O lęku, AI i zmianach w edukacji

Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Czasem wystarczy jedno dobre pytanie, żeby coś w nas ruszyło. Takie jak w panelu dyskusyjnym „Od tablic do chatbotów” podczas Global Education Summit, w którym właśnie wzięłam udział. Rozmawialiśmy o AI w edukacji – ale tak naprawdę rozmawialiśmy o ludziach. O nauczycielach, którzy chcą, ale się boją. O szkołach, które próbują, ale nie wiedzą jak. O tym, co nas powstrzymuje i co nas napędza. Moderator, Konrad Wierzchowski, zadawał pytania, które zmuszały do myślenia. Nie takie, na które łatwo odpowiadać, tylko takie prawdziwe. I to one nadały ton całej rozmowie.

Lęk, o którym trzeba mówić

Konrad zapytał, co najbardziej blokuje rozwój innowacji w edukacji. Odpowiedziałam bez zastanowienia: “lęk nauczycieli”.

Nie chodzi o to, że boją się technologii. Chodzi o to, że boją się zmiany. Że spróbują czegoś nowego i nie wyjdzie. Że zrobią coś nie tak. Że ktoś ich oceni. A przecież uczymy się właśnie przez próby. Przez błędy. Przez działanie, nawet gdy nie mamy pewności. Dlatego w szkołach potrzebujemy nie tylko nowych narzędzi – potrzebujemy “poczucia bezpieczeństwa”. Zgody na eksperyment. Wsparcia. Poczucia, że nie jesteśmy w tym sami.

Zacząć od siebie

Kiedy padło pytanie, od czego nauczyciel powinien zacząć, powiedziałam: “od siebie”. Zanim zaczniemy uczyć o lub z AI, spróbujmy się z nią sami uczyć. Nie trzeba znać całej teorii ani kończyć wyrafinowanych kursów. Wystarczy ciekawość. Wystarczy spróbować – dla siebie, w swoim tempie. Gdy nauczyciel sam użyje AI do nauki języka, przygotowania lekcji czy zrozumienia trudnego tematu – odkrywa nie tylko to, co to narzędzie potrafi, ale też to, “czego nie umie”. Widzi pułapki. Rozumie, na co uważać z uczniami. I wtedy technologia pomału, za to w bezpiecznym środowisku, przestaje być czymś obcym. Poznajemy ją przez praktykę – przez to, że sami z niej korzystamy dla własnego rozwoju.

System, który daje oparcie

Ale żeby nauczyciele mogli próbować korzystania z narzędzi AI w szkole, potrzebują wsparcia – nie tylko od kolegów po fachu, ale też od systemu. Dlatego mówiłam o tym, że każda szkoła powinna mieć swoje “zasady dotyczące AI”. Nie po to, żeby zabraniać, ale żeby wiedzieć: czego używamy, jak chronimy dane i prawa uczniów i nauczycieli, jak uczymy odpowiedzialności naszych uczniów. I dobrze, żeby w szkole byli “ambasadorzy AI” – nauczyciele, którzy testują, dzielą się wiedzą, pomagają innym. Nie muszą być ekspertami. Muszą być po prostu o krok do przodu, gotowi powiedzieć: „Zobacz, ja tak zrobiłam i to działa”. To podstawa, żeby wszyscy czuli się bezpiecznie i wiedzieli, jak działać

Co z tego wynoszę

Spotkania takie jak to przypominają mi jedną prostą rzecz: edukacja rozwija się przez rozmowę. Słuchałam Ingi opowiadającej o nauczycielach z gruzińskich wiosek. Dana mówiącego o przywództwie w szkole. Kasi dzielącej się doświadczeniem ze szkoleń. Konrada, który swoimi pytaniami spinał to wszystko w całość. I poczułam, że wszędzie tam, gdzie jest człowiek, ciekawość i współpraca – jest przestrzeń na zmianę. Wracam z tej rozmowy z jednym przekonaniem: prawdziwa innowacja w edukacji nie zaczyna się od technologii. Zaczyna się od odwagi, żeby zapytać: „A co, jeśli spróbujemy inaczej?”

Przeczytaj też: Dlaczego każda szkoła potrzebuje swoich zasad dotyczących AI.

Zobacz nagranie z webinarium AI w klasie: etyka, bezpieczeństwo i odpowiedzialność nauczycieli – Laboratoria AI

 

Dorota Janczak jest ekspertką dydaktyki cyfrowej z ponad 25-letnim doświadczeniem w doskonaleniu nauczycieli. Pracowała z uczniami różnych poziomów edukacyjnych, prowadziła setki szkoleń dla nauczycieli, występowała na konferencjach krajowych i międzynarodowych. Pokazuje nauczycielom, jak mądrze wykorzystać AI w codziennej pracy – tak, by technologia wspierała kreatywność, oszczędzała czas i wspierała myślenie uczniów, zamiast go zastępować. Trenerka, nauczycielka konsultantka i autorka bloga Edukacja w czasach AI. Należy do społeczności Superbelfrzy RP.

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Jan napisał/a komentarz do Odwrót od ekranów w edukacji?
Żeby napisać coś tradycyjnie potrzebne są tylko dwie rzeczy: 1. długopis i 2. papier (kreda i tablic...
Sebastian Matysiak napisał/a komentarz do Odwrót od ekranów w edukacji?
Człowiek dorosły wchodzi do świata technologii z już ukształtowanym układem nerwowym, wypracowanymi ...
Ppp napisał/a komentarz do Wytrwałość ucznia
Przypominam, że poza Pani przedmiotem, uczeń ma do obsłużenia jeszcze kilkanaście innych, plus dodat...
Pełna zgoda, tylko potrzebny jest CZAS. Plus świadomość, że lektury szkolne bywają trudne i nie możn...
Sebastian Matysiak napisał/a komentarz do Smartfon na lekcji. Zło piekielne czy narzędzie edukacyjne? 
Bil Gates powiedział: „Postęp technologii polega na dostosowaniu jej tak, abyś nawet jej nie zauważa...
Stanisław Czachorowski napisał/a komentarz do Dlaczego nauka przez całe życie i małymi porcjami?
Szkopuł w tym, że tak do końca to nie wiemy co jest na prawdę potrzebne, czyli czego uczyć.
Sebastian Matysiak napisał/a komentarz do Czy rankingi szkół rzeczywiście mierzą jakość edukacji?
To trochę tak, jakby oceniać trenera wyłącznie po wynikach zawodników — bez patrzenia na to, z kim z...
Wspaniałe zrozumienie tematu. Uważam dokładnie tak samo jak Autor artykułu. Pracuje w szkole jako pe...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie