Angażowanie myślenia

fot. Fotolia.com

Narzędzia
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Przestań odpowiadać na źle zadane pytania, przestaw meble, losuj grupy – po kilku tygodniach zobaczysz, że twoi uczniowie zaczynają z własnej woli myśleć i chętniej rozwiązywać problemy - byłam na ciekawym warsztacie matematyka kanadyjskiego Petra Liljedahla. Od wielu lat wraz z grupą badaczy zajmuje się metodami nauczania matematyki. Uważam, że taki warsztat mógłby się przydać nie tylko nauczycielom matematyki. Pod koniec wpisu w punktach zawrę, to co bym chciała zapamiętać z tego warsztatu.

Trudno opisać to co doświadczyłam podczas warsztatu, gdyż był to właśnie warsztat, a nie wykład i wnioski wyciągaliśmy na podstawie naszych własnych doświadczeń. Byliśmy w roli uczniów i Peter polecał nam rozwiązać w grupach problemy. To co było inne, to to, że pracowaliśmy na plakatach powieszonych na ścianach i w grupach wybranych losowo (kartami do gry). Okazało się, że tak zorganizowana praca miała na celu nasze większe zaangażowanie. Z badań wykonanych przez Pitera wynika, że uczniowie najlepiej pracują na stojąco, gdy plakaty mają na wysokości oczu i gdy grupy nie są specjalnie dobierana, a za to często zmieniane, nawet ich skład jest zmieniany kilka razy w ciągu jednej lekcji.

To co mnie zaskoczyło, to to, że Peter nie powoływał się na żadne teorie, jedynie na wnioski z badań. Wolałabym wiedzieć dlaczego takie, a nie inne są wyniki badań, ale Peter zostawił nam domyślanie się.

Najpierw otrzymaliśmy zadanie w postaci znalezienia najbardziej opłacalnej drogi otrzymania kwoty z zaprezentowanych kilku kopert. Mieliśmy do dyspozycji 12 kopert i w każdej z nich znajdowała się pewna kwota. Mogliśmy poprosić o dowolną kopertę, ale „bank” zabierał nam podatek wynoszący wszystkie dzielniki tej liczby. Jeśli zostały już zabrane koperty z dzielnikami tej liczby, o którą prosiliśmy, to bank zabierał całą tę liczbę. Było to zadanie na wymyślenie strategii otrzymania jak najwięcej pieniędzy. Dziwne było to, że Piter nie podał polecenia, ale w trakcie rozwiązywania dokładał nam warunki.

Dzięki temu, że staliśmy przed plakatami, to mogliśmy zapisać w widocznym miejscu nasze wybrane strategie i jednocześnie mogliśmy „ściągać” od innych grup. Rolą Petera – nauczyciela było podchodzenie do grup i uaktywnianie mniej aktywnych członków. Robił w to w prosty sposób, np. dawał takiej osobie flamaster do ręki lub o coś ją pytał.

Na koniec wspólnie podzieliliśmy się wypracowanymi strategiami i znaleźliśmy wspólne reguły, np. że trzeba najpierw poprosić o kopertę zawierającą kwotę, która jest największą liczbą pierwszą, bo wtedy bank zabierze tylko kopertę z kwotą wynoszącą – 1.

Ten rodzaj pracy angażował nas wszystkich, gdyż zadanie było wciągające, mogliśmy je wykonać zespołowo, mogliśmy dyskutować z innymi grupami. Na koniec omówiliśmy nasze procesy dochodzenia do rozwiązania i nasze samopoczucie w czasie pracy.

W czasie warsztatu wykonaliśmy jeszcze jedno zadanie w grupach. Najpierw Peter zagrał z nami w grę kółko i krzyżyk i zapytał ile jest strategii wygrania w tę grę. A potem polecił nam zagranie w tę samą grę ale w trzech wymiarach (kostka Rubika). Mieliśmy też znaleźć liczbę strategii wygrywających. Szło nam nierówno i niektóre grupy po wykonaniu zadania zabrały się za uogólnianie na dowolnie dużą kostkę. Interesujące było to, że nie było takiego polecenia, uczestnicy sami sobie je wyznaczyli.

Zanotowałam trzy złote myśli Petra:

  • Bez myślenia nie ma uczenia!
  • Nauczyciel nie wierzy, że uczniowie mogą myśleć.
  • Nauczyciel powinien stać podczas lekcji, a nie siedzieć.

Te zdania leżały u podstawy myślenia o konieczność przełamania dotychczasowych sposobów nauczania.

Zadania, które planuje nauczyciel muszą angażować uczniów i również angażować ich myślenie. Samo podawanie rozwiązań problemów nie jest efektywne (ad. 1).

Nauczyciel powinien wierzyć, że uczniom się uda, dawać im zadania dostosowane do ich możliwości i celebrować dochodzenie prze uczniów do rozwiązania. Zwykle nauczyciele do tej pory wolą sami pokazać uczniom rozwiązanie, bo nie wierzą, że uczniom uda się je wymyślić (ad. 2).

Jeśli nauczyciel chodzi po klasie, to może mieć kontrolę nad tym co robią uczniowie w grupie. Może podrzucić pomysł i zadbać, aby wszyscy pracowali i myśleli (ad. 3). Patrzenie na unieruchomionego przy stoliku nauczyciela staje się szybko nużące i zwalania z myślenia.

Peter przedstawił nam 14 kierunków do przełamania systemu nauczania. Zamieścił je na swojej stronie: www.peterliljedahl.com. Na tej stronie można znaleźć przykłady zadań angażujących myślenie uczniów. Peter zdążył nam bardzo szybko naświetlić 6 z tych 14 kierunków. Resztę można odnaleźć na jego stronie.

  1. Rodzaje zadań i problemów do rozwiązania dla uczniów (zadania angażujące myślenie uczniów, zaczynać od prostych i przechodzić do trudniejszych, rozwiązywanie życiowych problemów).
  2. Podawanie zadań uczniom (na początku lekcji i bez specjalnego wyjaśniania, uczniowie sami mogą sformułować problem do rozwiązania, najgorsze jest polecenie przeczytania polecenia w podręczniku lub wyświetlenie polecenia na ekranie, najlepsza jest ustna instrukcja)
  3. Odpowiadanie na pytania uczniów (odpowiadanie na każde pytanie, to uczenie wzmacnianie bezradności; bez specjalnego wyjaśniana; uczniowie sobie wzajemnie mogą udzielić odpowiedzi lub można odwrócić pytanie – A jak myślisz?; po udzielonej przez nauczyciela odpowiedzi siada energia uczniów do pracy; pokazywanie uczniom, że widzimy ich pytania, ale nie odpowiadanie na nie – to podtrzymuje myślenie uczniów)
  4. Organizacja sali lekcyjnej (ustawienie sali w normalny sposób nie sprzyja pracy uczniów; uczniowie nie czują się bezpiecznie w rzędach; przywiązani ludzie do miejsc nie eksperymentują).
  5. Praca w grupach (skład grupy dobierany losowo; częste zmiany, nawet co godzinę; uczniowie przyzwyczajają się do zmian i do pracy w grupach)
  6. Praca domowa (jeśli na ocenę to porażka; pracą domowa mogą być odpowiedzi na pytania sprawdzające wiedze ucznia, pytanie te mogą tworzyć sami uczniowie; prace domową można odrabiać wspólnie i dobrowolnie; uczeń powinien odrobić prace domową dla siebie, a nie dlatego, że musi)

Pozostałe: Miejsce na prace uczniów; Autonomia; Notatki; Poszerzanie; Jak zbieramy prace i wyciągamy wnioski?; Ocenianie kształtujące; Ocena sumująca; Raportowanie.

Ten dość chaotyczny wpis zakończę przykładem zadania, które jest niby zwykle, ale jednak angażujące.

Można polecić uczniom wykonanie działania: (x + 2) (x +3), a potem zapytać co wpisać w miejsce a i b w wyrażeniu: x2 + 14x + + 24 = (x + a) (x + b)

Chciałabym zapamiętać:

  • Lepiej się pracuje i myśli na stojąco, w grupach i przed plakatami – można tak zaaranżować wystrój klasy, aby było to możliwe.
  • Nie trzeba odpowiadać natychmiast na pytania uczniów, można/trzeba dać im szansę na samodzielne myślenie.
  • Nauczyciel może wspierać pracę uczniów poprzez podchodzenie do pracujących grup i angażowanie „cichych” osób.
  • Podczas procesu uczenia się nie potrzebna jest żadna ocena.
  • Praca domowa może polegać na samo sprawdzeniu, czy już umiem.
  • Praca domowa na stopień nie ma sensu
  • Dobrze zaplanowane zadanie może być „rozwinięte” przez samych uczniów.
  • Dobierać skład grup w sposób losowy.

***

Warsztat zorganizowała Szkoła Edukacji wraz z Polsko Amerykańską Fundacją Wolności.

 

Notka o autorce: Danuta Sterna – była nauczycielka matematyki i dyrektorka szkoły, ekspertka merytoryczna w programie Szkoła Ucząca Się (SUS) (prowadzonym przez CEO i PAFW), autorka książek i publikacji dla nauczycieli, propaguje ocenianie kształtujące w polskich szkołach. Niniejszy wpis pochodzi z jej bloga w partnerskiej platformie Edunews.pl – www.osswiata.pl. 

 

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie