Uświadomiona skuteczna komunikacja

Narzędzia
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Jednym z największych wyzwań współczesnego człowieka, nie tylko w wymiarze jednostkowym ale również ogólnym jest komunikacja. Niedostatki jej - zdaniem wielu ekspertów - są jednym z największych zagrożeń dla firm (i innych podmiotów także). Porozumiewamy się pomiędzy sobą nie tak dobrze, jak byśmy chcieli, przez co nie zawsze jesteśmy w tej komunikacji skuteczni.Fot. Fotolia.com

W szkole uczniowie uczą się poprzez obserwowanie dorosłych. Jakie strategie nieświadomie powielają? W jaki sposób nauczyciele komunikują się między sobą? Jak komunikuje się z nimi dyrektor i wreszcie, w jaki sposób nauczyciele komunikują się z uczniami i ich rodzicami? Jakie zachowania modelujemy?

Bez względu na to, czy nauczyciel jest autorytarny, pouczający, bagatelizujący, czy osądzający, uczniowie uczą się złych sposobów komunikowania, gdy słyszą od nas: „Co to za ton? Jak ty się do mnie odzywasz?”, „Nie będziesz mi mówić, co mam robić!”, „Pójdziesz do dyrektora i go przeprosisz!”. To często słyszane komunikaty, które padają nie tylko na lekcjach. W łagodniejszej formie uczeń może usłyszeć: „Powinieneś to zrobić, ponieważ...”, „czy ty sobie zdajesz sprawę z konsekwencji?”, „Ja na twoim miejscu nie pozwoliłabym, żeby...”. Często przybiera to nawet charakter kazania: „Może mi powiesz, dlaczego pobiłeś Marka? Co on takiego ci zrobił? Za co go aż tak nie lubisz, że musisz uciekać się do rękoczynów? Powiedz mi... Drażni cię to, że jest spokojny i kulturalny? Albo to, że się dobrze uczy? No... odpowiedz mi: dlaczego go pobiłeś? Uważasz, że ten sposób załatwiania problemów jest właściwy? Chciałbyś abym tak z tobą postępowała, jak ty z Markiem? No, odpowiedz, chciałbyś tego?...”. Uff, no i co może po takiej tyradzie słów zrobić uczeń? Są przecież nauczyciele, którzy wiedzą lepiej, nieświadomie osądzają uczniów w swoich komunikatach, albo chwalą, aby manipulowć: „Czy ty nic nie rozumiesz”, „To dlatego, że jesteś leniwy”, „Ciebie w ogóle ten temat nie interesuje”, „Jesteś inteligentnym chłopcem, dobrze wiesz, że powinieneś wziąć udział w tym konkursie”.

Rozwiązaniem w komunikowaniu się z innymi nie może być bagatelizowanie problemów i ucieczka przed konfrontacją z nimi: „Nie martw się, wszystko się ułoży..”, „Porozmawiajmy może o..”, „Możesz poprawić wyniki poprzez bardziej wytężoną naukę...”, „To tylko taki okres, przejdzie ci...”. Zastanówmy się, jak my sami reagujemy na tego typy komunikaty. Każdy z nich może nie tylko zakłócić prawidłową relację stając się tzw. stoperem komunikacyjnym, ale przede wszystkim uniemożliwić budowanie prawidłowych relacji i utratę naszego autorytetu.

Reagujemy w powyższy sposób najczęściej, gdy uczniowie przerywają nam lub swoim kolegom, gdy rozmawiają nie na temat, czy też ociągają się z wykonaniem polecenia często je ignorując i komentując. Pouczanie i moralizowanie pojawia, gdy uczeń odzywa się w niewłaściwy sposób, kłamie, spóźnia sią na lekcje, zachowuje się agresywnie i wylgarnie wobec kolegów. Ale też wtedy, gdy uczniowie nie chcą się zająć tym, o co prosi nauczyciel, kontestują jego polecenia, rozmawiają, gdy ten prowadzi wykład. Obserwujemy te sytuacje na naszych zajęciach, choć z różnym nasileniem i częstotliwością. Warto wówczas zadać sobie pytanie, „po co” to uczniowie robią, jakie potrzeby chcą realizować w ten sposób? Czy to rzeczywiście wynik jedynie braku dobrego wychowania? Kto i w jaki sposób ma się tym zająć?

W stworzonej przez Iwonę Majewską - Opiełkę koncepcji logodydaktyki mówi się o uświadomionej skutecznej komunikacji opartej na charakterze. O skuteczności takiego podejścia przekonują się nauczyciele w momencie, kiedy widzą efekty nowego sposobu komunikowania. Bardzo szybko doceniają tę filozofię budowania nowych relacji w szkole. Takie działanie jest w zgodzie z koncepcją Stephena Coveya, czy Marshalla Rosenberga. Nie słuchamy swoich uczniów. Popełniamy błędy. Udzielamy rad, włączamy nasze autobiograficzne historie. Gdy mówią do nas szukamy odpowiedzi, a nie koncentrujemy się nad ich potrzebą i emocjami. Sami też nie potrafimy mówić o naszych emocjach, spostrzeżeniach i potrzebach. Blokujemy innych pouczając, doradzając, oceniając czy sondując za pomocą pytań. Jak słuchać i jak mówić, aby nasi uczniowie zaczęli uczyć się prawidłowego komunikowania się z kolegami, nauczycielami i rodzicami? Nie mamy gotowych rozwiązań, które możemy zastosować w każdym momencie. Nie ma takiego narzędzia, które będzie niezawodne w każdej sytuacji. Warto jednak poznać mechanizmy skutecznych i nieskutecznych sposóbów w komunikowaniu się i rozwiązywaniu konfliktów.

O jakości naszej komunikacji decydują przede wszystkim cechy naszego charakteru, takie jak poczucie własnej wartości, proaktywność, spójność wewnętrzna, poczucie obfitości i pozytywne myślenie. Nauczyciele pytając, jak się skutecznie komunikować, oczekują konretnych modelowych rozwiązań. A takich nie ma. Na czym polega wartość uświadomionej skutecznej komunikacji? Autorka wyjaśnia zależność jej jakości od wspomnianych cech charakteru. Ani techniki, ani narzędzia nie będę skuteczne, jeżeli oprzemy budowanie relacji jedynie na osobowości. To nasz charakter decyduje, czy ludzie nam ufają. To on decyduje, czy jesteśmy dla innych wiarygodni. Gdy opieramy się tylko na osobowości, ludzie łatwo wyczują manipulację i zwykłą technikę. Oczywiście może ona nam pomóc w niektórych sytuacjach, ale to nie wystarczy i nie zastąpi cech charakteru. Musimy je sobie uswiadomić i rozwijać. Nie będzie miało więc znaczenie, ile czasu patrzymy komuś w oczy, jak trzymamy ręce, w jakiej odległości stoimi od rozmówcy. Nie zastąpi tego ani komunikat „ja”, ani aktywne słuchanie, ani świadome używanie języka ciała.

W czasie rozwiązywania konfliktów zapominamy o problemie i zaczynamy jedynie bronić swoje racje obwiniając się nawzajem i oskarżając. Każdy chce wygrać realizując jedynie swój cel. W uświadomionej skutecznej komunkacji komunikujemy się tak, by nie produkować niepotrzebnych strat własnych i innych ludzi. Pamiętamy o tym, że to, co mówimy dziś, owocować będzie również jutro i... czasami za wiele lat. Tylko strategia wygrana - wygrana może być nazwana skuteczną. Nieskutecznym paradygmatem w komunikacji jest słuchanie z zamiarem udzielania odpowiedzi w przeciwieństwie do słuchania po to, aby zrozumieć potrzeby, emocje oraz zachowania.

Rozwiązanie konfliktu przychodzi łatwo, kiedy nauczyciele rozumieją, że zanim wypisze się receptę, najpierw trzeba postawić diagnozę. A ta możliwa jest dzięki empatycznemu słuchaniu, ze szczerą intencją zrozumienia drugiej osoby. Nie ma to nic wspólnego z dawaniem rad, wskazówek, polemizowaniu, zaprzeczaniu, rozwiązywaniu porblemów, osądzaniu, zgadzaniu się lub nie, analizowaniu czy „rozgryzaniu” drugiej osoby. Przekonują się o tym nauczyciele, kiedy zaczynają stosować te zasady. Podstawą dobrej komunikacji jest więc charakter, który pozwala na skuteczną komunikację. Komunikując się w ten sposób dajemy uczniom przykład, jak należy rozwiązywać konfilkty, jak mówić o swoich potrzebach i jak w ten sposób przygotować do funkcjonowania w społeczeństwie i w konsekwencji budować jego kapitał.

(Notka o autorze: Witold Kołodziejczyk jest członkiem e-Redakcji Edunews.pl, ekspertem w Ośrodku Analitycznym Think Tank, twórcą innowacyjnej szkoły - Collegium Futurum w Słupsku; prowadzi autorski blog Edukacja przyszłości)

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie