Żyjemy w świecie, w którym inteligentne systemy przestały być futurystyczną wizją, a stały się naszą codzienną infrastrukturą. Na przykład inteligentne miasta (Smart Cities) optymalizują nasz ruch po mieście, Smart Grids zarządzają energią w naszych domach, a zaawansowane systemy medyczne potrafią przewidzieć chorobę, zanim poczujemy jej pierwsze objawy. W tym splocie technologii i życia nie jesteśmy tylko użytkownikami, lecz partnerami poznawczymi maszyn. Dlaczego więc, gdy wchodzimy do budynku szkoły, to partnerstwo nagle znika, ustępując miejsca archaicznej hierarchii?
Manna z nieba
Powiedzieć, że świat biegnie, to nic nie powiedzieć. Prędkość zmian w każdej z dziedzin, nawet takich, które z prędkością nie miały wielkich doświadczeń, przyprawia o zawrót głowy. Dosłownie: to co wiemy dziś rano może zdezaktualizować się w południe, a wieczorem stać się historią. Najważniejszym czynnikiem, który spowodował to przyspieszenie jest rozwój IT, ale „kopa” całemu światu dała dopiero AI. Jest tak szybko, że nie zauważamy już poszczególnych szprych w kręcącym się kole postępu, a wręcz mamy wrażenie, że kręcą się one do tyłu. Znamy to złudzenie optyczne od lat – i raczej nie dajemy się już na nie nabierać. No jasne…
Historie rodem z dobrej edukacji
Edukacja jest jednym z najstarszych narzędzi zmieniania świata. Ktoś, kto zakłada szkołę, wpisuje się tym samym w ten ponadczasowy nurt rozwijania ludzkich umysłów i osobowości. W Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku odbyła się konferencja „Dlaczego chcieliśmy zmieniać świat? Historie twórców szkół z lat 1989–1995”, podsumowująca projekt badawczy poświęcony historiom szkół niepublicznych, które powstawały w Polsce w latach 1989-1995, a które do dziś kontynuują swoją misję zmieniania naszej rzeczywistości.
Po co i z kim zmieniać edukację?
Pracuję w edukacji prawie 20 lat i cały czas rozmawiamy o tym, że szkoła powinna wyglądać inaczej. Jakiś czas temu zaczęłam się zastanawiać, kiedy dokładnie pojawiły się postulaty zmiany. A także po co i jakie. O tym, czy szkoła ma umacniać obowiązujące reguły i normy społeczne, czy raczej zachęcać do krytycznego myślenia; czy ma przekazywać wiedzę i umiejętności (a jeśli tak, to jakie), czy uczyć tradycji i kultury, zwyczajów i właściwego zachowania, ludzie zastanawiają się w zasadzie od starożytności.
Szkoła oczami ucznia – czego dorośli często nie zauważają?
Zbliżają się święta, a po nich koniec I okresu, czyli podsumowanie niemal półrocznej pracy uczniów. To dobry czas na refleksję.
Szkolne budżety obywatelskie - narzędzie edukacji obywatelskiej
Nowy przedmiot dla szkół ponadpodstawowych “edukacja obywatelska”, drugi punkt polityki oświatowej “Szkoła miejscem edukacji obywatelskiej”, tegoroczny Sejm Dzieci i Młodzieży pod hasłem „PorozmawiajMY o edukacji obywatelskiej” - wszystko wskazuje na to, że system edukacji obrał mocny kurs w stronę kształtowania umiejętności obywatelskich. Wraz z tymi zmianami można zauważyć rozwój narzędzi, które realnie oddają sprawczość w ręce młodych ludzi. Jednym z nich jest szkolny budżet obywatelski (SBO) - proces, w którym cała społeczność szkolna decyduje o wydatkowaniu części budżetu, zdobywając doświadczenie współdecydowania i odpowiedzialności.
Rękodzielnia – innowacje, pasja i serce w edukacji
Rękodzielnia, czyli wyjątkowa pracownia w Szkole Podstawowej nr 53 im. Fryderyka Chopina w Szczecinie, to przykład tego, jak nowoczesne technologie i tradycyjne rękodzieło mogą wspólnie wspierać proces edukacji. Wyposażona w hafciarki komputerowe, maszyny do szycia, drukarki 3D czy długopisy 3D, stała się przestrzenią, w której uczniowie uczą się nie tylko obsługi nowoczesnego sprzętu, ale także rozwijają kreatywność, współpracę i poczucie sprawczości.


