(Super)bohaterowie greccy

domena publiczna - Pixabay.com

Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Mitologia grecka. Źródło nieustannych westchnień jednych i braku zrozumienia innych. Wór, z którego można wyciągać wciąż i wciąż nowe motywy, postaci i zdarzenia. Czy wytrzyma próbę starcia z popkulturą?

Lubicie superbohaterów? Tych występujących w komiksach i wielkich produkcjach filmowych? Nieszczególnie? A może wcale ich nie znacie? To, zdaje się, wprost przeciwnie niż nasi uczniowie. Oni, w większości, doskonale radzą sobie z wymienieniem przynajmniej kilku znaczących imion.

Superbohaterowie kontra herosi

Do konfrontacji tego, co bliskie młodzieży z literackimi korzeniami skłoniła mnie wizyta na wystawie Świt superbohaterów. Twórcy tej przestrzeni, na której można obejrzeć szereg rekwizytów, związanych miedzy innymi z Batmanem, Supermanem czy Wonder Women, pokusili się o opracowanie karty pracy. A w niej, jednym z punktów było polecenie, dotyczące wskazania greckich bogów, mogących być pierwowzorami współczesnych ikon popkultury.

Tak się składa, że program pierwszej klasy liceum zakłada omówienie najstarszego okresu w dziejach literatury. Zwykle koncentrowałam się na tym, by wprowadzić młodzież w świat najbardziej znanych mitów greckich (zestawiając go z wierzeniami nordyckimi lub słowiańskimi). Tym razem dołożyliśmy jeszcze mitologię współczesną.

Projekt: lapbook

Po omówieniu wybranych fragmentów wierzeń dawnych, przeszliśmy do współczesności. Zadaniem uczniów było przygotowanie lapbooka, dzięki któremu opowiedzą, czy jest mitologia, kim jest heros i tytan (dawniej i dziś) oraz dokonają zestawienia mocy bóstw znanych z historii Grecji z dzisiejszymi superbohaterami pokroju Supermana.

Przyznam szczerze, że efekty pracy młodzieży były znakomite. Kilka zestawień było dla wszystkich oczywiste (jak choćby Aquaman i Posejdon, czy Flash i Hermes), ale pojawiły się też takie, które zaskakiwały (np. Prometeusz i Autoboty/Transformersy). I dla mnie były to niezwykle rozwijające zajęcia, ponieważ miałam okazję poznać osobistości, o których wcześniej niewiele wiedziałam (lub też zupełnie nic).

Sądzę, że zestawienie: „starożytność kontra” dziś częściej zagości na moich lekcjach. Czy słusznie? To się okaże ☺

 

Notka o autorce: Joanna Krzemińska jest nauczycielką języka polskiego w Szkołach Prywatnych "Mikron" w Łodzi. Prowadzi własny blog edukacyjny Zakręcony Belfer, w którym ukazał się niniejszy artykuł. Należy do społeczności Superbelfrzy RP. Licencja CC-BY.

 

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Z drugiej strony w Polsce istnieje obowiązek szkolny, a przeciętny człowiek chodzi do szkół minimum ...
Ppp napisał/a komentarz do Wspólne testy
Chodziłem do szkół przez szesnaście lat i nie wiedziałem ANI JEDNEGO testu, który by się do czegokol...
Pani Justyno, artykuł jest dobrze napisany, a Pani Jagna zdaje się miała trochę gorszy humor i chcia...
Justyna Gajdziszewska napisał/a komentarz do Nikt nie nauczył mnie, jak zostać wychowawcą, a jednak nim jestem
Jestem zaskoczona powyższym komentarzem. Może już przywykliśmy do polowania na teksty, które powstał...
Ppp napisał/a komentarz do Skup się!
Należałoby zacząć od odpowiedniego rozkładu zajęć. Pamiętam, jak w liceum w w Piątek po południu mie...
To samo jest w szkole jako instytucji. Szkoła ma problem -> odzywają się wezwania do naprawy -> szko...
Po prostu uznali, że większość reformy, to zmiany ORGANIZACYJNE, do wykonania w ramach normalnych ob...
Bernardeta napisał/a komentarz do Wyboista droga ku edukacji włączającej
W kwestii zapewniania uczniom z orzeczeniem zajęć wskazanych w dokumencie spotkałam się z identyczny...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie