Ze świata edukacji
Porozmawiajmy o ewolucji nośnika. O jakim nośniku może pomyśleć biolog? O informacji biologicznej i rozumie! A ten rozum to gdzie jest? W sercu, mózgu czy w krzemowych obwodach? Kiedyś myślano, że rozum mieści się w sercu. Potem, że w mózgu. A niebawem pewnie odpowiemy, że rozum mieści się w AI (sztucznej inteligencji), czyli w krzemowych obwodach, gdzieś na dyskach i serwerach. Niczym w Lemowskiej opowieści z Cyberiady.
W polskim krajobrazie edukacyjnym coraz wyraźniej rysuje się potrzeba alternatywy dla masowego szkolnictwa. Rodzice szukają miejsc, w których ich dzieci nie będą anonimowe, a proces nauczania wykroczy poza realizację podstawy programowej. Odpowiedzią na te potrzeby są mikroszkoły – placówki stawiające na małe grupy, bliskie relacje i holistyczny rozwój. Jednak często takie inicjatywy zderzają się z brutalną rzeczywistością, w której "ekonomia społeczna" przegrywa z komercyjnymi wymogami inwestycyjnymi.
Zestresowani rodzice częściej udostępniają dziecku urządzenia ekranowe. To jednak może prowadzić w przyszłości do nadużywania tych urządzeń przez samo dziecko – wynika z badań psycholożki dr Magdaleny Rowickiej z Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej.
-
Edukacja wyszła i coraz bardziej wychodzi poza mury szkoły. Dzieje się na piknikach naukowych, w centrach nauki, muzeach, na czasowych wystawach w domach kultury, w projektach z udziałem podmiotów nieszkolnych, w wydawnictwach, różnych przedsięwzięciach internetowych. Jeśli nauczyciel uczy w szkole i równocześnie też poza nią, to w obecnej sytuacji lepiej mówić o edukatorze czy projekczycielu czyli projektancie środowiska edukacyjnego. Coś o zmianach w krajobrazie współczesnej edukacji
Edukacja wyszła i coraz bardziej wychodzi poza mury szkoły, także dzięki samym nauczycielom, którzy odkrywają nowe miejsca na mapie świata edukacji.
-
Transformacja przestrzeni szkoły powinna zaczynać się od zmiany w nastawieniu całej społeczności szkolnej i odpowiadać na potrzeby nauczycieli i uczniów związane z koncepcją pedagogiczną, jaka przyjęta została w szkole. Coraz więcej osób związanych z edukacją formalną zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że metody, jakie stosujemy w szkole oraz treści programowe muszą ulec zmianie, jeśli chcemy nadążyć za zmieniającym się światem. Musimy ponownie przeanalizować i wymyślić edukację – nauczanie i uczenie się – od nowa, na miarę XXI wieku. Dotyczy to także korzystania z przestrzeni, w których uczymy (się).
Transformacja przestrzeni szkoły powinna zaczynać się od zmiany w nastawieniu całej społeczności szkolnej i odpowiadać na potrzeby nauczycieli i uczniów związane z koncepcją pedagogiczną, jaka przyjęta została w szkole.
-
Myślenie wizualne sprawdza się doskonale w szkole, pozwala wykorzystać niespożyte pokłady dziecięcej kreatywności. Spróbujcie!
Myślenie wizualne powoli znajduje swoje miejsce w szkołach. Coraz częściej przekonują się do tej metody nauczyciele, a i uczniowie chętnie podchwytują tę metodę uczenia się. Bo naprawdę warto!
-
Góry Zachowania jest to sprawdzone narzędzie służące działaniom wychowawczym w szkole
Góry Zachowania to sposób na rozwijanie refleksji dzieci nad własnym zachowaniem w szkole.
-
Świetny pomysł dla szkół. Wolne piątki - czyli taki dzień w tygodniu, w którym to uczniowie decydują i planują, co będą robili.
Wolne piątki - czyli taki dzień w tygodniu, w którym to uczniowie decydują i planują, co będą robili. To dobry czas i przestrzeń dla twoich uczniów.
Narzędzia nowoczesnego nauczyciela
Szok i niedowierzanie oraz tradycyjna, medialna mieszanka podziwu i potępienia – mam wrażenie, że dawno już żaden akt prawny nie był przedmiotem tak powszechnego zainteresowania na całym świecie: Australia jako pierwszy kraj na świecie przyjęła ustawę całkowicie zakazującą korzystania z mediów społecznościowych osobom poniżej 16 roku życia.
Porozmawiajmy o ewolucji nośnika. O jakim nośniku może pomyśleć biolog? O informacji biologicznej i rozumie! A ten rozum to gdzie jest? W sercu, mózgu czy w krzemowych obwodach? Kiedyś myślano, że rozum mieści się w sercu. Potem, że w mózgu. A niebawem pewnie odpowiemy, że rozum mieści się w AI (sztucznej inteligencji), czyli w krzemowych obwodach, gdzieś na dyskach i serwerach. Niczym w Lemowskiej opowieści z Cyberiady.
W polskim krajobrazie edukacyjnym coraz wyraźniej rysuje się potrzeba alternatywy dla masowego szkolnictwa. Rodzice szukają miejsc, w których ich dzieci nie będą anonimowe, a proces nauczania wykroczy poza realizację podstawy programowej. Odpowiedzią na te potrzeby są mikroszkoły – placówki stawiające na małe grupy, bliskie relacje i holistyczny rozwój. Jednak często takie inicjatywy zderzają się z brutalną rzeczywistością, w której "ekonomia społeczna" przegrywa z komercyjnymi wymogami inwestycyjnymi.
Zestresowani rodzice częściej udostępniają dziecku urządzenia ekranowe. To jednak może prowadzić w przyszłości do nadużywania tych urządzeń przez samo dziecko – wynika z badań psycholożki dr Magdaleny Rowickiej z Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej.
W dyskusji o popularnych metodach nauczania często zapominamy, że rzadko kiedy są one stosowane przez nauczycieli w ich podstawowej formie, a częściej inkorporują i wykorzystują elementy innych podejść, choćby w celu poprawy efektywności nauczania, zaangażowania uczniów czy wzbudzenia ich zainteresowania tematem. I odpowiadając na pytanie, która jest bardziej efektywna, zawsze warto zacząć od: "to zależy".
Wiele razy odwoływałem się do trendów, które pomagały mi zrozumieć zachodzące zmiany w edukacji. Coraz wyraźniej widziałem, że świat przyspiesza szybciej niż szkoła. Na każdej konferencji powracała myśl, że model szkoły epoki postindustrialnej wyczerpuje się. I choć minęło już ponad 20 lat od sformułowania tej diagnozy, pozostaje ona wciąż zaskakująco aktualna.
Im dłużej zajmuję się edukacją, tym więcej dostrzegam elementów i zależności, które na siebie silnie wpływają. Niektóre z nich mogą być hamulcem dla wielu zmieniaczy rzeczywistości szkolnej. Z niektórymi da się żyć i je omijać, żeby realizować własne pomysły i osiągać cele, czyli potocznie mówiąc – „robić dalej swoje”. Jak zatem zmieniać szkołę i uczenie (się)?
Kilka dni temu rozpoczął się kolejny akt spektaklu pod tytułem „Prace domowe w szkole podstawowej”. Komisja ekspertów, powołana w celu wypracowania rekomendacji w tej kwestii, podjęła działalność przerwaną miesiąc wcześniej w atmosferze skandalu, teraz już pod osobistym nadzorem dyrektora Instytutu Badań Edukacyjnych, pana Macieja Jakubowskiego. Warto wiedzieć, czego można się spodziewać w sprawie dotyczącej ogromnej rzeszy uczniów, nauczycieli i rodziców.
Współczesna debata o dezinformacji i cyberzagrożeniach utknęła w pułapce wielkiej polityki, koncentrując się na manipulacjach wyborczych w USA czy działaniach obcych wywiadów. Jest to jednak perspektywa fałszywa, odwracająca wzrok od realnego centrum problemu. Nauczyciele, przytłoczeni poprawianiem sprawdzianów i problemami wychowawczymi, często nie dostrzegają, że prawdziwa walka o umysły nie toczy się w telewizyjnych studiach, lecz na przerwach szkolnych, w telefonach uczniów klas 1–6. Analiza raportu "Internet Dzieci" z marca 2025 roku[1] oraz wgląd w mechanizmy neurobiologiczne ujawniają, że funkcjonujemy (także szkoły) w cieniu potężnej, cyfrowej inżynierii, która fundamentalnie zmienia sposób myślenia, czucia i zachowania najmłodszego pokolenia.
Z raportu Microsoft Work Trend Index 2025 wynika, że 84% liderów biznesowych w Polsce planuje wdrożyć agentów AI w ciągu najbliższego roku, a 53% pracodawców deklaruje, że nie zatrudni osoby bez umiejętności AI. Z drugiej strony, raport Talent Days i Microsoft wskazuje, że 97% młodych Polaków korzysta dzisiaj ze sztucznej inteligencji, ale tylko 12% czuje się gotowych do pracy z jej wykorzystaniem. Dlatego tak ważne jest, aby już dziś uczyć młodych ludzi, jak świadomie, bezpiecznie i efektywnie korzystać ze sztucznej inteligencji – zarówno w szkole, w pracy, jak i w codziennym życiu. To zadanie spoczywa przede wszystkim na nauczycielach i całym systemie edukacji, który musi przygotować młode pokolenie do funkcjonowania w świecie opartym na AI.
Czasem wystarczy jedno dobre pytanie, żeby coś w nas ruszyło. Takie jak w panelu dyskusyjnym „Od tablic do chatbotów” podczas Global Education Summit, w którym właśnie wzięłam udział. Rozmawialiśmy o AI w edukacji – ale tak naprawdę rozmawialiśmy o ludziach. O nauczycielach, którzy chcą, ale się boją. O szkołach, które próbują, ale nie wiedzą jak. O tym, co nas powstrzymuje i co nas napędza. Moderator, Konrad Wierzchowski, zadawał pytania, które zmuszały do myślenia. Nie takie, na które łatwo odpowiadać, tylko takie prawdziwe. I to one nadały ton całej rozmowie.
Rosnąca popularność generatywnej sztucznej inteligencji (AI) w edukacji stawia pod znakiem zapytania wiele praktyk edukacyjnych, które były w szkołach stosowane od dziesięcioleci. AI kwestionuje aspekty tradycyjnych modeli edukacji, które koncentrują się na przyswajaniu i zapamiętywaniu informacji przez uczniów. Naukowcy z Uniwersytetu Cambridge apelują o rozważenie przejścia na nauczanie „dialogowe”, w którym nauczyciele i uczniowie więcej ze sobą rozmawiają podczas lekcji, wspólnie zgłębiają problemy i testują pomysły z różnych perspektyw, a narzędzia AI służą im do pogłębienia rozumienia danego zagadnienia.
15 lat temu, w 2010 roku, powstało w Warszawie miejsce, które podważyło sens tradycyjnego muzeum. W Koperniku można było wszystkiego dotknąć. Eksperymentować. Sprawdzać, co się stanie. Zadawać pytania bez obawy, że są „nie na temat”. To była rewolucja – w „muzeum” można było wreszcie działać, a nie tylko patrzeć.
Mój stosunek do AI jest bardzo sceptyczny. Wiem, że nie możemy jej uniknąć podczas przeglądania internetu, ale widzę też, że propaganda nakłania nas do jej używania. Myślę, że jest to dzieło firm komputerowych, które na celu mają głównie zyski. Jednak czasami pojawia się głos otrzeźwienia i wtedy wraca mi nadzieja.
Obchodzony 26 września Międzynarodowy Dzień Języków Obcych, znany również jako Europejski Dzień Języków (EDJ), ma na celu promowanie różnorodności językowej, uświadamianie korzyści płynących z wielojęzyczności dla rozwoju osobistego i zawodowego oraz zachęcanie do poszerzania kompetencji językowych. Jak wykorzystać do tego technologię AI? Jakie niesie to zagrożenia i czy sztuczna inteligencja jest w stanie zastąpić doświadczonego dydaktyka? Na te i inne pytania odpowiada filolog Małgorzata Kicana, dyrektor metodyczny Szkoły Językowej Uniwersytetu SWPS.
Edukacja w nurcie STEAM (Science, Technology, Engineering, Arts, Mathematics) zyskuje coraz większe znaczenie również w pracy z dziećmi. To podejście, które sprzyja całościowemu rozwojowi – łączy poznawanie świata przyrody, twórczość artystyczną, działania inżynieryjne i matematyczne w spójną, sensowną całość. Dzieci uczą się przez działanie, eksperymentowanie, tworzenie i stawianie pytań, a równocześnie rozwijają kompetencje przyszłości: logiczne myślenie, kreatywność, elastyczność poznawczą i umiejętność współpracy.
EdTool, czyli oprogramowanie oparte na sztucznej inteligencji skierowane do nauczycieli, zdobyło główną nagrodę w międzynarodowym konkursie EdTech Breakthrough Awards 2025 w kategorii Publishing Software of the Year (e-Learning). Narzędzie stworzone zostało przez gdańską firmę Learnetic.
Raport „Między ciekawością a niepewnością. Pokolenia Polaków wobec sztucznej inteligencji - wiedza, doświadczenie, nastroje” to najnowsze opracowanie podejmujące gorący temat AI. W badaniu udział wzięli przedstawiciele czterech generacji: Z, Y, X oraz Baby Boomers.
Obserwacje koleżeńskie to jeden z najefektywniejszych sposobów doskonalenia pracy nauczyciela. Jednak na co dzień rzadko znajduje się czas na regularne obserwacje całych lekcji w nie swojej klasie. Ale jest na to sposób.
Przeprowadzanie ankiet wśród uczniów pozwala nauczycielowi uzyskać mnóstwo użytecznych informacji, zarówno o uczniach jak i o własnym nauczaniu. Można je wykorzystać na różnych etapach uczenia się uczniów i ich nauczania.
Po studiach nie zaczęłam pracy w szkole, pierwsze 12 lat pracowałam jako wykładowczyni matematyki na Politechnice Warszawskiej. Może Was to zdziwi, ale na uczelni w owych czasach nikt nie dbał o doskonalenie nauczania. Wykładowca miał być specjalistą w swojej dziedzinie, a studenci mieli z jego wiedzy korzystać. Piłeczka była po stronie studenta. Awans i kariera naukowca nie zależały od jakości prowadzonego przez niego nauczania studentów, tylko od dorobku naukowego.
Pokój nauczycielski to nie tylko miejsce odpoczynku – to przestrzeń, w której rodzą się pomysły, toczą rozmowy i… parzy się kawa. A co, jeśli filiżanka dobrej kawy mogłaby być rezultatem sprytnego wykorzystania ministerialnych bonów? W konkursie MediaMarkt wystarczy, że 3 nauczycieli ze szkoły zrealizuje bony dla nauczycieli w sklepach MediaMarkt, by stanąć przed szansą zdobycia ekspresu do kawy. Brzmi jak przepis na sukces? Sprawdź, jak wziąć udział!
Prawie każdy nauczyciel narzeka, że nie wystarcza mu czasu lekcji na nauczanie. Planowanie lekcji jest jak pisanie opowiadania: ma początek, środek i zakończenie. Decyzja o tym, ile czasu poświęcić na każdą część lekcji, aby zmieściła się w wyznaczonym czasie, jest trudna. Szczególnie braknie czasu na podsumowanie i refleksję uczniowską.
Debata o polskiej szkole nabrała tempa w ostatnich latach. Mniej więcej od momentu przedstawienia pomysłu na likwidację gimnazjów przez Annę Zalewską, wątki edukacyjne na stałe zagościły w programach i wizjach naszych polityków (oraz ich codziennych politycznych dyskusjach i przepychankach). Z charakterystyczną dla obecnych czasów głęboką polaryzacją.
Instytut Badań Edukacyjnych – Państwowy Instytut Badawczy (IBE-PIB) przygotował bezpłatny poradnik „Uczniowie z ADHD w klasie. Poradnik dla nauczycieli”. To kompendium wiedzy i praktycznych wskazówek na temat pracy z uczniami z nadpobudliwością psychoruchową z deficytem uwagi (ADHD).
„Krótka historia rozumu” - mój prezent od Św. Mikołaja. Już dawno temu przeczytałem. Refleksje trochę się odleżały. Świetna książka, głównie o rozwoju wiedzy na przykładzie fizyki. Jest też trochę chemii i biologii. Fizyka to nauka o zmianie, chemia to nauka o substancji, a biologia to nauka o organizacji. Długo czekałem, by wreszcie o tej książce napisać. Pora dokończyć to, co kiedyś zacząłem.
Podstawowym i niezbędnym warunkiem, aby uczniowie chcieli wyrażać swoje opnie jest chęć nauczycieli do jej wysłuchania. Druga sprawa to co się dzieje z opiniami wygłaszanymi przez uczniów - czy zostaną wykorzystane, czy tylko wysłuchane.
Wydarzenia
KONFERENCJA INNOWACYJNYCH NAUCZYCIELI I EDUKATORÓW
INSPIR@CJE 2025
- 25-10-2025 - 26-10-2025
- Sala Konferencyjna, wieżowiec Oxford Tower
- Chałubińskiego 8, 00-613 Warszawa
Kompas Jutra to nie jest pierwsza reforma edukacji, którą śledzimy w portalu Edunews.pl. Było już ich całkiem sporo, mniejszych i większych, mniej lub bardziej przemyślanych. Z edukacyjnej ciekawości wybrałem się zatem na konferencję IBE-PIB „Wiem, Umiem, Działam” (19.11), aby posłuchać „na żywo”, co dzieje się aktualnie w tym tzw. „najbardziej oderwanym od polityki” reformowaniu polskiej edukacji. Podzielę się zatem kilkoma refleksjami i komentarzami.
Nauka czytania jest jedną z najważniejszych umiejętności potrzebnych nam w życiu. Z uwagi na fakt, iż należy do transferu dalekiego, dla wielu dzieci w młodszym wieku szkolnym jest trudną do osiągnięcia umiejętnością. Podzielę się moimi doświadczeniami w rozwijaniu umiejętności czytania w klasach I-III.
Jak wprowadzić dzieci w świat sztuki? Jak powinna wyglądać ich pierwsza wizyta w muzeum? Czy istnieje coś takiego jak zbyt trudna sztuka dla najmłodszych? Czy dziecko potrzebuje przewodnika, czy raczej towarzysza do wspólnego zadziwienia? I wreszcie — czego my, dorośli, możemy nauczyć się od dzieci w obcowaniu ze sztuką? Na te pytania odpowiadają eksperci wydarzenia Art is calling, które odbyło się w Muzeum Narodowym pod koniec listopada.
Odejście od zasady 3Z, czyli zakuj, zdaj, zapomnij, jest dziś zadaniem wszystkich osób zajmujących się edukacją: nauczycieli, edukatorów, rodziców. Żeby to się jednak stało, musimy znaleźć skuteczny sposób, który uporządkuje bezwładną wiedzę dzieci, pozwoli na trwałe zrozumienie istotnych procesów, a także samodzielne tworzenie znaczeń. Tu z pomocą przychodzi głębokie uczenie się.
