Fake news w księgarni?

fot. domena publiczna Pixabay.com

Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Powszechne jest narzekanie, że w internecie jest mnóstwo złych informacji, kłamliwych, niedobrych fake newsów. A już na pewno na portalach społecznościowych. Lepiej nie zaglądać? Tyle tylko, że internet i jakiś tam Facebook jest taki jak my sami. To lustro, w którym odbija się nasza natura. Co innego książki, te to są poważne, wiarygodne itd. Czyżby?

W ubiegłym tygodniu zaszedłem do księgarni. Już się przyzwyczaiłem (ale nie zaakceptowałem!) do tego, że na półce z książkami o fizyce i astronomii leżą książki o astrologii... Obok książek popularnonaukowych leżą książki o UFO i innych fantastycznych andronach. I niby to wszystko tak samo wiarygodne...

Ale tym razem zajrzałem na półkę z książkami historycznymi. Lubię historię i szukałem czegoś dla siebie. Między książkami historycznymi (naukowe i popularnonaukowe) zobaczyłem pozycję o rodowodzie Słowian. Sięgnąłem z ciekawością, bo spodziewałem się czegoś nowego. Nowych ustaleń, nowych faktów. Przeglądając spis treści oczy otworzyły mi się szeroko. Moja wiedza historyczna jest na tyle podstawowa, żeby zareagować zdziwieniem... na pochodzenie Słowian od Atlantydy. Imperium Ariów i Wielka Lechia. Przecież to są bzdury, pełna fantastyka! Jeśli takie pozycje leżą na półce tuż obok innych książek historycznych, to jest to zwyczajnie fake news! Gdybym nie zajrzał do spisu treści, to bym kupił... A jeśli kupi to i przeczyta ktoś niewyrobiony, z wiedzą podstawową jeszcze początkującą? Zapewne potraktuje jako fakty... przecież w książce tak napisali. I to historycznej. Pełna mimikra.

Nie mam nic przeciw tego typu literaturze. Skoro są czytelnicy, to niech sobie będzie. Ale w księgarni nie powinny być wymieszane książki popularnonaukowe z fantazją i beletrystyką czy ezoteryką. Jest to ewidentne oszukiwanie kupujących. Czym się to różni od wymieszania faktów z faktoidami w internecie? Niczym. Czytelnik musi sam odróżnić prawdę od fantazji i ewidentnego fałszu. Czy to w księgarni, czy to w internecie. Tu mała dygresja. Niedawno byłem w Sopocie. Zaszedłem do tamtejszego Empiku. Dużo książek popularnonaukowych, na osobnej półce. Bez wymieszania. Czyli można. Wymaga tylko wiedzy od księgarzy co sprzedają.

Wróćmy do fake news. Towarzyszą nam od tysiącleci. Były jeszcze przed internetem i przed papierowymi książkami. To zwykła plotka. Błędne informacje powtarzane w dobrej wierze (bo sensacyjne, niezwykle) jak i ewidentne kłamstwa by wywołać odpowiednią reakcję. Zatem kłamstwa, manipulacje czy zwykłe historie spiskowe, miejskie legendy towarzyszą nam od tysiącleci. Czym innym są oczywiście historie zmyślone - literatura fikcji. Tworzymy opowiadania wiedząc, że jest to fantazja, by opowiadać ciekawe historie. Nie powinniśmy jednak mylić gatunków: literaturę fikcji i literaturę faktu. Historia jest historią, legenda jest legendą a fantazja jest fantazją.

Internet nie jest wolny od manipulacji i fake news. Musimy nauczyć się odróżniać fantazję od relacji i faktów. Tak jak nasi przodkowie musieli uczyć się reagować na plotki. Nie na darmo powstało przysłowie "lepiej roznosić wszy niż plotki." Wszy są dokuczliwe i roznoszą choroby. A z przysłowia wynika, że plotki dla społeczeństwa są jeszcze bardziej szkodliwe.

 

Notka o autorze: Prof. dr hab. Stanisław Czachorowski jest biologiem, ekologiem, nauczycielem i miłośnikiem filozofii przyrody, pracownikiem naukowym Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Niniejszy wpis ukazał się na jego blogu Profesorskie Gadanie. Licencja CC-BY.

 

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Ppp napisał/a komentarz do Zapominamy! Jak zatem zapamiętać?
Opis zjawiska bardzo dobry, brakuje tylko najważniejszego elementu: zaznaczenia konieczności REFLEKS...
Ppp napisał/a komentarz do Jak skutecznie się uczyć?
W wyniku pracy nad sobą człowiek może się zmienić, ale TYLKO DO PEWNEGO STOPNIA. Jak ktoś jest w jak...
Magdalena Korzeb napisał/a komentarz do Czasownik na plakacie
Fajny pomysł przetestuje w domu
Gość napisał/a komentarz do Uczeń przeszkadza w lekcji...
Teoria swoje a praktyka swoje
Ppp napisał/a komentarz do O poczuciu przynależności do szkoły
Jak człowiek uwierzy, że "przynależy", a potem zostanie wyrzucony - wtedy dopiero jest problem! Post...
Tadeusz napisał/a komentarz do Myślenie wolne i szybkie w praktyce edukacyjnej
Czytając ten artykuł nie mogę oprzeć się wrażeniu, że został wygenerowany przez sztuczną inteligencj...
Przypominam że oceny jeszcze nie zostały ze szkół usunięte, a bez tego te porady nie mają sensu, cho...
Stanisław Zbigniew Czachorowski napisał/a komentarz do Poczekajki dla uczniów
Dziękuję za wartościowe pomysły. Nie wszyscy pracują w tym samym tempie. Po przekształceniu chcę wyk...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie