Sprawdzam!

fot. Fotolia.com

Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Koniec roku coraz bliżej. Rośnie presja związana z koniecznością sprawdzania wiedzy i umiejętności dzieci. Jak to dobrze jednak, że można tradycyjną pracę klasową zorganizować nieco inaczej. A wszystko dzięki wymianie doświadczeń.

Kiedy szłam na drugie spotkanie w ramach Kawiarenki Metodycznej Budzących się Polonistów, nawet nie przypuszczałam, jakie owoce przyniesie. Oczywiście liczyłam na wymianę doświadczeń (i ta miała miejsce), ale nie sądziłam, że będę miała okazję tak szybko wprowadzić w życie jeden z omawianych pomysłów.

Razem znaczy lepiej

W czym rzecz? Otóż, w trakcie jednej z kuluarowych rozmów, opisany został pomysł na pisanie pracy klasowej. Z grubsza wyglądało to tak, że młodzi ludzie odpowiadali w zespołach na postawione pytania, a na koniec mieli wykonać pracę plastyczną, powiązaną tematycznie.

Ponieważ stałam u progu tworzenia klasówki dla mojej Potwornie Fajnej Klasy piątej, pomyślałam: czemu nie? Pozostawiając ideę niezmienioną, wykorzystując zasoby sieci, zorganizowałam sprawdzian dotyczący “Hobbita”.

Jak dokładnie wyglądała praca? Uczniowie, podzieleni na cztery zespoły, losowali piętnaście pytań. Każde z dzieci musiało odpowiedzieć na dziesięć spośród nich (sami decydowali, które odrzucą). Przy tej okazji mogli konsultować się z innymi osobami w swojej grupie oraz sprawdzać informacje w zeszytach.

W drugiej części zadania, każdy z piątoklasistów miał do opracowania dwa zagadnienia otwarte. Tu już zdani byli wyłącznie na siebie. Należało wybrać jedno z postawionych pytań i odpowiedzieć na nie, przytaczając odpowiednie argumenty (to taki nasz mały wstęp do pisania rozprawki).

Ostatnie polecenie dotyczyło mitycznego opisu powstania szkoły. I tu znów upatruję preludium do tworzenia opowiadania w oparciu o treść lektury (ważnym było, że młodzi ludzie mieli kierować się wyznacznikami gatunkowymi właściwymi mitom). Liczę, że dzięki takim zabiegom na czekającym nas w przyszłości egzaminie zewnętrznym (po ósmej klasie), nic nie będzie nam straszne.

Muszę przyznać, że konstruując tę pracę, oparłam się w znacznej części na wytworach innych nauczycieli, które znalazłam w sieci (warto się dzielić!). Gdybyście mieli ochotę zerknąć, jak wyglądała całość, zarówno materiały, jak i gotowy "produkt", znajdziecie ją <tu>. Koniecznie dajcie znać, jak oceniacie taką formę sprawdzania wiedzy. Ciekawa jestem Waszych opinii.

 

Notka o autorce: Joanna Krzemińska jest nauczycielką języka polskiego w Szkołach Prywatnych "Mikron" w Łodzi. Prowadzi własny blog edukacyjny Zakręcony Belfer, w którym ukazał się niniejszy artykuł. Należy do społeczności Superbelfrzy RP. Licencja CC-BY.

 

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Ale to nie jest żadna nowość i żadne AI, a nawet komputery nie są do tego potrzebne. W czasach "prze...
Autorzy tego badania są zapewne świetnymi znawcami technologii cyfrowych ale raczej kiepskimi prakty...
Z drugiej strony w Polsce istnieje obowiązek szkolny, a przeciętny człowiek chodzi do szkół minimum ...
Ppp napisał/a komentarz do Wspólne testy
Chodziłem do szkół przez szesnaście lat i nie wiedziałem ANI JEDNEGO testu, który by się do czegokol...
Pani Justyno, artykuł jest dobrze napisany, a Pani Jagna zdaje się miała trochę gorszy humor i chcia...
Justyna Gajdziszewska napisał/a komentarz do Nikt nie nauczył mnie, jak zostać wychowawcą, a jednak nim jestem
Jestem zaskoczona powyższym komentarzem. Może już przywykliśmy do polowania na teksty, które powstał...
Ppp napisał/a komentarz do Skup się!
Należałoby zacząć od odpowiedniego rozkładu zajęć. Pamiętam, jak w liceum w w Piątek po południu mie...
To samo jest w szkole jako instytucji. Szkoła ma problem -> odzywają się wezwania do naprawy -> szko...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie