Czatboty AI (LLM) są wytrenowane do uprzejmości i są cierpliwe. I to dużo bardziej niż ludzie. Nie obrażają się, nie irytują i zawsze mają ostatnie słowo. Nie reagują negatywnym odwzajemnieniem na milczenie, nieuprzejmą konwersację. Można przestać rozmawiać bez powiedzenie „dziękuję”. Można powiedzieć, że są niedoścignionym wzorem uprzejmego człowieka. Czy to coś zmieni w relacjach międzyludzkich? Czaty AI będą protezą na niedowład umiejętności społecznych człowieka?

W życiu każdego nauczyciela przychodzi moment zastanowienia - czy to co robię ma sens? Kiedy zobaczę efekty swojej pracy? Jeśli pracujemy z uczniami starszymi, te efekty widać niemal od razu. Uczniowie wygrywają konkursy, olimpiady i świetnie zdają maturę. Ale jeśli pracujemy z uczniami w młodszym wieku szkolnym, to efektów nie widać od razu.

Początek lipca to dogodny moment, by przyjrzeć się temu, co przyniósł polskiej edukacji miniony rok szkolny. Co prawda rozum radzi zapomnieć na pewien czas o sprawach zawodowych, serce jednak nie sługa i każe pochylić się nad klawiaturą, by rzucić światło na sprawy, w mojej ocenie szczególnie istotne z punktu widzenia funkcjonowania szkoły. Tym bardziej, że bulgotało w kotle zwanym „polską edukacją” bardzo intensywnie.

Przez cały cykl szkolny byłem prymusem. Umiałem wszystko, czego nie trzeba było umieć poza salą lekcyjną. Średnia 5.7 w gimnazjum, 93% pkt w rekrutacji na SGH itd.

Każdego roku setki uczniów z własnej okolicy codziennie wsiadają do pociągów i autobusów jadących do dużych miast. Dla wielu rodzin jest to oczywisty wybór. Wielkomiejskie szkoły często zajmują wysokie miejsca w ogólnopolskich rankingach, dlatego łatwo dojść do wniosku, że właśnie tam dziecko otrzyma najlepszą edukację.

Dlaczego licum? Bo tak wymawiał słowo liceum nasz ulubiony dyrektor i nauczyciel matematyki Jan Przyszlak. I my, ukradkiem i zaocznie go przedrzeźniając, też mówiliśmy licum. Ale w czasach szkolnych mówiliśmy na szkołę „buda”. W tamtych czasach nigdy o tym nie myślałem i nie stawiałem pytania „dlaczego”. A teraz, z okazji jubileuszowego zjazdu mojej ukochanej szkoły, mojego liceum, odwiedzam swoją starą budę i spotykam się z dawnymi koleżankami i kolegami. Wracam pamięcią do młodości. Na duszy aż cieplej.

W debacie o szkole coraz częściej pojawia się słowo „dobrostan”. Brzmi dobrze. Ciepło. Bezpiecznie. Jest niemal bezdyskusyjne, bo któż odważyłby się powiedzieć, że nie należy dbać o dobro dziecka? Wszystkie dzieci są nasze, wszystkie zasługują na troskę, wszystkie powinny doświadczać w szkole szacunku, bezpieczeństwa i życzliwości. Politycznie jest to pojęcie wygodne, medialnie nośne, społecznie akceptowalne. Można je wpisać do strategii, podstaw programowych, projektów profilaktycznych i przemówień ministrów edukacji.

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Ppp napisał/a komentarz do Dlaczego zapominamy i co z tym zrobić?
Należałoby zacząć od zmian w programie nauczania. Zapamiętywaniu SPRZYJA związek informacji z życiem...
Ekrany pogarszają sen, ale stres i późno jedzona kolacja robią to BARDZIEJ. Technologie wypierają ak...
Ppp napisał/a komentarz do Szkoła jako gra w cudzą grę
PEŁNA ZGODA.Pozdrawiam.
Opisane problemy nie dotyczą tylko smartfonów. Można ignorować swoje dziecko, by rozmawiać z koleżan...
Ppp napisał/a komentarz do Jaki jest prawdziwy koszt wyboru szkoły?
PEŁNA ZGODA. Tzw. "dobre szkoły" bazują na tym, że przyjmują bardzo dobrych uczniów, którzy większoś...
PS Dodam jeszcze o "dochodzeniu do czegoś życiu" - nie ma jednej definicji sukcesu, nie każdy musi b...
Pytanie co nazywamy szkołą. Zgadzam się, że szkoła powinna uczyć myślenia i dać przestrzeń do pytań,...
Miło się czytało, ale to tylko teoria. Na stu kilkudziesięciu nauczycieli, których spotkałem, tylko ...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie