fot. Sejm Dzieci i Młodzieży

Jak co roku od ponad dwudziestu lat obradował Sejm Dzieci i Młodzieży (1 czerwca br.). Piękna to praktyka, godna kontynuacji. Potrzeba nam w kraju młodych ludzi, którzy już jako gimnazjaliści „testują wody” – przymierzają się do ewentualnej przyszłej działalności publicznej. Dobra tradycja? Wydaje się, że tak. Ale kiedy przyjrzałam się nieco bliżej jej konstrukcji, ogarnęły nie wątpliwości.

Fot. Fotolia.com

Polska to duży kraj, bardzo duży… Na Polskę składa się wiele barwnych, zróżnicowanych regionów. Trzeba sporo czasu, żeby li tylko powierzchownie poznać te regiony – ich współczesność, ich przeszłość, ich cywilizację i ich kulturę. Ich perspektywy. Są bardzo, bardzo różne. Jako emeryt mam czas i środki, żeby podziwiać to bogactwo. A w życiu sporo widziałem – tam i siam. Trzeba być dziwnym człowiekiem, żeby nie dostrzec tej wielorakości, tego bogactwa w granicach Rzeczpospolitej.

fot. Ministerstwo Edukacji Narodowej

Zmiany w polskiej oświacie są potrzebne. Zmiany są konieczne, jeśli faktycznie myślimy o Polsce jako kraju, który będzie potrafił konkurować myślą i innowacyjnością z innymi krajami z czołówki europejskiej, a może i światowej. Jeśli będą siłą narzucone i niezrozumiałe dla większości osób pracujących w systemie oświaty, to wciąż pozostaną tylko zmianami na papierze, a koszty zmian pochłoną kolejne cenne zasoby finansowe, których w nadmiarze nie posiadamy.

fot. Fotolia.com

Biologia jest najbliższą i najważniejszą dziedziną naszego życia. Uczenie się o własnym ciele, fizjologii, mózgu i życiu w ogóle powinno być, obok języka polskiego, najważniejszym przedmiotem szkolnego kształcenia. Uczeń to także „czysta” biologia.

Fot. Fotolia.com

Jakiej szkoły potrzebują nasze dzieci? Żyjemy w trudnych i ciekawych czasach, w czasach zmiany. Wiele przemawia za tym, że świat, w którym w dorosłość wejdą nasze dzieci i nasze wnuki, będzie wyglądał zupełnie inaczej niż ten który nam jest dobrze znany. Przyczyną tych zmian jest szybko zmieniająca się technologia. Kto z państwa potrafi wskazać w swojej miejscowości zakład pracy, który zatrudnia, powiedzmy, powyżej 100 osób, i dać głowę za to, że to miejsce pracy będzie istniało za pięć lat?

fot. Fotolia.com

Dzieci szkoły ukończyły. Ile tym szkołom podstawowym, gimnazjalnym, liceom, uniwersytetom, akademiom i politechnikom zawdzięczają, tego nie wiem. Z podatków moich dzieci uskładałaby się niezła emeryturka nie tylko dla mnie. A to już coś. Szkoła i jej reforma powinny mnie mało obchodzić…

fot. Fotolia.com

Koniec roku szkolnego to intensywny czas dla każdego nauczyciela: gonienie z materiałem, wycieczki, organizowanie nagród, arkusze ocen, świadectwa, spotkania z rodzicami, w międzyczasie szkolenia, podsumowania, konkursy, akademie. A w tym wszystkim uczeń: z jednej strony tęskniący za spokojem, aktywnym odpoczynkiem, zerwaniem z reżimem szkolnym; z drugiej – wbrew swej naturze i potrzebie „wyluzowania” - mobilizowany przez rodziców i nauczycieli do „walki” o poprawę ocen, także z zachowania. Sytuacja ta sprzyja – paradoksalnie - wzmożeniu napięcia i negatywnych zachowań dzieci, i jednocześnie zmniejsza tolerancję ciała pedagogicznego na pomysły młodzieży na przeżycie ostatniego miesiąca roku szkolnego.

Więcej artykułów…

Edunews.pl oferuje cotygodniowy, bezpłatny (zawsze) serwis wiadomości ze świata edukacji. Zapisz się:
captcha 

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie