Dobrostan nauczycieli w czasach (niekończącego się) kryzysu

Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Postrzegamy najczęściej nauczycieli w szkole jako osoby, których zadaniem jest po prostu uczyć nasze dzieci i wspierać w rozwoju. Ale zupełnie nie dostrzegamy, że w zakresie ich obowiązków jest znacznie więcej zadań daleko wychodzących poza nauczanie, a lista zadań i odpowiedzialności rośnie z roku na rok. Między innymi ministrowie lub urzędnicy odpowiedzialni za oświatę wymyślają nowe przepisy lub wymagania pozadydaktyczne, a ciężar wykonania jest zazwyczaj przerzucany na szkołę. Oczywiście najczęściej bez dodatkowego wynagrodzenia i wsparcia. Wpływa to na dobrostan nauczycieli, a wpływ ten znajduje potwierdzenie w badaniach.

Można zaryzykować stwierdzenie, że w ostatnich dekadach nauczyciele w Polsce (ale chyba i innych krajach UE) pracują w warunkach wielowymiarowego i niekończącego się kryzysu, który rzutuje na warunki pracy pedagogów i ich samopoczucie. To nie tylko kwestia pandemii COVID-19, ale także np. skutków napaści Rosji na Ukrainę (osoby z doświadczeniem uchodźczym). W kontekście Polski to także ciągle obecny w świadomości nauczycieli ciężar nieudanego strajku w 2019 oraz notoryczne pseudo-reformowanie systemu oświaty przez polityków, kosztowne i nieproduktywne, gdy zmiany jednej ekipy są odwoływane przez kolejne rządy. To doświadczenie skłania wielu badaczy edukacji do poszukiwania czynników wpływających na sytuację nauczycieli i formułowania rekomendacji do zmiany polityki edukacyjnej.

Jak skutecznie wspierać dobrostan nauczycieli? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwali uczestnicy międzynarodowej konferencji podsumowującej projekt Erasmus+ Teachers’ Well-being in Times of Crisis, która odbyła się 10 czerwca br. na Uniwersytecie Warszawskim. Wydarzenie zgromadziło ekspertów, badaczy i praktyków z Polski, Austrii, Grecji oraz Turcji. Konferencja była zwieńczeniem projektu Erasmus+, poświęconego dobrostanowi nauczycieli.

Zawód nauczyciela funkcjonuje na styku wielu napięć, które kumulują się w szkole. Mogą to być zarówno osobiste doświadczenia, np. związane z pandemią czy pracą z dziećmi z doświadczeniem uchodźczym, ale i wiele innych czynników zewnętrznych, czasem nieprzewidywalnych, które codziennie i silnie oddziałują na pracę nauczyciela i jej/jego samopoczucie oraz motywację.

Wyniki badań nauczycieli prowadzonych przez badaczy Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Warszawskiego z partnerami krajowymi i zagranicznymi (z lat 2021-2026) zaprezentowała prof. UW dr hab. Małgorzata Żytko. W swoim wystąpieniu szczególną uwagę poświęciła analizie wpływu różnych czynników na stres zawodowy i dobrostan nauczycieli w Polsce (z pewnymi odniesieniami do sytuacji nauczycieli w Austrii, Grecji, Turcji i Walii – w krajach partnerskich projektów Erasmus Plus). 

Swoje wystąpienie zaczęła od analizy wieku kadry nauczycielskiej w kilku krajach, na podstawie danych z badań międzynarodowych z lat 2018-2022. Średni wiek nauczyciela w Polsce to 47,3 lata (tylko 6% nauczycieli w szkołach publicznych ma mniej niż 30 lat). Jeszcze starszą kadrę ma Grecja – tam aż 51% nauczycieli ukończyło już 50 lat. Dla porównania w Walii ten odsetek wynosi 27,8%. Ciekawym przypadkiem jest Austria, która odmładza kadrę nauczycieli – średni wiek nauczyciela w tym kraju to 43,6 lata, ale od 2018 roku średnia ta spadła o ok. 2 lata. Spośród analizowanych krajów najmłodszą kadrę ma Turcja (ok. 38,3 lata).

Co motywuje, a co przeszkadza?

Głównym tematem wystąpienia prof. Żytko była analiza czynników motywujących i demotywujących w pracy w szkole (autentycznie wysoki odsetek nauczycieli myśli o odejściu ze szkoły). W następnym kroku analizie zostały poddane najważniejsze wymiary obciążeń zawodowych, które mają istotny wpływ na zawód nauczyciela. 

Z odpowiedzi nauczycieli wynika, że najważniejszymi czynnikami motywującymi do pracy w szkole są:

  • kontakt z dziećmi i młodzieżą oraz możliwość wspierania ich w rozwoju;
  • satysfakcja z sukcesów swoich uczniów;
  • dobry klimat pracy w szkole (relacje z innymi nauczycielami i dyrekcją);
  • dobra organizacja pracy nauczycieli w szkole i wsparcie w rozwoju zawodowym.

Po drugiej stronie wagi znalazły się czynniki, które podcinają skrzydła nauczycielom:

  • niskie wynagrodzenia, trudna współpraca z rodzicami, złe warunki pracy – które to czynniki obniżają satysfakcję z pracy w szkole;
  • brak uznania w szkole ze strony dyrekcji, rodziców i uczniów;
  • niski prestiż zawodu nauczyciela w ocenie społeczeństwa.

Nauczyciele są w stanie znieść wiele trudnych sytuacji, z którymi się spotykają, ale wówczas, gdy mają pewność, że są ekspertami w swojej dziedzinie i kiedy mają dostateczną autonomię w nauczaniu. Bardzo pomagają także częste kontakty z innymi nauczycielami (sieciowanie jest bardzo wartościowe).

W badaniach wyodrębniono pięć obszarów obciążeń, które są obecne w pracy każdego nauczyciela i poproszono o określenie, jak bardzo dotkliwe/uciążliwe są poszczególne zjawiska/sytuacje składające się na każdy z obszarów, oraz z jaką częstotliwością one występują. Za analizę wyników odpowiadała dr Aleksandra Jasińska-Maciążek z Wydziału Pedagogicznego UW.

Z odpowiedzi polskich nauczycieli wynika, że najbardziej uciążliwy dla nauczycieli jest obszar systemowy (poziom makro-społeczny), a na drugim miejscu - relacje z rodzicami. Z kolei najmniejsze problemy i najmniej uciążliwe są relacje w szkole – tu okazuje się, że na poziomie wspólnoty szkolnej udaje się rozwiązywać wiele potencjalnych problemów i kształtować dobre praktyki współpracy i komunikacji. 

Wśród czynników makro-systemowych najbardziej doskwierające są niskie wynagrodzenia nauczycieli (w stosunku do ilości pracy i zadań, które wykonują – nie tylko przy tablicy!) oraz brak doceniania pracy nauczycieli przez społeczeństwo. Przeszkadzają też często zmieniające się przepisy oświatowe, w tym te dotyczące awansu zawodowego.

Jeśli chodzi o obszar relacji z rodzicami – na pierwsze miejsce wysuwają się niewystarczające zdaniem nauczycieli zaangażowanie rodziców w wychowanie swoich dzieci, jak również nie zawsze racjonalne wymagania i oczekiwania stawiane tak szkole, jak i nauczycielom. Nauczyciele zwracają uwagę, że pojawiają się często napięcia w relacjach z rodzicami i nie są to sytuacje miłe i sprzyjające pracy dydaktycznej z uczniami.

W obszarze zarządzania klasą nauczyciele są świadomi i obserwują wiele problemów, z jakimi uczniowie już przychodzą do szkoły: nadużywanie urządzeń cyfrowych / niska higiena cyfrowa, problemy z koncentracją, niska motywacja do nauki, trudności w nawiązywaniu relacji, a czasem także przemoc i zachowania agresywne.

Komentując warunki organizacyjne dydaktyczne w szkole nauczyciele zwracają uwagi na duże zróżnicowanie szkół i kadry pod kątem wiedzy, umiejętności dydaktycznych i potrzeb edukacyjnych, nadmierną biurokrację (pracę papierkową), która przeszkadza w skupieniu się na nauczaniu, zazwyczaj napięty plan lekcji, występujące godziny nadliczbowe, niewystarczające przerwy w ciągu dnia. Uciążliwe okazuje się też niedostateczne wsparcie szkoły w pracy z uczniami z SPE.

Najmniej uciążliwe dla nauczyciel są relacje w szkole. Jeśli już coś tu szwankuje to brak wsparcia i doceniania ze strony dyrekcji czy niepotrzebnej rywalizacji między nauczycielami.

Bohaterowie są zmęczeni 

Z zebranych danych wynika, że autentycznie nauczyciele są fizycznie i emocjonalnie wyczerpani swoją pracą w szkole. Aż 84% badanych nauczycieli stwierdza, że po pracy potrzebuje więcej czasu, aby się zrelaksować i lepiej poczuć; 82% - że są takie dni w roku szkolnym, gdy czuje się zmęczona(-y) jeszcze zanim wyjdę do pracy w szkole. Dla 68% - bliskie jest odczucie wyczerpania emocjonalnego w czasie pracy w budynku szkolnym, a 61% stwierdza, że po wyjściu ze szkoły zazwyczaj czuje się wyczerpana(-y) i „zużyta(-y)”. Praca w szkole nie jest jak widać łatwa i przyjemna, jak to zwykła uważać spora część społeczeństwa dyskutująca o nauczycielach na różnych forach społecznościowych. 

Z pogłębionych analiz Vassilisa Sakkasa z Departamentu Edukacji Średniej w Viotia (Grecja) wynika, że zagrożenie wypaleniem zawodowym jest najwyższe właśnie wśród polskich nauczycieli (odczucie chronicznego zmęczenia jest tu jednym z kluczowych czynników). 

To była ta ciemna strona medalu – ale jest też ta jaśniejsza. Zawód nauczyciela jest wymagający, ale dostarcza także pozytywnych emocji i odczuć. To zapewne dlatego duża część nauczycieli jest zaangażowana w pracę w szkole pomimo warunków, jakie tworzy dla nich system oświaty i codzienna rzeczywistość szkolna. 81% badanych nauczycieli deklaruje, że zawsze znajduje nowe i interesujące strony swojej pracy; 77% - że spotyka się w pracy z pozytywnymi wyzwaniami, a 56% - mimo wszystko coraz bardziej angażuje się w swoją pracę, nie dystansuje się od niej i od swoich podopiecznych.

To były odpowiedzi nauczycieli z Polski, ale prof. Małgorzata Żytko podjęła się też analizy i pewnego zbiorczego ujęcia tych najbardziej przeszkadzających nauczycielom czynników w czterech krajach partnerskich projektu. We wszystkich na pierwszym miejscu znalazła się administracja i biurokracja szkolna. Dopiero potem wskazywane były kwestie związane z zasobami, którymi dysponują nauczyciele czy przepisami prawnymi nieprecyzyjnie ustalającymi rolę nauczyciela w systemie oświaty.

W poszukiwaniu rozwiązań

Co możemy z tym zrobić? Przede wszystkim powinniśmy większą uwagę skupić na budowaniu dobrostanu nauczycieli. Jakość nauczania będzie wyższa, gdy będą mogli rzeczywiście skupić się na nauczaniu, a nie tysiącu innych zadań, które świadomie czy nieświadomie narzucają im Ministerstwo Edukacji, organy prowadzące/samorządy lokalne, instytucje nadzoru pedagogicznego czy nawet dyrektorzy (choćby poprzez polecenia służbowe).

Negatywny wpływ na dobrostan tej grupy zawodowej ma wiele sytuacji w szkole już na poziomie instytucjonalnym, np. nadmierna robota papierkowa, wymaganie, aby nauczyciel był ekspertem „od wszystkiego”, wtrącanie się rodziców w proces nauczania, odgórne narzucanie sposobów oceniania i sprawdzania wiedzy i umiejętności uczniów (vide prace domowe w Polsce). Ale także niedopasowanie szkoleń, które mają wspierać rozwój nauczyciela (częsta sytuacja – dyrekcja odmawia udziału w wybranym szkoleniu, a zamiast tego wysyła na takie, które jest bezużyteczne lub stratą czasu).

W drugiej grupie najbardziej szkodliwych czynników (dla dobrostanu nauczycieli) są też działania po stronie systemu oświaty i ogólnie polityki (w tym edukacyjnej) w kraju. Okazuje się, że zmian w szkołach dokonuje się bez rzeczywistej konsultacji z nauczycielami (chociaż ich bezpośrednio dotyczą zmiany), poprawki w przepisach prawa mogą z dnia na dzień zmienić kwalifikacje nauczycieli czy utrudnić awans zawodowy, ciągle jest niejasna rola nauczycieli w systemie prawnym (czego w zasadzie od nich oczekujemy, jakie mają mieć zadania w szkole?). Do tego dochodzi niekończąca się w mediach społecznościowych, a czasem i elektronicznych (co w Polsce wyszło przy okazji strajku nauczycieli w 2019 r.) nagonka na nauczycieli i tzw. obrzucanie błotem (łagodnie ujmując). Mamy zatem co poprawiać, choć tu kluczem do zmiany powinna być zmiana podejścia do edukacji przez klasę polityczną.

Wydaje się, że miejscem (poziomem), w którym powinniśmy pracować na rzecz długoterminowej zmiany i poprawy sytuacji nauczycieli w Polsce jest samorząd lokalny, Tu prof. Żytko z zespołem ekspertów sformułowała cztery rekomendacje dla działań, które powinny być uruchamiane lokalnie w każdej gminie.

Po pierwsze wzmocnienie dialogu społecznego i partycypacji – nauczyciele (a nie tylko dyrektorzy szkół) powinni być włączani w procesy decyzyjne na poziomie lokalnym (dziś nie mają poczucia wpływu na sytuację nawet w swojej szkole, ale też nie mają też odwagi, aby o swoje miejsce zawalczyć). Wyzwanie starzejącej się kadry dydaktycznej w szkołach wskazuje, że już na poziomie lokalnym musimy budować systemowe wsparcie dla nowych/młodych nauczycieli (w tym różne programy mentoringowe i sieciowanie nauczycieli – aby mogli się uczyć wzajemnie od siebie). Dużą część obciążeń biurokratycznych nauczycieli generuje organ prowadzący – tu też jest pole do zmiany. Wreszcie – na poziomie lokalnym powinniśmy więcej uwagi zwracać na kształtowanie pozytywnych relacji na linii szkoła (nauczyciele) – rodzice.

Czego potrzebują nauczyciele (aby nie zwariować)?

O wspieraniu dobrego samopoczucia nauczycieli z perspektywy psychologicznej mówiła podczas konferencji dr Agnieszka Małkowska-Szkutnik z Uniwersytetu Warszawskiego.

W Polsce wypalenie zawodowe nie jest jeszcze klasyfikowane jako choroba (ICD-11), choć w większości krajów zachodnich już jest. Trwają dyskusje nad wprowadzeniem zmian w prawie, choć nie jest raczej przewidziane, że będzie można dostać L4 z tego tytułu. Zawsze środowisko związane z pracą jest kluczowe dla pogłębiania poczucia wypalenia zawodowego i tu sytuacja polskich nauczycieli nie jest inna niż w pozostałych krajach. Niemniej jednak zwróciła uwagę, że podstawowa praca i walka z tym wypaleniem leży po stronie nauczycieli – najpierw musimy sami zadbać o siebie.

Dr Małkowska-Szkutnik omówiła trójczynnikowy model wypalenia zawodowego wg Christiny Maslach (emocjonalne wyczerpanie / depersonalizacja osób, z którymi pracuje nauczyciel i cynizm / obniżone poczucie własnych dokonań), ale następnie skupiła się na tym, jak systemowo i personalnie możemy walczyć z tym zjawiskiem.

Nauczyciel potrzebuje tego samego co każdy inny człowiek i pracownik i zgodnie z teorią autodeterminacji (ang. Self-Determination Theory, SDT) możemy wskazać trzy podstawowe potrzeby, które powinniśmy próbować zaspokoić (w środowisku pracy, ale także w szerszym środowisku lokalnym). Tymi uniwersalnymi potrzebami psychologicznymi są: 

  • Autonomia – nauczyciel też musi mieć poczucie wpływu na rzeczywistość szkolną i możliwość samodzielnego podejmowania decyzji, zwłaszcza tam, gdzie może być wykorzystana jej/jego wiedza ekspercka;
  • Kompetencja – musi mieć poczucie bycia skutecznym w interakcji ze środowiskiem, w którym pracuje, a także możliwość rozwijania swoich umiejętności. Delegowane zadania powinny być adekwatne do jej/jego możliwości;
  • Przynależność – nauczyciel musi głęboko czuć, że jest częścią społeczności, że może tej grupie dać cząstkę siebie i też coś zyskać dzięki niej. Potrzebuje też bezpiecznych relacji opartych o szacunek i troskę o człowieka.

Myśląc o szkole i wypaleniu zawodowym, istotna jest analiza potencjału danego środowiska szkolnego do zaspokojenia tych trzech potrzeb nauczycieli pracujących w danej placówce. Jeśli to się nie udaje, faktycznie problem chorobowy się rozwija.

Opierając się na swojej pracy klinicznej, dr Małkowska-Szkutnik wskazała, że można spotkać się z pewnymi schematami, które dominują w funkcjonowaniu nauczyciela (i nie chodzi tu o osobowość człowieka, bardziej są to konkretne decyzje i wybory, które mogą szkodzić). Do takich trzech podstawowych należą:

  • Schemat nadmiernych wymagań i bezwzględnych standardów (wszystko musi być idealne, moje lekcje muszą być najlepsze, a moi uczniowie zawsze odnosić sukcesy) – tu rezultatem może być zwiększająca się frustracja i obwinianie siebie;
  • Schemat samopoświęcania się i podporządkowania (stawianie potrzeb uczniów, rodziców, dyrekcji ponad swoimi) – skutek: ignorowanie zmęczenia;
  • Schemat wadliwości i porażki (silny i stały lęk przed krytyką ze strony uczniów, rodziców, dyrekcji, kolegów w pracy, itp. – skutek: poczucie bycia niedoskonałym i niewystarczającym.

Na te schematy warto zwracać uwagę, gdyż one rzeczywiście mogą zaszkodzić. Co możemy zrobić, żeby wspierać zdrowie psychiczne nauczycieli? Przede wszystkim wzmacniać zasoby (indywidualne i systemowe) oraz czynniki chroniące w szkole:

  • ustanawianie zdrowych granic pracy i współpracy – np. ustalanie zasad komunikacji z rodzicami;
  • budowanie strategii radzenia sobie ze stresem (z dołu do góry – od aktywności fizycznej do zaangażowania społecznego);
  • wzbudzanie postawy życzliwości względem siebie (zamiast krytyki i oceniania);
  • wzbudzanie gotowości do odpoczynku i zabawy;
  • kompetencje zawodowe (wiem co i wiem jak);
  • wsparcie systemowe (docenianie zamiast rozliczania, klarowna informacja zwrotna od dyrekcji, wsparcie koleżeńskie, zwiększanie autonomii (prawidłowy kontakt z własnym środowiskiem zawodowym jest absolutnie kluczowy).

W debacie panelowej poświęconej dobremu samopoczuciu nauczycieli głos zabrali także przedstawiciele Partnerów projektu. Dyskusję zakończyli przesłaniami:

Nie budujmy sukcesu szkoły na cichym wyczerpaniu nauczycieli (Grecja)

Nie wykorzystujmy zaangażowania i pasji nauczycieli jako elementu strategii zarządzania szkołami, nie gloryfikujmy wyczerpania i stresu (Turcja)

Złota zasada dobrostanu nauczycieli – dobrze się bawcie w szkole (Austria)

Wasz dobrostan jest w Waszych rękach (Polska)

Uczestnicy poznali także konkretne rozwiązania wypracowane w ramach projektu, w tym przewodnik Centrum Wsparcia Dobrostanu (wkrótce będzie dostępny online) oraz aplikację „Wellbeing Plus” (stworzoną przez partnera greckiego w projekcie) , wspierającą nauczycieli w dbaniu o własny dobrostan (dostępna w App Store i Google Play).

Aplikacja jest bardzo prosta i skonstruowana jest na zasadzie wybierania tych elementów dnia codziennego i aktywności, które wspierają dobrostan, a o których czasami zapominamy. Można definiować także swoje własne cele i wprowadzać je do aplikacji, a system będzie zgodnie z naszymi preferencjami przypominał o różnych miłych aktywnościach. Nic skomplikowanego, ale w sytuacji, gdy w naszym życiu jesteśmy ciągle zalewani informacjami i zaskakiwani różnymi sytuacjami, taka „przypominajka” może się przydać.

Ważnym elementem wydarzenia były warsztaty z ekspertami poświęcone rozwojowi zawodowemu, odporności psychicznej oraz budowaniu pozytywnego klimatu pracy w szkołach.

Prezentowane podczas konferencji wyniki badań stanowią tylko wycinek zebranego materiału – wkrótce zostaną opublikowane kompletne raporty z badań nauczycieli i będziemy o nich informować na łamach Edunews.pl.

 

Notka o autorze: Marcin Polak jest twórcą i redaktorem naczelnym portalu o nowoczesnej edukacji Edunews.pl (2008-) i organizatorem cyklu konferencji dla nauczycieli INSPIR@CJE (2013-). Zajmuje się zawodowo edukacją od 2002, angażując się w debatę na temat modernizacji i reformy szkolnictwa (zob. np. Dobre zmiany w edukacjiJak będzie zmieniać się edukacja?). Należy do społeczności Superbelfrzy RP.

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Ppp napisał/a komentarz do Czerwcowy maraton – czas start!
Wszystko to prawda, ale najpierw szkoła sama wmawia uczniom, że oceny są ważne. Jakby od początku st...
Ppp: Lody nie dla wszystkich, tylko dla wszystkich uczniów!
Pełna zgoda. Raz, że jeden ma piątki bez wysiłku, a drugi wypruwa sobie żyły dla miernej. Dodać też ...
Ppp napisał/a komentarz do Mój zeszyt papierowy i odręczne notatki
Byłem na pograniczu - w podstawówce pisanie ręczne, w liceum - mieszane, na studiach i w życiu doros...
Z czysto praktycznego punktu widzenia zastanawia mnie czy aby myśleniem życzeniowym nie jest stwierd...
Kiedyś nauczyciel do ucznia mógł powiedzieć: "Jak ci się nie podoba, idź do innej szkoły, mnie to ni...
Alicja napisał/a komentarz do Poprawianie prac przez uczniów
Tekst ma drugie dno. Dobrze, że wybrzmiało to, że poprawianie prac to dla nauczyciela zajęcie czasoc...
Bardzo ważny temat, dziękuję.

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie