać dzieci do szkoły tylko po to, by mieć „problem z głowy”. Rodzice powinni być zaangażowani w życie szkoły, zaś nauczyciele powinni wychodzić do rodziców z propozycjami i działaniami wspierającymi aktywizację i rozwój uczniów.

fot. Aleksandra Schoen-Kamińska, Superbelfrzy RP

Przestrzeń edukacyjna szkoły powinna się rozciągać także poza nią i dawać możliwość korzystania z zasobów edukacyjnych także w domach, na przykład dzięki tabletom. Dobrym pomysłem może być przeszkolenie rodziców z mobilnych technologii, aby stali się sprzymierzeńcem nauczyciela w edukacji dzieci. Jak przekonać rodziców, że tablet to nie tylko gadżet?

(C) Edunews.pl - INSPIR@CJE WCZESNOSZKOLNE

Jak zapanować nad „rozbrykanymi” dziećmi w szkole podstawowej? Pewnie niejeden nauczyciel ma z tym spory problem. Oczywiście nie ma idealnych rozwiązań, ale niekiedy z pomocą mogą przyjść technologie edukacyjne. Prezentujemy dziś pewien sposób radzenia sobie z ocenianiem zachowania dzieci, który udaje się wdrażać w wielu szkołach dzięki wykorzystaniu aplikacji Class Dojo.

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb
Edunews.pl oferuje cotygodniowy, bezpłatny (zawsze) serwis wiadomości ze świata edukacji. Zapisz się:
captcha 

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie