Wiele mówi się o korzyściach wynikających z obserwacji koleżeńskiej lekcji nauczycieli. Ale można też zmienić perspektywę. Jak obserwować przebieg lekcji w klasie jako uczeń? Czy można obserwować relacje?
Korzyści są dostrzegalne w obu przypadkach takich obserwacji:
- prowadzący daną lekcję otrzymuje cenną informację zwrotną od obserwującego,
- obserwujący może też zainspirować się praktykami, które może zastosować w swojej pracy.
Dobrym zwyczajem jest ustalenie wcześniej z nauczycielem prowadzącym lekcje – co będzie obserwowane. Może być to wskazany przez autora lekcji obszar, nad którym on pracuje, a może być również cel wyznaczony przez wszystkich nauczycieli, jako wyzwanie podejmowane przez szkołę. O obserwacji koleżeńskiej lekcji przez nauczycieli pisałam już w innym artykule.
Dziś o innej obserwacji, która ma na celu zaobserwowanie relacji w klasie.
Dobre relacje pomiędzy nauczycielem i uczniami oraz pomiędzy uczniami uznane zostały jako warunek niezbędny dla efektywnego procesu uczenia się. Czy da się je rozpoznać w czasie obserwacji lekcji?
Relacje to bardzo miękka materia, trudno do niej wyznaczyć wskaźniki, które ocenią ich stan w klasie.
To co można zrobić, to podczas obserwacji „wczuć” się w rolę ucznia danej klasy. Obserwować lekcje z punktu widzenia ucznia, a nie kolegi nauczyciela.
Kilka lat temu byłam w zaprzyjaźnionej szkole z wizytą na wszystkich lekcjach jednej klasy. Nie miałam arkusza obserwacyjnego, podążałam jak jeden z uczniów przez 7 lekcji. Niezwykle polecam takie doświadczenie. Nauczyłam się bardzo wiele, nie oceniałam pracy nauczycieli, nie umawiałam się na przekazywanie informacji zwrotnej. To doświadczenie nauczyło mnie przede wszystkim pokory dla uczniowskiego pobytu w szkole. Lekcje były różne z różnych przedmiotów, każdy nauczyciel wymagał na swojej lekcji całkowitego skupienia. Wczułam się w rolę ucznia. Po 10 minutach każdej lekcji czułam się znużona, trudno było mi skupić się, notować, wykonywać polecenia nauczyciela. Nauczyciele byli solidnie przygotowani do swoich lekcji, prowadzili je metodami aktywnymi, jednak z utęsknieniem czekałam na przerwę. Na niej też nie udawało mi się odpocząć, gdyż był hałas i ciągły ruch.
Szczerze mówiąc ten system wydał mi się nieludzki.
Każdemu polecam takie doświadczenie, aby zrozumieć zachowania uczniów.
Ta obserwacja dała mi też dużo do myślenia, właśnie na temat relacji i zachowań uczniów. Na każdej lekcji obserwowałam tę samą klasę, ale jakby to byli inni uczniowie. Zachowywali się inaczej przy każdym nauczycielu. Bardzo to było ciekawe zjawisko. Zachowanie uczniów zależało od relacji, jaką mieli z nauczycielem. Jednocześnie można było zaobserwować, jak odnoszenie się nauczyciela do uczniów wpływa na ich skupienie się i zachowanie. Nie oznaczało to tego, że przy „srogim” nauczycielu zachowywali się lepiej, ale na pewno wpływ był widoczny. Na pewno zaangażowanie uczniów w lekcję zależało od zaciekawienia lekcją i od proponowanych aktywności. Czym więcej poleceń polegających na pozyskiwaniu od uczniów ich opinii, tym większe zainteresowanie ze strony uczniów. Działał też przykład idący z zachowań nauczyciela. W klasie był chłopiec niepełnosprawny, uczniowie traktowali go na lekcji tak, jak odnosił się do niego nauczyciel. Jeden z nauczycieli dbał o tego ucznia i uczniowie odnosili się do niego z większą życzliwością, a na innych lekcjach pomijali zupełnie jego istnienie. Myślę, że dla każdego nauczyciela bardzo ciekawe byłoby obejrzenie klasy, którą uczy, na lekcjach u innego nauczyciela.
Obserwacja lekcji z pozycji ucznia poszerza perspektywę. Nauczyciel może zaplanować lekcje bardzo dobrze, stosować metody aktywne, ale jeśli nie ma z uczniami dobrej relacji to lekcja idzie opornie. Jest to związane z tworzeniem z klasy drużyny, której nauczyciel jest częścią, budowanie poczucia więzi. O jej potrzebie w innym artykule.
Po obserwacji lekcji z pozycji ucznia można udzielić nauczycielowi informacji zwrotnej, jest ona wtedy łatwiejsza do przyjęcia, gdyż odnosi się do odczuć, z którymi trudno dyskutować.
Raczej jest mało prawdopodobne, aby każdy nauczyciel poświęcił jeden dzień na towarzyszenie danej klasie w lekcjach. Jednak obserwacja uczniów (i to z pozycji ucznia) na lekcji innego nauczyciela może być ogromnie odkrywcza, warto jej doświadczyć.
Notka o autorce: Danuta Sterna jest byłą nauczycielką matematyki i dyrektorką szkoły, ekspertką oceniania kształtującego. Współpracowała z Centrum Edukacji Obywatelskiej tworząc programy szkoleń i kursów. Jest autorką książek i publikacji dla nauczycieli, propaguje ocenianie kształtujące w polskich szkołach, prowadzi też swoją stronę: OK nauczanie.


