Kolejne propozycje nowych podstaw programowych dla przedszkoli i szkoły podstawowej 

Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Przez ostatnie kilkanaście miesięcy toczyła się w kraju ożywiona (i często politycznie sprowokowana) dyskusja na temat kilku przedmiotów, których uczniowie mają uczyć się w szkole podstawowej. Na to, że podstawa programowa, zarówno na poziomie szkoły podstawowej, jak i szkół ponadpodstawowych, wymaga gruntownego uporządkowania logicznego, merytorycznego i odchudzenia, zwracało uwagę od lat uwagę wielu nauczycieli i ekspertów. Instytut Badań Edukacyjnych – Państwowy Instytut Badawczy (IBE PIB) zaprezentował kolejną grupę opracowań - brakuje w niej jeszcze przedmiotów przyrodniczych.

Ponad 200 ekspertów, wybranych przez Instytut Badań Edukacyjnych - Państwowy Instytut Badawczy (IBE PIB) w otwartym naborze, wypracowało propozycje nowych
podstaw programowych dla przedszkola i szkoły podstawowej.

Podstawą naszych propozycji jest wiedza, przekazywana w taki sposób by uczniowie umieli stosować ją w praktyce. By rozumieli otaczający ich świat, zamiast mechanicznego odtwarzania informacji. Dlatego projekty podstaw programowych zostały przygotowane w taki sposób, by rozwijać talenty i wzmacniać pasje uczniów. Poprzez udział w projektach, spotkaniach czy debatach szkoła będzie uczyć ich komunikatywności, odwagi w zadawaniu pytań, samodzielności i umiejętności bronienia własnego zdania – mówi dr hab. Maciej Jakubowski, dyrektor Instytutu Badań Edukacyjnych - Państwowego Instytutu Badawczego.

Punktem wyjścia do prac 200 ekspertów podzielonych na zespoły przedmiotowe był Profil absolwenta i absolwentki dla przedszkoli i szkół podstawowych, który określa obszary rozwoju oraz kluczowe kompetencje i umiejętności, które powinny być rozwijane na każdym etapie edukacji. Przed rozpoczęciem prac przeszli oni również szkolenia dotyczące m.in. powodów wprowadzenia zmian w systemie oświaty, projektowania uniwersalnego w edukacji, indywidualnych potrzeb edukacyjnych czy kompetencji fundamentalnych.

W trakcie kilku miesięcy prac wypracowane zostały projekty, które w czerwcu przeszły proces recenzji. Każdy analizowało co najmniej czterech recenzentów, którymi byli eksperci dziedzinowi i praktycy. Następnie kolejne wersje podstaw programowych zostały przedstawione wszystkim zainteresowanym, podczas cyklu otwartych webinarów zorganizowanych przez IBE PIB – informuje dr Tomasz Gajderowicz, zastępca dyrektora IBE PIB.

Propozycje podstaw programowych wypracowane w IBE PIB stanowią pierwszy etap prac. Po wysłuchaniu publicznym, które odbędzie się w tym tygodniu, zostaną one przekazane do Ministerstwa Edukacji Narodowej. To MEN, po przeprowadzeniu konsultacji społecznych, zadecyduje o ostatecznym kształcie podstaw programowych dla przedszkola i szkoły podstawowe.

Komentarz redakcji

Zachęcamy do lektury przedstawionych propozycji podstaw programowych i udziału w tzw. konsultacjach społecznych – od wielu lat narzekaliśmy, że ten istniejący patchwork nie jest sensownym dziełem Ministerstwa. Może tym razem uda się wypracować bardziej spójny i logiczny układ treści. Na pewno na plus jest, że proces prac w większym stopniu uwzględniał merytoryczny wkład osób, które rzeczywiście znają się na zagadnieniu.

Z drugiej strony to jest chyba najsłabszy element całej układanki tzw. reformy edukacji. Kierownictwo MEN nie musi się zgadzać z głosem ekspertów i może kierować się własnym politycznym widzi-mi-się, co pokazała już dyskusja o liście lektur z języka polskiego. Czyli profesjonaliści swoje, a politycy na odwrót. Jak pokazują ostatnie doświadczenia z edukacją zdrowotną, Ministerstwo Edukacji Narodowej jest w stanie zniszczyć nawet najlepszy pomysł na działania zmieniające polską edukację. Politycy, którzy podejmują decyzje dotyczące istotnych spraw oświatowych w oparciu o słupki poparcia społecznego nie powinni w ogóle zajmować się edukacją narodową. Znacznie korzystniej byłoby, gdyby decyzje w sprawach podstaw programowych i innych ważnych zagadnień systemu oświaty podejmowały organy niezależne. Ale idea niezależnej Komisji Edukacji Narodowej proponowana od lat przez środowiska oświatowe i organizacje edukacyjne nie cieszy się poparciem polityków. Wiadomo – skończyłoby się wtedy polityczne majstrowanie przy oświacie...

(Źródło: Instytut Badań Edukacyjnych, opr. własne)

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Z drugiej strony w Polsce istnieje obowiązek szkolny, a przeciętny człowiek chodzi do szkół minimum ...
Ppp napisał/a komentarz do Wspólne testy
Chodziłem do szkół przez szesnaście lat i nie wiedziałem ANI JEDNEGO testu, który by się do czegokol...
Pani Justyno, artykuł jest dobrze napisany, a Pani Jagna zdaje się miała trochę gorszy humor i chcia...
Justyna Gajdziszewska napisał/a komentarz do Nikt nie nauczył mnie, jak zostać wychowawcą, a jednak nim jestem
Jestem zaskoczona powyższym komentarzem. Może już przywykliśmy do polowania na teksty, które powstał...
Ppp napisał/a komentarz do Skup się!
Należałoby zacząć od odpowiedniego rozkładu zajęć. Pamiętam, jak w liceum w w Piątek po południu mie...
To samo jest w szkole jako instytucji. Szkoła ma problem -> odzywają się wezwania do naprawy -> szko...
Po prostu uznali, że większość reformy, to zmiany ORGANIZACYJNE, do wykonania w ramach normalnych ob...
Bernardeta napisał/a komentarz do Wyboista droga ku edukacji włączającej
W kwestii zapewniania uczniom z orzeczeniem zajęć wskazanych w dokumencie spotkałam się z identyczny...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie