Wakacje kojarzą się z odpoczynkiem, swobodą i beztroską. Dla wielu dzieci rzeczywiście są czasem regeneracji. Jednak nie dla wszystkich. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę podkreśla, że przemoc rówieśnicza nie kończy się wraz z ostatnim dzwonkiem w szkole. Zmienia miejsce, ale rani tak samo. Może pojawić się na obozach, półkoloniach, wyjazdach sportowych, podczas wspólnych wakacji. Co ważne, konflikty czy bullying ze szkolnych korytarzy w okresie letnim może przenieść się do Internetu, gdzie kontakt z rówieśnikami trwa przez cały rok.
Zjawiska, które zmieniają obraz współczesnego dzieciństwa
Zmiany, które obserwujemy w świecie, zarówno w wymiarze rzeczywistym - offline, jak i cyfrowym – online, mają głęboki wpływ na kształtowanie osobowości dzieci, czasem głębszy, niż możemy przypuszczać. Wiele zjawisk, sytuacji i zachowań, które dotyczą świata dorosłych, dziś staje się czasem i codziennością młodszego pokolenia, które nie zawsze potrafi w tej zmianie się odnaleźć. Dlatego tak ważna jest rozmowa z dziećmi i stwarzanie im warunków do bezpiecznego dzielenia się tym, co ich boli, niepokoi lub zadziwia.
Wakacyjne wyprawy – czas przyrodniczych odkryć
Rozpoczęły się wakacje – czas długo wyczekiwanego odpoczynku, swobody, słońca i podróży. Jedni wyruszą daleko za granicę, inni wybiorą bliższe wyprawy po Polsce, odwiedziny u rodziny, wyjazd nad morze, w góry, nad jezioro czy na wieś. Wiele dzieci pojedzie także na kolonie, półkolonie lub obozy o różnym charakterze: sportowe, artystyczne, językowe, harcerskie czy przyrodnicze. Dla najmłodszych wakacje są nie tylko przerwą od szkolnych obowiązków, ale również czasem nowych doświadczeń, przeżyć, spotkań i odkrywania świata poza ławką szkolną.
Mediacje w szkole – jak pomagać rozwiązywać konflikty między uczniami?
„Proszę natychmiast przeprosić kolegę”, „Koniec dyskusji”, „Pójdziecie do dyrektora i on zdecyduje, kto ma rację” – takie komunikaty często pojawiają się w sytuacjach konfliktowych. Choć mogą szybko zakończyć spór, rzadko pomagają rozwiązać jego przyczyny.
Dlaczego nauka przez całe życie i małymi porcjami?
Dlaczego? Bo tak naprawdę nie wymyślamy niczego nowego tylko wracamy do tego, co dla Homo sapiens było naturalne od zawsze. Zanim powstały szkoły, zanim ktoś wpadł na pomysł, by usadzić ludzi w ławkach i uczyć ich według jednego programu, człowiek uczył się nieustannie: od starszych, od rówieśników, na własnych błędach, obserwując przyrodę i innych ludzi. Wiedza była jak chleb, zdobywana codziennie, w małych kawałkach, w rytmie codziennego życia. Dopiero później przyszła epoka wielkich instytucji, które próbowały zamknąć proces uczenia w sztywnych ramach: od września do czerwca, od pierwszej lekcji do ostatniej, od podstawówki do dyplomu.
Rzetelne kompendium o edukacji zdrowotnej
Z myślą o nauczycielach eksperci Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu (UMW) przygotowali pierwszą w kraju, kompleksową publikację przygotowaną specjalnie na potrzeby nowego przedmiotu, jakim jest edukacja zdrowotna. Publikacja, napisana przez specjalistów, w zamierzeniu autorów łączy aktualną wiedzę medyczną, psychologiczną i społeczną z realnymi potrzebami edukacji.
Mózgozmieniacze, czyli w zdrowym ciele zdrowy mózg
Miejscem pracy nauczyciela jest mózg. A właściwie - mózgi: własny oraz ten należący do ucznia. To właśnie one codziennie przetwarzają informacje, regulują emocje, podejmują decyzje i próbują odnaleźć się w świecie pełnym bodźców, presji i ciągłego pośpiechu. Pytanie brzmi: w jakiej kondycji są dziś te mózgi? Coraz częściej odpowiedź nie napawa optymizmem.


