Uczenie się z komputerem

Nowoczesna edukacja
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Gdybyśmy nakreślili na mapie kraju miejsca, gdzie nie docierają dobrzy nauczyciele, zapewne pokryłaby się ona z mapą miejsc, w których stykamy się z wieloma problemami społecznymi, ubóstwem, brakiem nadziei.  Ale gdyby do tych miejsc "posłać" komputery i szybki Internet – czy dzieci siedzące przed ekranem mogłyby samodzielnie tworzyć swoją edukację i ulepszać swój świat?PHOTO: SXC.HU

Takie pytanie zadał sobie w 1999 roku Sugata Mitra, brytyjski naukowiec zajmujący się technologiami edukacyjnymi. Postanowił rozpocząć eksperyment zwany „Hole in the Wall” (dosłownie „Dziura w ścianie”) – w slumsach New Dehli w Indiach zamontował w ścianie komputer z dostępem do Internetu oraz kamerę dyskretnie filmującą, co będzie się przy nim działo. Zaobserwował wkrótce, że dzieci bawią się pecetem, znajdują gry, uczą się obsługiwać serwisy internetowe i nawzajem dzielą się ze sobą swoimi odkryciami.

To był początek niezwykłego projektu edukacyjnego, który pomaga dzieciom głównie w Indiach i Afryce zdobywać wiedzę poprzez zasoby znalezione w sieci. Komunikują się z nimi także wolontariusze (np. grupa emerytek z Wielkiej Brytanii, zwana „babciami w chmurze”), z którymi łączą się, by rozmawiać i uczyć się angielskiego.

Do jakiego wniosku doszedł Sugata Mitra poprzez obserwację dzieci zaangażowanych w tę akcję? Mianowicie uczą się one niezwykle szybko i samodzielnie, gdy mogą zdobywać informacje w wolny sposób za pomocą nowych technologii. Ich efektywność wzrasta, gdy pracują w grupach, wymieniając się pomysłami, podglądając różne rozwiązania, dyskutując i tłumacząc sobie nawzajem trudne zagadnienia. Nasze silne przekonanie, że wiedzę dzierży niczym berło jedynie nauczyciel i on przelewa ją do niesfornych główek swoich podopiecznych, moglibyśmy więc odłożyć między bajki. Jak  dowodzą badania brytyjskiego naukowca – rola dorosłego w procesie uczenia się diametralnie się zmienia. Jego zadaniem będzie głównie organizacja otoczenia, przestrzeni dla uczniów – w sensie fizycznym i mentalnym – która służyć będzie ich samodzielnym próbom konstruowania wiedzy z użyciem dostępnych narzędzi technologicznych.

A na marginesie dodać można, że ten sam naukowiec nie jest wielkim entuzjastą pomysłu „laptop dla każdego ucznia” – jego zdaniem jeden komputer winien przypadać na 4-5 uczniów (co jak twierdzi obniżyłoby koszty takiego przedsięwzięcia o 75%). Wtedy dopiero laptop stanie się narzędziem służącym prawdziwej współpracy, kooperacji, uczenia się przez uczenie innych.

Kto chciałby zobaczyć, jak „komputer w ścianie” przemienił życie wielu dzieci, niech koniecznie obejrzy wystąpienie Sugata Mitry:

(Źródło: TED Talks)



Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Janusz Korczak pisał prostym ( a jednak pięknym) językiem, więc zasadniczo nie powinno być problemów...
Znaczy, jeśli ja NIGDY nie nauczyłem się trygonometrii, to moja klasa nigdy nie powinna wyjść poza n...
To działa automatycznie, jeśli człowieka coś faktycznie bardzo interesuje. Nie sądzę jednak, by zadz...
Jako nauczyciel potwierdzam,że konsekwencja i sumienność może przynieść rewelacyjne efekty.Talent ow...
Bardzo ważna kwestia, ubolewam nad tym, że tak w dyskursie publicznym (debaty wokół reform oświatowy...
Bartosz napisał/a komentarz do Inżynieria sukcesu zamiast "talentu" do matematyki
Dziękuję za ten głos. Nie twierdzę, że talent nie istnieje. Ale nie można korzystać z twierdzenia "n...
Ppp napisał/a komentarz do Notatki nadają sens uczeniu się
Uczniowie nie maja czasu na to wszystko - lepiej notatkę po prostu podyktować, a do prawdziwej nauki...
Likwidacja egzaminów likwiduje WSZYSTKIE problemy z egzaminami - kiedy to wreszcie zrozumiecie?Pozdr...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie