Lekturowe memy

fot. Fotolia.com

Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Gimnazjaliści i powtórzenie wiadomości o lekturach... To może być połączenie dość wybuchowe. Jest jednak sposób, by zajęcia przebiegły w sposób ciekawy, a uczniowie, zamiast narzekać, zaangażowali się w pracę. Tym sposobem jest… tworzenie memów.

Czym są te całe memy? Tak w skrócie: obrazki, zdjęcia z dodatkiem dowcipnego hasła (zdania). Coś, co utkwi nam w pamięci, rozbawi, rozbudzi skojarzenia. Do ich przygotowania potrzebujemy komputera z dostępem do Internetu oraz głowy pełnej pomysłów.

Pierwszym krokiem jest znalezienie odpowiedniej grafiki. Zaproponowałam uczniom, by wykorzystali własnoręcznie zrobione zdjęcia lub skorzystali z takich, które udostępnione są na wolnej licencji (radość moja nie znała granic, kiedy okazało się, że wiedzą i pamiętają skąd takowe fotografie pozyskać). Fotografię należało pobrać celem wykorzystania jej w dalszych działaniach.

Kolejnym elementem produkcji memów było znalezienie aplikacji, która pozwala na tworzenie grafik opatrzonych krótkim testem. Celowo nie wskazałam konkretnego rozwiązania, aby młodzi ludzie sami znaleźli i dokonali wyboru narzędzia pracy. Kiedy już wszyscy zdecydowali, z jakiej aplikacji skorzystają, przeszli do dodawania tekstu do wybranych obrazów.

Ostatnim krokiem było uzasadnieni, dlaczego taki a nie inny tekst został wybrany. Kolejni uczniowie zdradzali tytuły, które szczególnie utkwiły im w pamięci i wyjaśniali dlaczego (choć czasami przekaz był bardzo jasny). Lekcja minęła nie wiadomo kiedy. Uczniowie szczęśliwi i ja zadowolona. Myślę, że więcej zostanie w młodych głowach za sprawą takiego ćwiczenia, niż z bezrefleksyjnego czynienia kolejnych notatek.

 

Notka o autorce: Joanna Krzemińska jest nauczycielką języka polskiego w Liceum Ogólnokształcącym "Mikron" w Łodzi. Prowadzi własny blog edukacyjny Zakręcony Belfer. Należy do społeczności Superbelfrzy RP. Niniejszy artykuł opublikowany został w blogu Superbelfrów. Licencja CC-BY-SA.

 

 

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Sebastian Matysiak napisał/a komentarz do Smartfon na lekcji. Zło piekielne czy narzędzie edukacyjne? 
Bil Gates powiedział: „Postęp technologii polega na dostosowaniu jej tak, abyś nawet jej nie zauważa...
Stanisław Czachorowski napisał/a komentarz do Dlaczego nauka przez całe życie i małymi porcjami?
Szkopuł w tym, że tak do końca to nie wiemy co jest na prawdę potrzebne, czyli czego uczyć.
Sebastian Matysiak napisał/a komentarz do Czy rankingi szkół rzeczywiście mierzą jakość edukacji?
To trochę tak, jakby oceniać trenera wyłącznie po wynikach zawodników — bez patrzenia na to, z kim z...
Wspaniałe zrozumienie tematu. Uważam dokładnie tak samo jak Autor artykułu. Pracuje w szkole jako pe...
Wśród mlodzieży ze szkół mieszczących się w wysokich miejscach w rankingach, znajdują się osoby uczą...
Nie liczą się dzieci tylko wyniki i rankingi:(
Państwo posłowie tak ochoczo decydujący o kolejnych „bezkosztowych” funkcjach nauczycieli, powinni z...
Jest Rzecznik Praw Dziecka, szykuje się Rzecznik Praw Uczniowskich a gdzie Rzecznik Praw Nauczyciela...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie