Edukacja matematyczna to ciągle duże wyzwanie dla wielu nauczycieli wczesnoszkolnych. Często budzi niepokój, niepewność, co do sposobu realizacji treści, kształtowania kompetencji oraz tego, co naprawdę w matematyce ważne. Zbyt często główny nacisk i uwaga koncentrują się na liczbach i obliczeniach, a to nie liczby są istotą edukacji matematycznej.

Wiele popularnych platform cyfrowych, z których korzystamy na co dzień zostało zaprojektowanych tak, aby zapewniać natychmiastowe nagrody za minimalny wysiłek. Według naukowców Estońskiej Rady ds. Badań niekończące się przewijanie, korzystanie z algorytmicznie dobieranych treści i akceptowanie ciągłych powiadomień mogą z czasem utrwalać nawyki, które sprawiają, że czynności wymagające wysiłku poznawczego – takie jak nauka, ciągłe czytanie czy rozwiązywanie złożonych problemów – będą częściej subiektywnie oceniane jako mniej atrakcyjne.

Wakacje kojarzą się z odpoczynkiem, swobodą i beztroską. Dla wielu dzieci rzeczywiście są czasem regeneracji. Jednak nie dla wszystkich. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę podkreśla, że przemoc rówieśnicza nie kończy się wraz z ostatnim dzwonkiem w szkole. Zmienia miejsce, ale rani tak samo. Może pojawić się na obozach, półkoloniach, wyjazdach sportowych, podczas wspólnych wakacji. Co ważne, konflikty czy bullying ze szkolnych korytarzy w okresie letnim może przenieść się do Internetu, gdzie kontakt z rówieśnikami trwa przez cały rok.

Etap edukacji wczesnoszkolnej to moment, w którym nasi podopieczni są w stanie bardzo dużo się nauczyć. Jak uczyć tak, żeby dziecko naprawdę zapamiętało nowe treści? Spójrzmy na to z perspektywy pracy dziecięcego mózgu – potrzebującego ruchu, emocji, ciekawości i potrzeby działania. Dzieci nie uczą się najskuteczniej wtedy, gdy jedynie słuchają, lecz wtedy, gdy mogą doświadczać, eksperymentować, tworzyć i działać wszystkimi zmysłami.

Droga Nauczycielko / Drogi Nauczycielu, jeśli czytasz ten tekst w trakcie swojego wakacyjnego urlopu, mam do Ciebie jedną prośbę.

W kolejnym wakacyjnym artykule, inspirowanym wydarzeniami minionego roku szkolnego, wezmę dzisiaj na tapet sposób stanowienia prawa oświatowego. Prawa, które w ciągu trzydziestu sześciu lat mojej kariery dyrektora szkoły zwielokrotniło swoją objętość, a przy tym uległo takiej komplikacji, że w praktyce nie sposób przestrzegać go w całej rozciągłości.

Nie w każdej klasie panuje atmosfera sprzyjająca postępowi i rozwojowi. W niektórych panuje nastawienie na minimum, oby tylko zaliczyć. Jak zrobić, aby uczniowie uczęszczali do szkoły, aby się uczyć i rozwijać, a nie tylko zaliczać kolejny materiał? Pewnie nie ma na to jednej recepty, ale można się wspierać doświadczeniami z innych szkół.

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Media społecznościowe nie mają tu wielkiego znaczenia, lecz DOŚWIADCZENIE. Jeśli człowiek w przeszło...
Ppp napisał/a komentarz do Mózg ucznia młodszego podczas lekcji
Warto zauważyć, że dziecko ZAPAMIĘTUJE EMOCJE i na tej podstawie PRZYJMUJE POSTAWY. Jeśli w wiek ok....
Leszek napisał/a komentarz do Przystanek dla refleksji
Moje refleksje są bardzo podobne. Działam tak od iluś lat, chyba po 30 latach w edukacji ;)
Ppp napisał/a komentarz do Wakacyjny list
Bardzo słusznie. Dodałbym jeszcze zdanie: najlepsze pomysły mamy w stanie relaksu.Pozdrawiam.
Gość napisał/a komentarz do Przystanek dla refleksji
Ja z kolei czytając ten artykulik odnoszę wrażenie że autorka pozostaje w nim pod silnym wpływem nau...
Ppp napisał/a komentarz do Doceniony postęp
Nastawienie na rozwój rodzi problem PRĘDKOŚCI owego rozwoju i ciągłe konflikty - bo przecież komuś m...
Anna napisał/a komentarz do Szkoła jako gra w cudzą grę
Świetnie!

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie