Komórka a kondycja psychiczna uczniów

Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Do dyskusji na temat telefonów w szkole chciałbym dodać wątek, który według mnie nie pojawił się jeszcze jako uzasadnienie zakazu. Rolą szkoły powinna być praca nad „ogólną sylwetką ucznia”, a nie tylko jak podnoszone w dyskusji, dbanie o jego „psychiczna kondycję”.

Komórka pod ręką czy w kieszeni to sytuacja, w której uczeń natychmiast "odbiera" otrzymaną wiadomość. Ten odbiór, nawet tylko jako sygnał do mózgu, a jeszcze nie fizyczny odbiór wiadomości, zakłóca proces myślenia w różnym stopniu, myślenia, które jest akurat przedmiotem zajęć. Weźmy pod uwagę, że zakaz komórek na egzaminach i na maturze nie jest jedynie ochroną przed napływem odpowiedzi, ale właśnie "odcięciem" impulsów ingerujących w myślenie osób egzaminowanych, by te impulsy nie zakłócały pożądanego toku myślenia. Idąc tym tropem, pozostawianie komórek w pojemnikach przed klasą też nie jest dobrym rozwiązaniem, bo uczeń przez całą lekcję myśli o tym, co zrobi, gdy wreszcie dostanie ją do rąk – to najlepiej widać na przerwach w szkołach, gdy wszyscy dorywają się do swoich komórek w pudełkach. Nie ma wtedy czasu na refleksję po lekcji i przed następną lekcją. 

Stąd prosty wniosek, że komórka powinna być zabroniona na cały okres pobytu uczniów w szkole.

Przy okazji w kształtowaniu sylwetki ucznia należ wziąć również pod uwagę, że istnieje wiele zawodów, w których komórka jako gadżet osobistej komunikacji jest wykluczona ze względów bezpieczeństwa danej osoby i innych osób (policjanci, piloci, operujący medycy, operatorzy różnych urządzeń, pracownicy na linii, itp.).  "Trening" w szkole może być dobrą szkołą, tylko szkoła może dać uczniowie taką "szkołę", a na różne sytuacje będzie narażony w przyszłym życiu.  

Zadbajmy więc o uczniów!

Nie oszukujmy się, higiena cyfrowe nie zapewni, że na matematyce uczeń będzie myślał, jak rozwiązać zadanie, a nie o tym, co pojawiło się na komórce w kieszeni (zajrzy tam) czy odłożonej w pudełku. Na czas pobytu w szkole, uczeń powinien być całkowicie odcięty od kanałów komunikacyjnych w swojej komórce. 

W dyskusji używa się argumentu z jednej z cytowanych prac: Dzieci raportowały podwyższony niepokój z powodu niemożności skorzystania z telefonu. Jestem nauczycielem, pytanie więc do nauczyciela: czy na zajęciach, które prowadzisz chciałbyś, by uczeń czuł podwyższony niepokój z powodu niemożności skorzystania z telefonu, czy raczej, by w całości oddał się przebiegowi zajęć i w nich uczestniczył? I obojętne, czy on ma telefon w kieszeni, czy sięgnie po niego na przerwie – cały czas będzie czuł ten niepokój zamiast poświęcić się zajęciom, w których uczestniczy. 

Retoryczne pytanie: czy szkoła ma zapewnić psychiczny komfort uczniom umożliwiając im korzystania z telefonu faktycznie przez cały czas pobytu w szkole (uczniowie cały czas na lekcjach myślą o odłożonym na chwilę telefonie), czy raczej powinna zapewnić im komfort psychiczny umożliwiając im pełny ich udział w budowaniu własnej wiedzy z różnych dziedzin? 

W odpowiedzi na powyższe usłyszałem, że: komfort psychiczny uczniów to nie tylko gotowość do „przyswajania wiedzy” [napisałem o konstruowaniu], to poczucie bezpieczeństwa, własnej wartości, to umiejętność podejmowania decyzji, to kształtowanie odpowiedzialności, pilności, systematyczności, zdolności do podejmowania wysiłku i tak dalej.

Odpowiadam: 

  • bezpieczeństwo (w życiu) – to dobre przygotowanie się z różnych dziedzin, nie tylko czy ktoś mi zagraża, chociaż właśnie komórka to największe zagrożenie
  • własna wartość – to poziom nabytej wiedzy i umiejętności
  • umiejętność podejmowania decyzji – niestety uczniowie krótkim odruchem sięgają po komórkę i cały czas do tego dążą
  • pilność, systematyczność, zdolność do podejmowania wysiłku – komfort w tym zakresie zapewnia pełny udział w budowaniu własnej wiedzy. 

Zatem te poszerzone sfery komfortu psychicznego uczniów są mocno związanie z niezakłóconym budowaniem własnej wiedzy w klasie, w szkole, w oderwaniu od męczących myśli, co o nas myśli świat i że musimy mu odpowiedzieć. 

Czy nie największy komfort psychiczny ma uczeń przychodzący na lekcje przygotowany, z przemyślanymi problemami, otwarty na komunikację i współpracę w klasie, pracujący w pełni swoich możliwości i zainteresowań? 

Przepraszam, że wyłazi ze mnie okropny belfer!

Jeśli potrzebne jest wykorzystanie przez uczniów w szkole mobilnego kanału komunikacyjnego w celach edukacyjnych, to taki kanał powinna udostępnić szkoła, ale nie powinny to być komórki uczniów. Ewentualnie jako zadanie domowe uczniowie będą mogli przerobić lekcję na swoich komórkach.

 

O autorze: Profesor Maciej M. Sysło jest matematykiem i informatykiem, obecnie pracuje w Warszawskiej Wyższej Szkole Informatyki. Od prawie 30 lat, wraz z zespołami w  Uniwersytecie Wrocławskim i na UMK w Toruniu, kształtuje edukację informatyczną w polskich szkołach: autor podstaw programowych, podręczników, poradników, oprogramowania edukacyjnego; organizator konferencji krajowych i międzynarodowych, prelegent i wykładowca.

 

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Jan napisał/a komentarz do Odwrót od ekranów w edukacji?
Żeby napisać coś tradycyjnie potrzebne są tylko dwie rzeczy: 1. długopis i 2. papier (kreda i tablic...
Sebastian Matysiak napisał/a komentarz do Odwrót od ekranów w edukacji?
Człowiek dorosły wchodzi do świata technologii z już ukształtowanym układem nerwowym, wypracowanymi ...
Ppp napisał/a komentarz do Wytrwałość ucznia
Przypominam, że poza Pani przedmiotem, uczeń ma do obsłużenia jeszcze kilkanaście innych, plus dodat...
Pełna zgoda, tylko potrzebny jest CZAS. Plus świadomość, że lektury szkolne bywają trudne i nie możn...
Sebastian Matysiak napisał/a komentarz do Smartfon na lekcji. Zło piekielne czy narzędzie edukacyjne? 
Bil Gates powiedział: „Postęp technologii polega na dostosowaniu jej tak, abyś nawet jej nie zauważa...
Stanisław Czachorowski napisał/a komentarz do Dlaczego nauka przez całe życie i małymi porcjami?
Szkopuł w tym, że tak do końca to nie wiemy co jest na prawdę potrzebne, czyli czego uczyć.
Sebastian Matysiak napisał/a komentarz do Czy rankingi szkół rzeczywiście mierzą jakość edukacji?
To trochę tak, jakby oceniać trenera wyłącznie po wynikach zawodników — bez patrzenia na to, z kim z...
Wspaniałe zrozumienie tematu. Uważam dokładnie tak samo jak Autor artykułu. Pracuje w szkole jako pe...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie