Weź naukę pod lupę, czyli oferta dla szkół i przedszkoli na rok szkolny 2018/2019 przygotowana przez Centrum Nauki EXPERYMENT w Gdyni.

Majsterkowanie to świetny sposób na naukę poprzez konstruowanie, zwłaszcza jeśli wytwarzane "dzieła" pozostają w związku z programem nauczania w szkole. Rosnąca popularność inicjatyw z zakresu Makerspace stanowi zachętę dla szkół do tworzenia przestrzeni, w której uczniowie będą mogli zrobić coś z niczego. Takie miejsce można zaaranżować też w każdej klasie!

Odczytywanie godzin i minut na zegarze tarczowym zwykle sprawia dzieciom wiele trudności. Proponuję zabawę matematyczną związaną z zegarem, a jej podstawowym celem jest odczytywanie liczb na tarczy zegarowej. Do zabawy możemy wykorzystać różne przedmioty, a także materiał przyrodniczy. Wszak matematyka jest wszędzie.

Oto propozycja na ostatnie dni nauki szkolnej. W klasie duszno, a słońce tak pięknie świeci, że zachęca nas do wyjścia na szkolne podwórko. W szafce resztki niewykorzystanej plasteliny, którą dzieci uwielbiają. Czas więc na zabawę!

Z moimi obecnymi trzecioklasistami mamy takie powiedzenie – nasza klasa jest jak rodzina. I jak to w rodzinie bywa, mamy gorsze i lepsze momenty. Czasami ktoś przyjdzie do szkoły niewyspany lub smutny. Ktoś inny wesoły czy podekscytowany. Ktoś się pokłóci, by móc się pogodzić. To co dla mnie jest w klasie niezwykle istotne, to otwieranie przestrzeni na rozmowę, budowanie relacji i popełnianie błędów. A od kilku miesięcy otwieranie przestrzeni na… "wolne piątki"!

Gry planszowe to nieoceniona pomoc dydaktyczna właściwie na wszystkich lekcjach, ale także w terapii i podczas zajęć specjalistycznych. Chcemy zaprezentować grę Reraki, która z pewnością uatrakcyjni i wspomoże terapię logopedyczną, w szczególności dzieci z problemami rotacyzmu, czyli związanymi z wymową głoski R.

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego wraz z Fundacją Młodej Nauki i partnerami, uruchomiło nową platformę edukacyjną. Polski MOOC ma docelowo być największym w Polsce, wiarygodnym i bezpłatnym źródłem wiedzy dostępnym dla wszystkich zainteresowanych uczeniem się, bez względu na wiek i miejsce zamieszkania.

Bycie nauczycielem wymaga nieustannego dokształcania się. Z drugiej strony – paradoksalnie – oferta ciekawych i specjalistycznych szkoleń wcale się nie powiększa. Pozostaje na szczęście Internet, a w nim można znaleźć nie tylko wiele ciekawych treści, ale także i innych nauczycieli, którzy dzielą się swoim szkolnym doświadczeniem i inspirują. Nie zawsze mamy czas dojechać na warsztat czy konferencję, ale takie spotkania w Internecie zawsze można w dogodnym czasie odtworzyć.

„Bądź jak Kolumb, nie bój się podróży w nieznane. To oczywiste, że nie wiesz, co odkryjesz. Na początku podróży nikt nie wie, kim stanie się dzięki niej. Nie bój się popełnić błędu, nie bój się zmieniać celu swojej podróży, nie bój się przeciwności. To stawanie się odkrywcą nadaje sens naszemu życiu.”

Czy spotkaliście się już z hasłem „cyfrowi obywatele” (ang. Digital Citizenship)? Co to właściwie znaczy być cyfrowym obywatelem? Pod tym pojęciem kryje się sposób przygotowania uczniów, czy w ogóle użytkowników technologii do funkcjonowania we współczesnym społeczeństwie informacyjnym. Obywatelstwo cyfrowe to jednak coś więcej niż tylko narzędzie edukacyjne.

iTunes U to bezpłatna platforma edukacyjna dla nauczycieli i uczniów na różnych etapach edukacyjnych. Dedykowana jest dla urządzeń Apple, a przez to, niestety, mniej znana od konkurencyjnych rozwiązań. Jest jednym z największych bezpłatnym katalogiem materiałów edukacyjnych, prawda, głównie w języku angielskim, ale nie tylko.

Uczysz w szkole i szukasz ciekawych pomysłów na zajęcia? Spotykasz się z tematem aktualnych wyzwań na świecie i nie wiesz jak rozmawiać o tym w klasie z uczniami i uczennicami? Weź udział w jesiennej edycji kursu e-learningowego „Edukacja wobec wyzwań”!

Na tegorocznym V Kongresie "Edukacja i Rozwój" w Warszawie przedstawiona została nowatorska aplikacja "Pszczółka", która służy do nauki czytania. Aplikacja przeznaczona jest dla wszystkich uczniów szkół podstawowych.

Dziesięć lat temu pisałem w tym miejscu o ważnej roli pytań dotyczących nie tylko wizji i misji edukacji, ale przede wszystkim o ich znaczeniu w codziennej szkolnej praktyce, postulując tym samym powrót do źródeł - do spotkania ucznia z mistrzem.

Coraz częściej sięgamy po narzędzia TIK wspierające proces nauczania, lekcje stają się zarówno atrakcyjniejsze jak i efektywniejsze. Musimy jednak pamiętać, że dydaktyka nie może pomijać aspektów wychowawczych. Profesor Tadeusiewicz podkreśla „w trakcie rozwoju e-nauczania tradycyjne metody formowania wartości wypracowywane dotychczas w kontakcie nauczyciela i ucznia będą traciły na znaczeniu”. Raport „Dzieci w sieci” potwierdza to twierdzenie, wskazuje łatwość w poruszaniu się dzieci i młodzieży w coraz to nowszych technikaliach, ale też pokazuje jak wielka naiwność i wiara w dostępne treści jest wśród dzieci.

Obecnie niemal w każdej klasie szkolnej wisi ekran z rzutnikiem lub tablica multimedialna. Rządowy program Aktywna tablica pomógł doposażyć szkoły w nowy sprzęt i zaplanowano szkolenia z zakresu wykorzystywania TIK. Na ten cel przeznaczy się niemałe środki, więc lada moment ruszą szkolenia. Najpewniej różnej jakości, jak to zwykle bywa, ale trzeba mieć nadzieję, że będziemy potrafili wybrać wartościowe.

To co dla jednych nie jest innowacją, dla innych może okazać się przełomem. Od ponad dwudziestu lat pracujemy w szkole specjalnej, starając się z większym lub mniejszym skutkiem wpływać na poprawę efektywności nauczania, terapii i wychowania w szkolnictwie specjalnym. Z całą mocą chcemy obalić mit o tym, że szkoły specjalne to przechowalnia dzieci z orzeczeniami o potrzebie kształcenia specjalnego, z którymi w szkołach ogólnodostępnych nie potrafiono pracować. Innym stereotypem, który rozpowszechniano w kontekście szkół specjalnych było stwierdzenie, że dzieci tam uczęszczające pochodzą z tak zwanych „dysfunkcyjnych rodzin” i są to dla nich przechowalnie.

Już od kilku lat tzw. aktywne (lub interaktywne) tablice pozostawały wysoko na liście zakupowej szkół. Każda niemal szkoła musiała się pochwalić posiadaniem co najmniej jednej interaktywnej tablicy (lepiej dwóch, bo na stronie szkoły lepiej brzmi autopromocja w liczbie mnogiej: “mamy tablice interaktywne”). U podstaw tej specyficznej mody leżał zapewne fakt, iż tablica - bodaj najtrwalszy symbol szkoły - była dla nauczycieli i dyrektorów, także tych dalekich od cyfrowej biegłości, łatwiej wyobrażalna niż inne urządzenia cyfrowe.

Nasza codzienność to narastający szum informacyjny. W takiej rzeczywistości musimy funkcjonować. Mamy coraz większy problem z selekcjonowaniem i odbiorem wiadomości nam przydatnych. Natłok tego co do nas dociera przytłacza i rozprasza. Media publiczne serwują seanse pogardy i propagandy, obrażające inteligencję odbiorcy. Jak ustrzec młodego człowieka od zafałszowanego obrazu, który choć atrakcyjny w odbiorze, nie pozostaje obojętny dla rozwoju intelektualnego, a i emocjonalnego?

Aktualna sytuacja demograficzna kraju, poziom świadomości konsumenckiej oraz ewolucja edukacji w kierunku kształcenia zawodowego zmusza menedżerów placówek oświatowych do poszukiwania przewag konkurencyjnych. Jedną z nich jest wdrożenie nowoczesnych i innowacyjnych narzędzi edukacyjnych.

Rozpoczynając nowy rok szkolny, wracam do wydarzeń, które miały miejsce jeszcze przed wakacjami. Mam nadzieję, że taki "krok w przeszłość" będzie inspiracją do interesujących działań w przyszłości. Przedstawiony zarys aktywności dotyczy zajęć z matematyki, ale uniwersalna konstrukcja umożliwia wykorzystanie mechaniki na dowolnym przedmiocie oraz na zajęciach międzyprzedmiotowych.

Uczniowski świat to świat przede wszystkim on line. Dzisiejszy uczeń nie rozstaje się wręcz ze swoim urządzeniem mobilnym i ma ciągły dostęp do informacji. Staram się wykorzystać ten fakt na lekcji w miarę możliwości, bo walka z tym zjawiskiem nie ma sensu – byłaby to walka z wiatrakami, wszak mam do czynienia z pokoleniem cyfrowych tubylców. Dobrze wiem, że nie jestem w stanie powstrzymać wszechogarniającej mnie i moich uczniów cyfryzacji. Postanowiłam zatem na lekcji przyłączyć się do cyfrowego świata.

Chciałam zaproponować nauczycielom pracę z uczniami wykorzystującą ocenianie kształtujące (OK). Mamy nową propozycję - OK zeszyt. Nie jest to nic nowego, tylko nowe jest połączenie oceniania OK i zeszytu uczniowskiego. Pomysł OK zeszytu ma już 1,5 roku. Zaczęliśmy od akcji na Facebooku, gdzie powstała grupa OKzeszyt. Zaproponowaliśmy nauczycielom wybór elementów oceniania kształtującego i stosowanie ich w zeszytach uczniów. Pomysł okazał się bardzo trafiony. Pospolite ruszenie na Facebooku sięga obecnie kilku tysięcy ochotników.

Polska edukacja z jednej strony oczekuje od ucznia zdawania testów na wysokim pułapie punktowym, więc promuje schematyczne myślenie, równocześnie jednak propaguje innowacyjność i kreatywność, próbując przygotować ucznia na oczekiwania współczesnego świata. Innowacyjność i kreatywność to dwa słowa-klucze współczesnego świata. Wymaga się tych cech również od edukacji – a jak to wygląda w praktyce?

Ostatnie komentarze