Otwarte zasoby edukacyjne – gdzie ich szukać?

fot. CC-BY-SA otwartezasoby.pl

Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Świat nie stoi w miejscu. W pracy nauczyciela coraz częściej wykorzystywane są narzędzia oparte o dobra znalezione w sieci. Jak z tych dóbr korzystać? Czy wszystko to, co znajdziemy, można bezkarnie wykorzystać we własnych materiałach? Dlaczego warto sięgnąć po Otwarte Zasoby Edukacyjne?

Na te oraz podobne pytania próbowali odpowiedzieć uczestnicy katowickiego hakatonu Otwartych Zasobów Edukacyjnych. W dniach 12-13 marca, grupa dwudziestu pięciu zapaleńców dyskutowała, a później tworzyła materiały, z których mogą korzystać swobodnie wszyscy użytkownicy Internetu.

Czym są Otwarte Zasoby? Najprościej rzecz ujmując, to te wytwory pracy ludzkiej, których autorzy umieszczają je w sieci oznaczając licencją CC lub pokrewnymi (więcej o licencjach przeczytacie <tu>). Zawierają wszelkie fotografie, utwory muzyczne, książki, a nawet filmy, które można (zgodnie z prawem) wykorzystać w pracy (również wtedy, gdy chcemy efekty naszych starań zamieścić w Internecie). Więcej na ten temat można przeczytać na stronie otwartezasoby.pl, gdzie szczegółowo omówione są poszczególne kategorie materiałów.

Wracając jednak do spotkania w Katowicach. W trakcie rozmów dotyczących źródeł pozyskiwania choćby fotografii, okazało się, że większość społeczności nauczycielskiej nie zastanawia się, czy ma prawo konkretne zdjęcie wykorzystać, kto jest jego autorem i jak działa ochrona prawa autorskiego. Sięgają po to, co wyświetli się na pierwszej stronie wyników wyszukiwania i będzie współgrało z opracowywaną treścią. Nie wymagają również od uczniów, aby świadomie pracowali z materiałami źródłowymi.

Dlatego właśnie głównym celem hakatonu stało się opracowanie materiałów opartych wyłącznie o Otwarte Zasoby. Uczestnicy doszli bowiem do wniosku, że pokazując, jak pracować z powszechnie dostępnymi, darmowymi zasobami, zachęcą innych do zgłębienia tematu i sięgnięcia po legalne rozwiązania.

Dzięki pomocy graficzek udało się opracować trzy elementy gotowe do druku i wykorzystania. Wśród nich znalazły się proste szablony gier (m.in. kostek narracyjnych, memo, kart kolekcjonerskich), propozycja gry planszowej oraz poradnik dla blogerów. Praca nad kolejnymi pozycjami (w tym bazą przydatnych linków) wciąż trwa. Najważniejsze jednak, że przygotowane zasoby dostępne są po pobrania <tu> i można z nich swobodnie korzystać.

 

Notka o autorce: Joanna Krzemińska jest nauczycielką języka polskiego w Liceum Ogólnokształcącym "Mikron" w Łodzi. Prowadzi własny blog edukacyjny Zakręcony Belfer. Należy do społeczności Superbelfrzy RP. Niniejszy artykuł ukazał się w blogu Superbelfrów. Licencja CC-BY-SA.

 

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Nie da się być zaangażowanym we WSZYSTKO. Jeśli uczeń jest pasjonatem innych przedmiotów, a na omawi...
Ale to nie jest żadna nowość i żadne AI, a nawet komputery nie są do tego potrzebne. W czasach "prze...
Autorzy tego badania są zapewne świetnymi znawcami technologii cyfrowych ale raczej kiepskimi prakty...
Z drugiej strony w Polsce istnieje obowiązek szkolny, a przeciętny człowiek chodzi do szkół minimum ...
Ppp napisał/a komentarz do Wspólne testy
Chodziłem do szkół przez szesnaście lat i nie wiedziałem ANI JEDNEGO testu, który by się do czegokol...
Pani Justyno, artykuł jest dobrze napisany, a Pani Jagna zdaje się miała trochę gorszy humor i chcia...
Justyna Gajdziszewska napisał/a komentarz do Nikt nie nauczył mnie, jak zostać wychowawcą, a jednak nim jestem
Jestem zaskoczona powyższym komentarzem. Może już przywykliśmy do polowania na teksty, które powstał...
Ppp napisał/a komentarz do Skup się!
Należałoby zacząć od odpowiedniego rozkładu zajęć. Pamiętam, jak w liceum w w Piątek po południu mie...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie