Przemoc rówieśnicza jest jednym z najpoważniejszych problemów wpływających na bezpieczeństwo i dobrostan dzieci i młodzieży w Polsce. Najnowszy raport „RÓWIEŚNICY 2026” Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę pokazuje, że przemoc pozostaje powszechnym doświadczeniem młodych ludzi, zarówno w wymiarze offline, jak i online. Aż trzy czwarte polskich uczniów deklaruje doświadczenie cyberprzemocy, a nadal powszechna pozostaje także przemoc fizyczna (63%).

Postrzegamy najczęściej nauczycieli w szkole jako osoby, których zadaniem jest po prostu uczyć nasze dzieci i wspierać w rozwoju. Ale zupełnie nie dostrzegamy, że w zakresie ich obowiązków jest znacznie więcej zadań daleko wychodzących poza nauczanie, a lista zadań i odpowiedzialności rośnie z roku na rok. Między innymi ministrowie lub urzędnicy odpowiedzialni za oświatę wymyślają nowe przepisy lub wymagania pozadydaktyczne, a ciężar wykonania jest zazwyczaj przerzucany na szkołę. Oczywiście najczęściej bez dodatkowego wynagrodzenia i wsparcia. Wpływa to na dobrostan nauczycieli, a wpływ ten znajduje potwierdzenie w badaniach.

Po dziewięciu miesiącach wytężonej pracy nastał wyczekiwany przez wielu czerwiec. Ludzie wokół cieszą się z pięknej pogody i zbliżających się wakacji, a w szkole rozpoczyna się szalony maraton i walka z czasem. Gdybym chciała opisać ten miesiąc przy pomocy slangu młodzieżowego, określiłabym go mianem stanu umysłu. To taki czas, kiedy uczniowie nagle przypominają sobie, że istnieje coś takiego jak oceny, które na dodatek można poprawić.

Tsunami komentarzy przetoczyło się w Internecie po ujawnieniu, że na skutek interwencji Rzeczniczki Praw Dziecka w Pszczynie zapanuje równość i żadne dziecko uhonorowane(!) świadectwem z biało-czerwonym paskiem nie dostanie w prezencie porcji lodów w lokalnej lodziarni, choć tak właśnie działo się od ćwierć wieku. Pozostał mi po nim gruby pokład niezbyt pięknie pachnących przemyśleń. Podzielę się z nimi, z góry zastrzegając, że nie mam zamiaru roztrząsać tej konkretnej sytuacji, zachowania i pobudek jej aktorów, ale spróbuję na tej kanwie pokazać od strony pedagogicznej krzywdę, jaką robimy całej populacji młodych, w szlachetnej i słusznej intencji ulżenia doli tych, którzy bez swojej winy zostali poszkodowani przez los.

Co jest lepsze: pisanie odręczne, czy na klawiaturze? Pisanie na klawiaturze może być szybsze, ale badania pokazują, że pisanie odręczne efektywniej angażuje nasz mózg. W tym artykule o kilku badaniach dotyczących pisma ręcznego.

Polska oświata stoi przed bezprecedensowym wyzwaniem demograficznym. W ciągu najbliższych 10 lat prawdopodobnie 1500–2500 szkół może zostać zamkniętych lub przekształconych w inne placówki, głównie na obszarach wiejskich i w województwach najbardziej dotkniętych zmianami demograficznymi (świętokrzyskie, warmińsko-mazurskie, lubelskie, lubuskie). Symptomy niżu widzimy już dziś w przedszkolach, ale jego szczyt przypadnie na lata 2029–2034 – czytamy w ekspertyzie Niż demograficzny w polskiej oświacie. Wyzwania dla państwa, samorządów i szkół, przygotowanej przez Sieć Organizacji Społecznych dla Edukacji.

Inspiracją do napisania tego tekstu stał się artykuł Ethana Mollicka pt. Choosing to Stay Human, opublikowany na blogu One Useful Thing[1]. Autor stawia w nim pytanie, które wydaje się dziś jednym z najważniejszych pytań edukacyjnych i pyta, co możemy przekazać sztucznej inteligencji, a co powinniśmy zachować jako przestrzeń ludzkiego myślenia, decyzji, odpowiedzialności i autentycznego głosu.

Przy minimalnym tylko rozgłosie procedowany jest właśnie projekt rozporządzenia MEN[1], zmieniającego niektóre regulacje dotyczące oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów. Zmiany dotyczą kilku obszarów działalności szkoły i choć są wycinkowe, to w większości dość istotne, więc warto się z nimi zapoznać. Omówię je tutaj w kolejności, jaką przyjęto w uzasadnieniu[2], które zdecydowanie ułatwia ich ogarnięcie i rozszyfrowanie intencji autorów.

Czy w ślad za smartfonami, również tablety i laptopy będą zabronione w szkołach? Jeszcze jesteśmy daleko od takiego rozwiązania, ale na świecie dyskusja na temat skuteczności cyfryzacji w edukacji się już rozpoczęła, a nawet w niektórych miejscach na świecie nawet podjęto już poważne decyzje na poziomie władz krajowych czy lokalnych.

Problem technologii w szkole nie jest jednoznaczny. Z jednej strony użycie technologii pomaga w szybkim uzyskiwaniu potrzebnych informacji, ale z drugiej - wyręcza uczniów w myśleniu, co może niekorzystnie odbijać się na ich kompetencjach. Kiedy używać, a kiedy lepiej powstrzymać się od używania technologii w szkołach.

Rozwój generatywnej sztucznej inteligencji zmienia dziś nie tylko narzędzia pracy intelektualnej, ale także samo środowisko uczenia się. Z perspektywy edukacyjnej oznacza to dostęp do wsparcia poznawczego na niespotykaną wcześniej skalę. Łatwość dostępu do odpowiedzi ujawnia nowe napięcie, ponieważ poprawność i użyteczność rezultatu nie muszą być równoznaczne z głębią jego zrozumienia.

Pojęcie „resetu” coraz częściej pojawia się w debatach publicznych jako synonim narzuconej zmiany, centralizacji decyzji i technokratycznej kontroli. W takim ujęciu reset budzi opór i często kojarzy się z projektem realizowanym ponad instytucjami i ponad ludźmi. Tymczasem w perspektywie edukacyjnej warto nadać temu pojęciu inne znaczenie.

Wiele mówi się o korzyściach wynikających z obserwacji koleżeńskiej lekcji nauczycieli. Ale można też zmienić perspektywę. Jak obserwować przebieg lekcji w klasie jako uczeń? Czy można obserwować relacje?

Pojawienie się wyspecjalizowanych agentów AI do nauki, pisania, badań czy organizacji własnej pracy, stawia przed edukacją pytanie, które jest zarówno praktyczne, jak i filozoficzne: czy człowiek jest jeszcze potrzebny w procesie uczenia się? Skoro agenci potrafią analizować, planować i generować treści szybciej od nas, to jaki sens ma dziś mówienie o partnerstwie poznawczym człowieka i sztucznej inteligencji?

Myśląc o przyszłości szkoły coraz rzadziej stawiamy pytanie, czy sztuczna inteligencja wejdzie do edukacji, a coraz częściej – jaką rolę w niej odegra. Zrobię zatem odważne, lecz realistycznego założenie: w najbliższej przyszłości ustawodawca uzna asystentów AI za pełnoprawnych partnerów pracy dyrektora i nauczyciela. Nie jest to jednak wizja futurologiczna, lecz eksperyment myślowy mający sprawdzić, jakie konsekwencje organizacyjne, kompetencyjne i etyczne niesie taki model oraz czy polska szkoła byłaby w stanie go udźwignąć.

Jak wykorzystać program Canva Education (Canva ZPE) na lekcjach, w projektach i w pracy z uczniami? Możliwości tego bezpłatnego dla nauczycieli i uczniów programu można pokazać przez pryzmat kompetencji 7C.

Szkoła od lat próbuje nadążyć za technologią. Kupuje sprzęt, wdraża platformy, testuje kolejne narzędzia. Rzadziej jednak zadaje pytanie: po co i w jakim celu uczniowie mają z tej technologii korzystać.

Sztuczna inteligencja nie zapukała do szkolnych drzwi – po prostu w nich stanęła. Zanim zdążyliśmy się przygotować, zanim ustaliliśmy wspólne reguły, zanim nauczyliśmy się z nią obchodzić, AI już była wśród nas. W telefonach uczniów, w ich pracach domowych, w materiałach przygotowywanych przez nauczycieli. Nie pytała o pozwolenie, nie czekała na reformy. Po prostu jest. I to wiele zmienia.

Za chwilę rozdanie świadectw. Dla jednych będzie to dzień wielkiej radości, dla innych ulgi, a dla niektórych także niepokoju, smutku czy rozczarowania. Warto jednak pamiętać o czymś bardzo ważnym, że świadectwo pokazuje jedynie fragment szkolnej rzeczywistości. Nie opowiada całej historii dziecka. Ale jest ważne, każde i to z paskiem i bez!

Każda zmiana jest trudna. Ostatnie lata to doświadczanie głębokiej zmiany cywilizacyjnej i próby dostosowania dydaktyki akademickiej do tych zmian. Można oczywiście udawać, że nic się nie dzieje, że to tylko studenci źli, że młode pokolenie niedobre itd. Takie zaklęcia dla samousprawiedliwienia. Lepiej jest jednak próbować zrozumieć zmiany cywilizacyjne jakie się dokonują oraz próbować dostosować edukacje do tych nowych warunków. I wcale nie chodzi o obniżanie wymagań.

Generatywna sztuczna inteligencja coraz mocniej zaznacza swoją obecność w świecie nauki. Pomaga przygotowywać publikacje, analizować dane i tworzyć materiały dydaktyczne. Jednocześnie środowisko akademickie coraz wyraźniej definiuje granice, których AI nie powinna przekraczać – szczególnie tam, gdzie chodzi o odpowiedzialność, etykę i ocenę jakości badań.

Koniec roku szkolnego niesie ze sobą mnóstwo emocji i oczekiwanie na wakacje. Przeważnie nie ma już energii do efektywnej nauki. W tym wpisie kilkanaście pomysłów na ten szczególny czas, który można zagospodarować z korzyścią dla uczniów i nauczyciela.

Czas końca roku bywa bardzo nerwowy. Uczniowie chcą poprawiać oceny, nauczyciel pragnie nadgonić program, za oknem lato – trudne do pogodzenia. Przeważnie jest to czas „stracony”. W tym wpisie trzy pomysły, jak uczynić ten czas pożytecznym.

Wcześniej pisałem o nowej antropologii uczenia się, argumentując, że każda prawdziwa zmiana w szkole musi zacząć się od pytania o człowieka. Kim właściwie jest uczeń w świecie, w którym na wyciągnięcie ręki ma możliwość współpracy z AI? W sytuacji, gdzie może otrzymywać natychmiastowe odpowiedzi, generować zaawansowane teksty i analizy, a jednocześnie tak łatwo może utracić odpowiedzialność za własne myślenie?

Odpowiadając na tytułowe pytanie: można. Należy. Warto! W dobrze pojętym interesie dziecka i społeczności, do której ono należy. Poniżej garść moich przemyśleń na ten temat, inspirowanych szkolną codziennością.

28 kwietnia ministra Nowacka pochwaliła się w mediach społecznościowych: „Dziś odbyło się pierwsze czytanie projektu ustawy o prawach i obowiązkach ucznia”. Mowa o 45 stronach pełnych prawniczego żargonu, na których zapisano powołanie do życia kolejnej biurokratycznej struktury w systemie edukacji, jaką ma być instytucja Rzecznika Praw Uczniowskich. Obligatoryjna na szczeblu krajowym, wojewódzkim oraz szkolnym. W istocie ustawa ta stanowi kolejny krok w kierunku paragrafizacji systemu edukacji - uczynienia z placówki oświatowej urzędu uwikłanego w dziesiątki procedur, mających w założeniu chronić dzieci i młodzież przed złą wolą i nieudolnością pedagogów. Poszerzy ona tylko pole, na którym ścierać się będą racje rodziców i nauczycieli, już teraz bardzo odległe i często rodzące konflikty.

Czy faktycznie ryby i dzieci głosu nie mają? Czy zadaniem szkoły i nauczycieli jest tylko napełnić głowy uczniów informacjami i sprawiać, że będą nabywać przydatnych umiejętności „życiowych”? A gdy słyszymy popularne hasło – „edukacja to relacje” – to jak przełożyć je na praktykę szkolną? Czy warto budować szkołę opartą na dialogu (i czy to w ogóle możliwe)? Jak rozmawiać z uczniami i uczennicami, żeby budować relacje, wzmacniać poczucie bezpieczeństwa i wspierać odporność psychiczną?

Edunews.pl oferuje cotygodniowy, bezpłatny (zawsze) serwis wiadomości ze świata edukacji. Zapisz się:
Zgadzam się na Warunki korzystania

Ostatnie komentarze

Ppp napisał/a komentarz do Czerwcowy maraton – czas start!
Wszystko to prawda, ale najpierw szkoła sama wmawia uczniom, że oceny są ważne. Jakby od początku st...
Ppp: Lody nie dla wszystkich, tylko dla wszystkich uczniów!
Pełna zgoda. Raz, że jeden ma piątki bez wysiłku, a drugi wypruwa sobie żyły dla miernej. Dodać też ...
Ppp napisał/a komentarz do Mój zeszyt papierowy i odręczne notatki
Byłem na pograniczu - w podstawówce pisanie ręczne, w liceum - mieszane, na studiach i w życiu doros...
Z czysto praktycznego punktu widzenia zastanawia mnie czy aby myśleniem życzeniowym nie jest stwierd...
Kiedyś nauczyciel do ucznia mógł powiedzieć: "Jak ci się nie podoba, idź do innej szkoły, mnie to ni...
Alicja napisał/a komentarz do Poprawianie prac przez uczniów
Tekst ma drugie dno. Dobrze, że wybrzmiało to, że poprawianie prac to dla nauczyciela zajęcie czasoc...
Bardzo ważny temat, dziękuję.

Nadchodzące wydarzenia

Czytaj więcej

Grid List

Kto ma informację, ten ma władzę – to popularne powiedzenie jest w rzeczywistości przeróbką wypowiedzi genialnego obserwatora naszego świata, Ryszarda Kapuścińskiego. W Autoportrecie reportera pisał: Ten ma władzę, kto ma w ręku studio telewizyjne, a szerzej – media w ogóle. Celna obserwacja, którą możemy odnosić do współczesnego świata na żywo. Dotyczyła tradycyjnych mediów elektronicznych i prasowych – ale jej sens rozciąga się także na epokę Internetu i jego współczesną hybrydę: AI-netu.

Po raz 11. nauczyciele wczesnoszkolni spotkali się w Warszawie na INSPIR@CJACH WCZESNOSZKOLNYCH. To coroczne spotkanie jest okazją do wymiany pomysłów, doświadczeń i do „zarażania” dobrymi rozwiązaniami dydaktycznymi i metodycznymi, a także do nawiązywania kontaktów, które potem często rozwijają się we współpracę między nauczycielami i klasami w odległych od siebie szkołach czy wspólnymi projektami.

„Proszę natychmiast przeprosić kolegę”, „Koniec dyskusji”, „Pójdziecie do dyrektora i on zdecyduje, kto ma rację” – takie komunikaty często pojawiają się w sytuacjach konfliktowych. Choć mogą szybko zakończyć spór, rzadko pomagają rozwiązać jego przyczyny.

Wielu nauczycieli zadaje sobie pytanie, jak przekazać swoim uczniom teorię zamkniętą w podręczniku w formie realnego, rozbudzającego ciekawość doświadczenia w ciągu lekcyjnych zaledwie 45-minut. Jak sprawić, by młody człowiek nie tylko odważył się na  samodzielne eksperymentowanie i odkrywanie nauki w życiu codziennym, ale by w ogóle zechciał doświadczać świata w sposób bezpośredni i angażujący? Dla wielu edukatorów w ciągu kilku ostatnich lat odpowiedzią stały się Strefy Odkrywania, Wyobraźni i Aktywności (w skrócie SOWA). To właśnie tam wraz ze swoimi podopiecznymi przekonują się, że nauka nie polega na gotowych odpowiedziach, lecz na procesie odkrywania i ciągłego udoskonalania.

Edu-myśli-my

 
Uczenie się jest skarbem, który możemy zabrać ze sobą wszędzie.
[przysłowie chińskie]

Tablica ogłoszeniowa

  • TIK-owe plakaty edukacyjne do klas lekcyjnych dużego formatu (A2) do pobrania tutaj.
  • W kanale Futuredu/Edunews.pl we Flickr.com dostępnych jest ponad 1000 zdjęć na licencji CC-BY mających kontekst edukacyjny.
  • W sklepie internetowym Edustore.eu można skorzystać z kilkudziesięciu e-zasobów dydaktycznych (ebooki, scenariusze, gry, filmy itp.).

Jesteśmy na facebooku

fb

Cookies

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.