COVID-19 stworzył nową rzeczywistość w każdym aspekcie naszego życia - powstała dla wszystkich taka pandemiczna terra incognita. Pandemia zmusiła także szkolnictwo na całym świecie do zupełnie nowych form pracy i działań edukacyjnych. Była (jest) wielkim wyzwaniem dla wszystkich w nie zaangażowanych - pedagogów, uczniów i rodziców.

Oceniając gotowość szkół do startu nauczania zdalnego, co drugi polski edukator dał swojej placówce jedynkę. Przygotowywanie zdalnych zajęć zajmowało dużo więcej czasu i wyczerpywało psychicznie, a głównym utrudnieniem okazały się problemy z zapleczem technicznym u dzieci. Z drugiej strony przymus nauczania zdalnego zmienił metody pracy i nawyki edukatorów - można oczekiwać, że oświata stanie się bardziej nowoczesna. Takie wnioski przynosi ankieta, którą przeprowadził wśród nauczycieli Skriware, warszawski startup edukacyjny.

Nieoczekiwane przejście na nauczanie zdalne stworzyło i ciągle stwarza nam wiele problemów i na pewno nie zastępuje efektywnie rzeczywistego nauczania. Widzimy, że nie da się przenieść w pełni rzeczywistego nauczania wprost na zdalną domenę i że to się nie zawsze sprawdza. Jednak cały czas uczymy się, jak nauczać w nowych warunkach i nabieramy doświadczenia.

Rodzice ze szkołą. Szkoła z rodzicami. Temat trudny i delikatny. Temat ważny. Szkoła to nauczyciele, uczniowie i ich rodzice. Trzy części tworzące całość. Rodzaj interakcji między tymi częściami często określa całość, czyli szkołę.

Dzieci z niepełnosprawnościami i specjalnymi potrzebami edukacyjnymi powinny móc uczyć się w ogólnodostępnej, rejonowej szkole podstawowej. Założenie to wynika wprost z przepisów prawa oświatowego. Istnieje jednak rozdźwięk pomiędzy przepisami, które w teorii gwarantują każdemu dziecku prawo do edukacji w szkole rejonowej (dostosowanej do indywidualnych potrzeb), a praktyką, która utrudnia realizację tego prawa. Przeciętna polska szkoła rejonowa – niestety nie jest placówką dostępną. Odpowiedzią na ten stan rzeczy jest projekt Dostępna Szkoła, który ma pomóc szkołom w likwidacji barier z zakresu dostępności.

W związku z pojawieniem się licznych artykułów na temat lekcji online oraz ogromnej krytyki, jaka na nią spadła, pojawiła mi się wątpliwość, czy piszący rozumieją się nawzajem, używając różnych określeń na jednakowe zjawisko. Obecna sytuacja zmusiła edukację do przejścia do nauczania zdalnego, a głównym nośnikiem tej formy przekazywania wiedzy stał się Internet. Dlatego niezbędne jest poruszenie istoty problemu, pojawiających się różnych internetowych lekcji oraz chaosu pojęciowego w tym zakresie.

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie