Ponad 500 tys. nauczycieli z całej Polski od września wraca do nauki stacjonarnej. Zmagają się z wieloma problemami większymi niż tylko luki w wiedzy uczniów. Obecnie największym problemem polskiej szkoły są relacje nauczycieli z uczniami, osłabione przez zdalne nauczanie - twierdzi prezes Fundacji Zwolnieni z Teorii. Wychodząc naprzeciw temu problemowi, organizują specjalną grupę, której jednym z celów jest odbudowanie relacji międzyludzkich i publikują film w mediach społecznościowych, ukazujący esencję problemu.

Czy można pogodzić pracę w dużej fundacji z nauczaniem w szkole podstawowej? Monika Zwierko, członek zarządu Fundacji Uniwersytet Dzieci i nauczycielka języka polskiego w klasie siódmej jednej z wrocławskich szkół, udowadnia, że tak. O swoim powołaniu, pasji do uczenia i eksperymentowania oraz kompetencjach, które są niezbędne do pracy w szkole opowiada w swoich wspomnieniach z pierwszego roku w nowej roli.

Dużo mówimy o angażowaniu uczniów w uczenie się. A mniej o angażowaniu nauczycieli w nauczanie. Chęć pracy jako nauczyciel nie jest dana nauczycielowi na zawsze. Nawet, jeśli na początku miał dużą motywację do pracy w szkole, to po pewnym czasie może ona wygasnąć. Obserwujemy zwiększoną liczbę rezygnacji z zawodu. Wielu nauczycieli jest zmęczonych nauczaniem zdalnym, przy braku wsparcia ze strony władz i społeczeństwa.

Niektórzy nauczyciele skarżą się, że uczniowie ich nie słuchają. Nawet, jeśli nie mówią o tym głośno, to mają takie wrażenie. Ten problem wiąże się zwykle z zarządzaniem klasą, które nie jest ani oczywiste, ani proste. Weźmy pod rozwagę cztery pułapki, w które wpadają nauczyciele.

Pandemia – słowo odmieniane w roku 2020 przez wszystkie przypadki. Dotąd znane z filmów i kart historii, stało się moją codziennością. Codziennością, która naznaczyła moje życie prywatne i zawodowe do tego stopnia, że w pewnym momencie połączyły się one w nierozerwalną całość.

Praca nauczyciela jest moją pasją. Ciągle szukam, uczę się, doskonalę metody pracy. Od wielu lat jestem nauczycielką matematyki, wychowawcą, wicedyrektorem szkoły. Przed nauczaniem zdalnym technologie cyfrowe nie były mi obce. Podczas lekcji korzystałam z rzutnika, tablicy interaktywnej i monitora multimedialnego. A jednak zamknięcie szkół i zmiany z tym związane zarówno mnie, jak i moich kolegów, zaskoczyły. Wielu nauczycieli w mojej szkole unikało nowych technologii. Mimo że uważam, że nasza szkoła jest dobrze wyposażona w sprzęt, ciężko było namówić niektórych, by korzystali z niego na lekcjach. Oczywiście byli tacy, którzy pracowali chętnie, ale większość nie chciała się przekonać.

Jaka to różnica? W pierwszej wersji koncentrujemy się na uczniu, a w drugiej przenosimy uwagę na nauczyciela. W drugiej aprobata ze strony nauczyciela staje się celem. Uczeń pracuje na pochwałę ze strony nauczyciela, a w pierwszej sam jest autorem sukcesu.

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb
Edunews.pl oferuje cotygodniowy, bezpłatny (zawsze) serwis wiadomości ze świata edukacji. Zapisz się:
captcha 
I agree with the Regulamin

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie