Spojrzenie na reformę z perspektywy politycznej

Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Awantura wokół płatności za ponadwymiarowe godziny pracy nauczycieli (nie mylić z nadliczbowymi – ta na razie pozostaje w uśpieniu) oraz wokół haniebnie zmanipulowanej przez IBE rekomendacji ekspertów w sprawie dalszych losów prac domowych (pat – rozumny minister wycofałby się z błędnego rozwiązania, obecne władze MEN zdają się iść w zaparte), przykryła chwilowo temat reformy „Kompas jutra”. IBE wydaje w najlepsze 10 milionów otrzymane ostatnio od MEN, rekrutując szkoły do pilotażu rozwiązań reformy (cokolwiek mogłoby kryć się pod tym pojęciem na pół roku przed wejściem jej w życie) i kompletując owej reformy ambasadorów, o czym świadczą radosne posty szczęśliwych wybrańców na fejsbuku. Słowem, business is going on.

Ja czekam cierpliwie, szykując powoli swoje „Wyznanie niewiary w reformę”, żeby raz jeszcze wskazać, dlaczego w nią nie wierzę, i żeby nie było, że nie ostrzegałem. Jedną refleksją w tej materii podzielę się wszakże już dzisiaj. Otóż reforma jest ponoć bardzo pilna. Ministra Nowacka w zwrotnym tempie jej wprowadzenia upatruje szansę, że nie da się jej wycofać. To bzdura, da się bez trudu. Wspiera ją w tym wielu dyskutantów, częściej rodziców, choć są też nauczyciele, podkreślających, że obecni uczniowie nie mają czasu, by czekać na długofalowe zmiany. Tym odpowiem, że podobnej argumentacji używała minister Zalewska rozwalając gimnazja, a przy okazji uderzając w kilka roczników uczniów, o których nawet prezydent Duda powiedział potem, że po prostu mieli pecha.

Jeśli wybawieniem dla nieszczęśników obecnie uczących się w szkołach ma być przygotowana na kolanie, oparta o zamierzenie zbiorowej reedukacji setek tysięcy nauczycieli za pomocą szkoleń, a przy tym zupełnie bezkosztowa reforma, to znaczy, że ktoś wierzy w cuda.

Popatrzmy wszakże na problem z perspektywy politycznej arytmetyki. Kontynuacja epokowego dzieła IBEMEN gwarantuje frustrację pokaźnej grupy wyborców-nauczycieli, a także rodziców obecnych uczniów szkół podstawowych z pokolenia 30-40-latków, którzy nie doczekają się obiecywanych cudów. A wśród jednych i drugich jest relatywnie duży odsetek wyborców obecnej Koalicji. Tych wyborców brakuje natomiast w młodszym przedziale wiekowym.

Już nawet nie wiedza pedagogiczna, który nie każdemu musi być dana, ale zwykła kalkulacja powinna podpowiedzieć, że lepiej byłoby w ciągu najbliższych dwóch lat poprzestać na korekcie podstaw programowych w obecnych ramach prawnych, a przygotować w tym czasie założenia do prawdziwej reformy, która mogłaby wejść w życie za lat, powiedzmy, pięć. Z taką ofertą byłaby większa szansa dotrzeć do najmłodszych wyborców, dla których perspektywa, że ich dzieci – gdy przyjdzie na nie czas – będą miały szansę na lepszą edukację, zaprojektowaną przez ludzi znających się na rzeczy.

I nie pod egidą skompromitowanego Instytutu Badań Edukacyjnych, ale jakiegoś ciała autentycznie eksperckiego.

Reforma „Kompas jutra”, jeśli uda się ją przepchnąć przez Pałac Prezydencki, odbije się obecnej władzy potężną czkawką w wyborach 2027. Naprawdę lepiej zainwestować w lepszą perspektywę dla najmłodszych wyborców, z których wielu w przyszłości będzie rodzicami.

 

Notka o autorze: Jarosław Pytlak jest dyrektorem Szkoły Podstawowej nr 24 STO na Bemowie w Warszawie oraz pomysłodawcą i wydawcą kwartalnika pedagogiczno-społecznego Wokół Szkoły. Działalnością pedagogiczną zajmuje się przez całe swoje dorosłe życie. Tekst ukazał się w blogu autora.

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Państwo posłowie tak ochoczo decydujący o kolejnych „bezkosztowych” funkcjach nauczycieli, powinni z...
Jest Rzecznik Praw Dziecka, szykuje się Rzecznik Praw Uczniowskich a gdzie Rzecznik Praw Nauczyciela...
Pełna zgoda, pozostaje zadanie dla szkół: przestać czynić w oczach uczniów naukę wstrętną i niepotrz...
Podstawowy problem: te egzaminy NIE MAJĄ SENSU. Przez osiem lat podstawówki i cztery lata liceum ucz...
Kowalski napisał/a komentarz do Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów…
Jedna z rzeczy która bardzo mnie rozbawiła to: "umożliwienie anonimowej formy kontaktu uczniów szkoł...
Ppp napisał/a komentarz do Wyjaśnij swoje rozumowanie
Ważniejsze by było stosowanie tych zasad na klasówkach - by pojedynczy błąd rachunkowy pod koniec za...
Zawsze odkąd pracuję w szkole, a zwłaszcza w ostatnich latach, najbardziej bolało mnie i boli, po pr...
Danuta napisał/a komentarz do Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów…
Szkoła zaczyna być postrzegana jako pole walki i opresji. A myślałam, że jest to miejsce, gdzie nauc...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie