Między reformą a resetem. O tym, co naprawdę zmienia szkołę

Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Największym złudzeniem współczesnej debaty o edukacji jest przekonanie, że każda zmiana oznacza przełom. Tymczasem szkołę można poprawiać bardzo długo, nie dotykając tego, co stanowi jej najgłębszy fundament.

Można modyfikować programy, porządkować cele edukacyjne, wprowadzać bardziej wspierające ocenianie, szkolić nauczycieli, sięgać po nowe narzędzia i tworzyć bardziej przyjazne środowisko pracy. Wszystko to może być potrzebne, rozsądne i wartościowe. A jednak nawet wtedy tak "poprawiona" szkoła może pozostać tą samą szkołą opartą na wspólnych podstawach programowych i na przekonaniu, że uczenie się da się w dużej mierze zaprojektować według jednego porządku dla wszystkich

Nazywam to pudrowaniem szkoły. Nie używam tego określenia po to, by deprecjonować wysiłek ludzi, którzy próbują uczynić ją bardziej ludzką, bardziej uważną i mniej opresyjną. Chodzi raczej o wskazanie granicy takich działań. Można bowiem ulepszać sposób funkcjonowania instytucji, nie zmieniając obrazu człowieka, na którym ta instytucja została zbudowana. Uczeń nadal może pozostawać przede wszystkim uczestnikiem procesu zaprojektowanego przez innych, nauczyciel wykonawcą zewnętrznie określonych programów, a technologia narzędziem wspierającym już istniejący porządek. W takiej sytuacji zmianie ulega język, metoda, atmosfera, czasem nawet kultura organizacyjna, ale nie zmienia się samo rozumienie uczenia się. Szkoła staje się łagodniejsza, nowocześniejsza i lepiej urządzona, lecz nadal działa w obrębie tej samej racjonalności. Możemy wymieniać narzędzia, projektować nowe procedury i dodawać technologiczne warstwy nowoczesności. Ale dopóki nie dotkniemy podstawowego modelu szkoły, dopóty będziemy modernizować powierzchnię, pozostawiając bez zmiany to, co najważniejsze.

Prawdziwy problem szkoły nie leży dziś na jej "elewacji", lecz w jej rozpadającym się, starym fundamencie.

Głęboki reset zaczyna się dopiero wtedy, gdy pytanie o szkołę staje się pytaniem o antropologię uczenia się. Nie chodzi już wyłącznie o to, jak lepiej organizować nauczanie, ale kim jest człowiek, który się uczy, w jaki sposób dochodzi do rozumienia i co w tym procesie naprawdę powinno pozostać "nieoddawalne". W takim ujęciu uczeń nie jest już tylko odbiorcą programu, lecz podmiotem własnej drogi poznawczej. Nauczyciel nie pełni jedynie funkcji organizacyjnej, ale staje się projektantem relacji poznawczej i przewodnikiem po świecie sensu. Wiedza przestaje być wyłącznie treścią do przekazania, a staje się przestrzenią interpretacji, namysłu i odpowiedzialności. Technologia zaś nie jest jedynie dodatkiem do starego porządku, lecz elementem nowego środowiska poznawczego, które zmusza nas do ponownego namysłu nad sprawczością, samodzielnością i człowieczeństwem. Dopiero tutaj zaczyna się zmiana, która nie polega na ulepszaniu powierzchni szkoły, lecz na przemyśleniu od nowa jej najgłębszego sensu.

***

Tekst jest fragmentem przygotowywanej do druku książki Wielki i głęboki reset edukacji.

 

Notka o autorze: Witold Kołodziejczyk jest nauczycielem akademickim, twórcą innowacyjnego modelu szkoły Collegium Futurum oraz koordynatorem miejskiego projektu Edukacja Nowej Generacji w Słupsku. Przewodniczący Rady Edukacyjnej przy Prezydencie Miasta Słupsk, a także autor bloga Edukacja Przyszłości.

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Pełna zgoda, pozostaje zadanie dla szkół: przestać czynić w oczach uczniów naukę wstrętną i niepotrz...
Podstawowy problem: te egzaminy NIE MAJĄ SENSU. Przez osiem lat podstawówki i cztery lata liceum ucz...
Kowalski napisał/a komentarz do Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów…
Jedna z rzeczy która bardzo mnie rozbawiła to: "umożliwienie anonimowej formy kontaktu uczniów szkoł...
Ppp napisał/a komentarz do Wyjaśnij swoje rozumowanie
Ważniejsze by było stosowanie tych zasad na klasówkach - by pojedynczy błąd rachunkowy pod koniec za...
Zawsze odkąd pracuję w szkole, a zwłaszcza w ostatnich latach, najbardziej bolało mnie i boli, po pr...
Danuta napisał/a komentarz do Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów…
Szkoła zaczyna być postrzegana jako pole walki i opresji. A myślałam, że jest to miejsce, gdzie nauc...
Ppp napisał/a komentarz do Osiem źródeł kryzysu młodego pokolenia
Bardzo dobra analiza. A w sumie można by to streścić w jednym punkcie: szkoła robi różne rzeczy, ale...
Janusz Korczak pisał prostym ( a jednak pięknym) językiem, więc zasadniczo nie powinno być problemów...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie