Szkolne muzeum komputerowe

Narzędzia
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times
ict w edukacjiJestem nauczycielem z długoletnim stażem, mam kontakt z wieloma szkołami (szkoły średnie) i nie mogę się zgodzić z tezą, iż z komputeryzacją w szkołach jest OK, a gorzej jest z informatyzacją (patrz: Po co komu technologia informacyjna w szkole). To, że w latach 2002-2008 polskie szkoły wyposażono w znaczącą ilość pracowni komputerowych to jeszcze nie wszystko.
 
Pracownie z lat 2002-2005 powoli stają się muzeum techniki, bo szkół nie stać na rewitalizację tego sprzętu. Drukarki atramentowe stoją zakurzone, bo jednomiesięczny ładunek atramentu do takiej drukarki to wydatek ok. 400 zł. Pracownie te wyposażone są w miarę dobrą sieć lokalną - ale reszta szkoły nie posiada takiej sieci. Aby uznać, iż komputeryzacja szkół została zrealizowana - to należałyby sprawdzić, ile polskich szkół dysponuje okablowaniem strukturalnym porządnej jakości.

Dziennik elektroniczny ma sens tylko wówczas, gdy nie będzie to polegało na tym, że nauczyciele co kilka dni będą zasiadali w pracowni komputerowej i żmudnie wklepywali dane do takiego dziennika - zamiast to robić na bieżąco, na zajęciach. Aby tak było - muszą dysponować komputerem przenośnym i możliwością zalogowania się do sieci lokalnej w każdej sali lekcyjnej (nie wspomnę już o odrębnym serwerze dla tej sieci). W swoje szkole zainstalowaliśmy 4 punkty dostępowe WiFi (ponad połowa nauczycieli ma swoje prywatne notebooki), ale w tych żelbetowych murach zasięg urywa się na 20 m.

Inny problem - to archiwizacja danych elektronicznych. Arkusze ocen muszą być przechowywane w archiwach nie krócej niż 50 lat - jakie nośniki danych są w tej chwili zagwarantować taki okres przechowywania danych bez ich utraty? W swoich zbiorach mam krążki CD-R z lat 1997-2010. Dane z lat 90-tych już nie z każdego krążka dają się wczytać (inna sprawa, że wówczas jakość tych nośników jak i nagrywarek była znacznie gorsza niż obecnie).

Żaden odpowiedzialny dyrektor nie zaryzykuje zaprzestania prowadzenia papierowych dokumentów procesu dydaktycznego swojej szkoły. Ba! Jak pokazuje praktyka - niektóre wydruki laserowe po 10 latach znikają: literki dosłownie odpadają od papieru (to wina kiepskiego tonera - pewnie nieoryginalnego i drukarki słabej jakości). Jedynie drukarki atramentowe gwarantują długowieczność wydruków (do dzisiaj przecież dotrwały dokumenty pisane prymitywnym inkaustem ponad tysiąc lat temu).

Informatyzacja procesu dydaktycznego w szkołach znajduje swoje miejsce - szczególnie zauważa się to w szkołach zawodowych. Szkoły kształcące w zawodach ekonomicznych od kilku lat z powodzeniem wdrażają oprogramowanie finansowo-księgowe, podobnie jest w zawodach budowlanych, mechanicznych, elektronicznych itp. Tutaj barierą jest to, że bazują na szkolnych pracowniach internetowych z dostaw MEN - a one wykluczają pracę większej grupy niż 15 uczniów (ze względów ergonomicznych i warunków bhp przy jednym stanowisku komputerowym efektywnie może pracować tylko jeden uczeń).

Na stronach MEN można zapoznać się ze standardami wyposażenia szkół średnich kształcących w różnych zawodach - i porównać to ze szkolną rzeczywistością (w każdym standardzie jest przynajmniej jedna pracownia przedmiotowa ze stanowiskami komputerowymi, zapewniająca efektywną pracę jednego ucznia przy komputerze - i nie jest to pracownia internetowa z dostaw 2002-2008). Każda taka pracownia przedmiotowa (jest ona przewidziana dla grupy przedmiotów) według wspominaych standardów zakłada stanowisko nauczyciela wyposażone w komputer, projektor multimedialny, ekran projekcyjny, wydajną drukarkę. Obecnie, wobec upowszechniania się tablic interaktywnych – tutaj taka tablica byłaby niezłym rozwiązaniem.
 
Niestety - faktem jest również i to, że duża część nauczycieli nie jest przygotowana do tego, aby stosować TI w swoim procesie dydaktycznym. Najzabawniejsze jest to, że znakomita większość to nauczyciele mianowani - a więc ktoś potwierdził, że tę sztukę posiedli. Zatrważająco mała część nauczycieli potrafi wykorzystać w swoje pracy narzędzia e-learningu (nawet nie mam na myśli narzędzi zaawansowanych - chodzi mi o wykorzystanie poczty elektronicznej, stron WWW, komunikatorów itp. powszechnie dostępnych narzędzi informatycznych).

Notka o autorze: Adam Cichowicz jest nauczycielem dyplomowanym przedmiotów zawodowych, informatyki i technologii informacyjnej w Zespole Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego im. Józefa Piłsudskiego w Okszowie, powiat Chełm.
 
 

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie