Wraz z początkiem roku szkolnego wracają problemy, o których w kontekście edukacji mówi się znacznie rzadziej niż o podstawie programowej, wynagrodzeniach nauczycieli czy wynikach uczniów. Chodzi o warunki, w których każdego dnia odbywa się nauka i nauczanie. Aż 8 na 10 nauczycieli twierdzi, że hałas panujący w szkołach powoduje u nich stres, zmęczenie i bóle głowy, a 83% upatruje w nim przyczynę zwiększonej pobudliwości i agresji uczniów. Do tego dochodzą problemy z przegrzanymi i dusznymi salami lekcyjnymi, złym oświetleniem i barierami utrudniającymi funkcjonowanie osobom z niepełnosprawnościami. Ogólnopolskie badanie „Co widać, słychać ii czuć w polskiej szkole?” ujawnia, jak naprawdę wygląda codzienność w polskich budynkach edukacyjnych.

Jeszcze dekadę/dwie temu mogło się wydawać, że nadchodzą złote czasy dla edukacji – dzięki technologii zyskaliśmy praktycznie nieograniczone możliwości uczenia się, wszędzie, wszystkiego, w każdym wieku i o każdej porze. Ale to nowe Oświecenie jednak nie nadeszło. Totalne zanurzenie dzieci i młodzieży w nieedukacyjnym cyfrowym świecie social mediów, a ostatnio i narastający regres poznawczy dzięki narzędziom AI oraz zupełnie powszechna i codzienna w sieci dezinformacja – skłaniają raczej do myślenia, że powracają tzw. wieki ciemne. Coś się niedobrego dzieje z edukacją w krajach zachodnich i jeśli po PISA 2022 nie byliśmy tego pewni, teraz po opublikowanych wynikach PISA 2025 – możemy chyba poważnie myśleć o kryzysie edukacji w Europie i Ameryce oraz jego skutkach.

Czy szkoła jest dla Polaków ważna? Czego od niej oczekujemy? Centrum Edukacji Obywatelskiej opublikowało raport „Szkoła do życia" z ogólnopolskiego, reprezentatywnego badania społecznych oczekiwań wobec szkoły. Razem z premierą raportu wystartowała kampania „Świadectwo na całe życie", która na nowo definiuje, czym jest szkoła do życia: miejscem jednocześnie przygotowującym do dorosłości i przyjaznym – w którym da się dobrze żyć tu i teraz.

Robienie zrzutów ekranu może sprawiać, że gorzej zapamiętujemy utrwalone na nich informacje - wykazały badania przeprowadzone przez psychologów z Binghamton University (USA).

Czy o wyniku matury decyduje przede wszystkim liczba godzin spędzonych nad książkami? Niekoniecznie. Równie istotne może być to, w jaki sposób uczeń organizuje naukę, jak często wraca do wcześniejszego materiału i czy samodzielnie mierzy się z problemami. Przez kilka lat badaliśmy sposoby przygotowania uczniów do matury z matematyki i fizyki. Analiza objęła ponad 900 maturzystów. Jej efektem jest system PIPES, którego założenia oraz wyniki zostały opisane w recenzowanym artykule naukowym w czasopiśmie „Education Sciences”.

Wiele popularnych platform cyfrowych, z których korzystamy na co dzień zostało zaprojektowanych tak, aby zapewniać natychmiastowe nagrody za minimalny wysiłek. Według naukowców Estońskiej Rady ds. Badań niekończące się przewijanie, korzystanie z algorytmicznie dobieranych treści i akceptowanie ciągłych powiadomień mogą z czasem utrwalać nawyki, które sprawiają, że czynności wymagające wysiłku poznawczego – takie jak nauka, ciągłe czytanie czy rozwiązywanie złożonych problemów – będą częściej subiektywnie oceniane jako mniej atrakcyjne.

Pewna chińska bajka opowiada o starym mistrzu, który szukał swojego następcy. Każdy z jego uczniów chciał zostać namaszczony na to stanowisko, więc naśladowali oni swojego nauczyciela we wszystkim, ale mimo to mistrz nie mógł się zdecydować. Powtarzał pod nosem: taki sam jak ja. I pewnego dnia pojawił się nowy uczeń, który robił wszystko dokładnie odwrotnie niż mistrz i to on, pomimo protestów pozostałych uczniów, został wybrany następcą. Stary mistrz dostrzegł w nim właśnie siebie - kogoś, kto podąża własną ścieżką[1]. I tu pojawia się pytanie o rolę nauczyciela w polskiej szkole – kim on jest i kim powinien być dla ucznia.

W kolejnym wakacyjnym artykule, inspirowanym wydarzeniami minionego roku szkolnego, wezmę dzisiaj na tapet sposób stanowienia prawa oświatowego. Prawa, które w ciągu trzydziestu sześciu lat mojej kariery dyrektora szkoły zwielokrotniło swoją objętość, a przy tym uległo takiej komplikacji, że w praktyce nie sposób przestrzegać go w całej rozciągłości.

Sztuczna inteligencja staje się coraz ważniejszą częścią życia nas wszystkich i już teraz kształtuje dzieciństwo na całym świecie – zarówno w dobry, jak i zły sposób. Nowe dowody jasno pokazują skalę i tempo, w jakim dzieci na całym świecie sięgają po AI. Jednocześnie obnażają one ryzyka i podziały, jakie ta technologia za sobą niesie.

To pytanie właśnie zaczyna brzmieć naprawdę poważnie. A odpowiedź wcale nie jest oczywista.

Bez większego rozgłosu pojawił się projekt ustawy wprowadzającej państwowy e-dziennik. Niemalże już, zaraz, od ręki, bo pilotaż ma ruszyć za niespełna dwa miesiące, a od września 2027 roku ma już być dostępna wersja w pełni funkcjonalna. Podobno bezpłatna, co ma ją odróżnić od powszechnie dzisiaj używanych e-dzienników oferowanych przez firmy prywatne. W tym momencie aż prosi się, by przypomnieć mądrość ludową, że nie ma darmowych obiadów – ktoś będzie musiał ponosić koszty utrzymania systemów umożliwiających eksploatację. Nie licząc już nawet bieżącej obsługi, bo tę już dzisiaj zapewniają pro bono nauczyciele i dyrektorzy szkół, w ramach swojego 40-godzinnego tygodnia pracy.

Dzieci mają w sobie niepohamowaną ciekawość świata. Co się zatem dzieje, że kilka czy kilkanaście lat później młody człowiek budzi się rano i mówi, że nie chce iść do szkoły? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Marcin Szala, dyrektor Liceum Artes Liberales.

W ostatnich tygodniach pojawiło się kilka ważnych publikacji, które pokazują, że rozmowa o sztucznej inteligencji w edukacji dojrzewa. W badaniach coraz rzadziej zadaje się pytanie, czy AI bardziej pomaga, czy szkodzi. Coraz bardziej interesuje nas to, kiedy AI wspiera ludzkie myślenie, a kiedy zaczyna je zastępować.

Przyznanie się do błędu lub niewiedzy to rzadkość w obecnych czasach. Zdecydowanie lepiej jest być nieomylnym. Nawet sztuczna inteligencja nie przyznaje się, że czegoś nie wie lub że dała błędne wskazówki. Czy przyznawanie się do błędu opłaca się?

Przeprowadzone ostatnio przez zespół uczonych z Uniwersytetu Warszawskiego „Ogólnopolskie badanie na temat ryzyka psychologicznego i stresu w zawodzie nauczyciela”[1] wykazało, że 50% badanych doświadcza wysokiego lub bardzo wysokiego poziomu stresu, a tylko mniej niż jedna piąta uznaje poziom obciążenia za niski. W efekcie, 72% respondentów nie wyklucza odejścia z zawodu, z czego jedna trzecia aktywnie się do tego szykuje.

Żyjemy w epoce, w której wiedza przestała być skarbem ukrytym w bibliotekach, a stała się strumieniem nieustannie płynącym, dostępnym na wyciągnięcie ręki, gotowym do użycia w każdej chwili. To zmiana rewolucyjna, dokonywała się w czasie ostatnich kilku dziesięcioleci. Wystarczy telefon, szybkie zapytanie, a teraz także narzędzia sztucznej inteligencji, które nie tylko podpowiadają odpowiedzi, lecz także syntetyzują, porządkują i interpretują. W takim świecie nawet moje własne poszukiwania i narzędzia dydaktyczne musiały ulec przemianie.

Zmiany klimatu przestały być abstrakcyjnym tematem naukowych konferencji. Coraz częściej stają się codziennym doświadczeniem. Długotrwałe susze przeplatają się z gwałtownymi ulewami, poziom wód gruntowych spada, z krajobrazu znikają owady zapylające, a wraz z nimi kolejne gatunki roślin i zwierząt.

Pytanie o sens szkoły wydaje mi się dziś ważniejsze niż pytanie o kolejne reformy, narzędzia czy technologie. Zanim zaczniemy zastanawiać się, jak szkołę zmieniać, warto zapytać: po co właściwie ma istnieć?

Podcasty to audycje dźwiękowe, których odcinki ukazują się regularnie i można je odsłuchać za pomocą urządzenia mobilnego, zdobywają coraz większą popularność w naszym kraju. Podczas gdy w krajach anglosaskich, np. w USA czy Kanadzie, podcasty ugruntowały już swoją pozycję, w Polsce świadomość tego, czym jest podcast oraz dostępność szerokiej bazy podcastów na różne tematy wciąż się dopiero tworzy.

Każdy z nas może mieć wpływ na zmianę edukacji szkolnej. Wystarczy tylko… zacząć współpracować, przygotowywać małe i duże zmiany w szkole oraz wdrażać je w życie. Proste? No nie, nie takie proste, ale na pewno jest to możliwe. Jeśli tego naprawdę chcemy, zacznijmy zmiany w edukacji od naszej szkoły, w której uczymy lub do której chodzą nasze dzieci.

Jak sobie radzimy w szkole z "trudnymi" zachowaniami uczniów? Jak reagować, jak poszukiwać najlepszego rozwiązania? Co warto, a czego nie warto robić - o tym opowiadał w webinarze Superbelfrzy Nocą #31 Prof. UAM dr. hab. Jacek Pyżalski z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

fot. domena publiczna - Pixabay.com

Podkasty

Badania naukowe są raczej zgodne w ocenie wpływu muzyki na rozwój mózgu małego dziecka – jest on jak najbardziej pozytywny. Z drugiej strony od wielu lat można zaobserwować powolny regres edukacji muzycznej w szkole – uznano chyba, że to zbyt trudne i kosztowne kształcić nauczycieli muzyki, nie mówiąc już o wyposażeniu szkół w instrumenty muzyczne. Czy warto jeszcze uczyć muzyki? Co robimy dobrze, a co źle?

fot. Fotolia.com

Podkasty

Próbujmy zmienić sposób patrzenia na edukację szkolną. Zazwyczaj myślimy o szkole w perspektywie kariery dzieci – pokonują one kolejne etapy kształcenia, osiągając pewne odgórnie ustalone standardy , idą dalej do kolejnej szkoły, kończą edukację szkolną i… wtedy może właśnie pojawić się rozczarowanie – że ten wyidealizowany świat, który obiecywała nam szkoła nie istnieje. I trzeba sobie w nim radzić i uczyć się wszystkiego od nowa. I wówczas te nasze „dorosłe dzieci” już zupełnie inaczej patrzą na szkołę.

fot. Fotolia.com

Podkasty

To czego najbardziej potrzebujemy w relacjach nauczyciele (szkoła) – rodzice to: otwartości na współpracę, dialogu i współpracy, zaufania i szacunku do siebie. Ze szczególnym naciskiem na zaufanie. Bez tego nic lub niewiele da się w szkole zrobić.

Nieobecność naukowców w sieci sprawia, że lukę wypełnią inni „eksperci”, szerząc narracje spiskowe czy treści pseudomedyczne – powiedział PAP popularyzator nauki i chemik, dr inż. Konrad Skotnicki, znany jako Doktor z TikToka. Dodał, że warto z nauką wejść do miejsc, gdzie młodzi i tak są obecni.

15 lutego minęły dwa lata od wejścia w życie ustawy o ochronie małoletnich, która w sposób systemowy wzmocniła ochronę dzieci przed przemocą i nałożyła na szkoły, przedszkola, organizacje społeczne oraz inne podmioty pracujące z dziećmi obowiązek wdrożenia Standardów Ochrony Małoletnich. To dobry moment na zastanowienie się, czy przyjęte rozwiązania spełniają swój cel.

Obserwujemy kryzys zaufania w pokoleniu Z. Młodym trudno odróżnić w mediach prawdę od fałszu. Jednak im ktoś ma bardziej rozwiniętą wiedzę, tym trudniej ulegnie manipulacji – mówi w wywiadzie z PAP dr Artur Urbaniak z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza (UAM) w Poznaniu.

Im dłużej zajmuję się edukacją, tym więcej dostrzegam elementów i zależności, które na siebie silnie wpływają. Niektóre z nich mogą być hamulcem dla wielu zmieniaczy rzeczywistości szkolnej. Z niektórymi da się żyć i je omijać, żeby realizować własne pomysły i osiągać cele, czyli potocznie mówiąc – „robić dalej swoje”. Jak zatem zmieniać szkołę i uczenie (się)?

Sztuczna inteligencja (AI) już dziś rozwiązuje problemy, z którymi ludzkość mierzyła się od dekad – uważa prof. Włodzisław Duch z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika (UMK). Dodaje, że AI może też przyczyniać się do powierzchownego postrzegania świata, jeśli nie wprowadzimy odpowiedniej edukacji.

Czasami można odnieść wrażenie, że kategorie „bullying” i „przemoc rówieśnicza” stosowane są zamiennie. Czy rzeczywiście oznaczają to samo? Rozmawiamy o tych zjawiskach z Anetą Derdą z Centrum Edukacji Obywatelskiej.

Edunews.pl oferuje cotygodniowy, bezpłatny (zawsze) serwis wiadomości ze świata edukacji. Zapisz się:
Zgadzam się na Warunki korzystania

Ostatnie komentarze

WSZYSTKIE opisane problemy istniały już dawniej, przez wynalezieniem AI. Jak się nie rozumiało, to s...
Jan napisał/a komentarz do „Nie wiem” – buduje zaufanie
Więcej autorytetu u uczniów traci się gdy się pomyliło i się nie miało odwagi przed nimi do tego prz...
Ppp napisał/a komentarz do „Nie wiem” – buduje zaufanie
Problemem jest ocenianie. Błąd jest rzeczną normalną i powinien być akceptowany, a przyznanie się do...
Anna Kuryłek napisał/a komentarz do Zmieniajmy szkołę, a nie nauczycieli!
Bardzo mądre uwagi :)
Gość napisał/a komentarz do Zmieniajmy szkołę, a nie nauczycieli!
Nareszcie padają postulaty aby zmienić, a tak naprawdę poprawić i uczynić dla nauczycieli lżejszymi,...
Gość napisał/a komentarz do Tydzień projektowy z pewnym zastrzeżeniem
Taki tydzień projektowy powinien być nagrodą za zrealizowanie przez wszystkich uczniów materiału na ...
Jan napisał/a komentarz do Jacy mają być Twoi uczniowie?
Ilekroć czytam tak jak tu pod koniec tego artykułu o tym że "nie wszyscy muszą być ..." i dalej wymi...
Ppp napisał/a komentarz do Jacy mają być Twoi uczniowie?
Nauczyciel powinien być jak latarnia morska - ona nie narzuca kierunku, tylko pomaga w orientacji.Po...