Od lat słyszymy, że Polacy – zarówno dzieci, jak i dorośli – niechętnie czytają. To wielka szkoda, biorąc pod uwagę ogromny potencjał do rozwijania wyobraźni, jaki tkwi w czytaniu. I to już od pierwszych klas szkoły podstawowej. Jak zatem sprawić, aby już najmłodsi uczniowie chętnie czytali?
Google Crowdsource, czyli jak algorytm widzi kota
Zastanawialiście się kiedyś, jak sztuczna inteligencja rozpoznaje przedmioty? Skąd wie, że autobus to autobus, a nie tramwaj. Jak odróżnia kota od psa – 4 łapy nie wystarczą. A jeśli kot jest po wypadku i ma tylko 3 łapki – czy Google będzie wiedział, że to nadal kot?
Pomysły (nie tylko) na godzinę wychowawczą
Ile razy usłyszałaś/usłyszałeś w ostatnich miesiącach od swoich uczniów pytanie: “Po co mi to?” Jak często sama/a miewasz poczucie, że to czego uczysz, mogłoby być bardziej powiązane z życiem?
Dlaczego jeszcze są nauczyciele?!
Wakacje trwają w najlepsze, a tu sam prezes Kaczyński dość niespodziewanie, podczas partyjnego spotkania PiS w Kórniku, wspomniał o pracownikach oświaty. Powiedział mianowicie, że „w oświacie jest dużo do zrobienia. Pensje nauczycieli są za niskie. Trzeba to zmienić. Na to trzeba jednak większego budżetu i rozwoju gospodarczego. Jak rzucimy nowe pieniądze teraz, inflacja pójdzie w górę. A w szkołach pracuje prawie 1 mln ludzi, nauczycieli, obsługi administracyjnej. To duży wydatek”.
Proste triki w uczeniu muzyki
Polacy mają cudne dusze pełne muzyki, a nauczycielki i nauczyciele pedagogiki przedszkolnej i wczesnoszkolnej najlepsze! Chciałabym zainspirować i przekonać do integrowania edukacji muzycznej z innymi aktywnościami edukacyjnymi. To dobry sposób na zmianę aktywności z pozycji siedzącej na ruchową i pozostanie w temacie dnia, a tej drugiej w edukacji muzycznej do wyboru, do koloru. Proste zabawy muzyczne, pląsy, schematy rytmiczne od zawsze są elementem naszych pauz śródlekcyjnych. Tworzenie muzyki również nie musi być skomplikowane. To ma sens!
Budowanie relacji od pierwszego dnia szkoły
Nauczyciele często myślą na początku roku szkolnego o budowaniu relacji w klasie szkolnej, ale naprawdę jest to przedsięwzięcie całoroczne. Jak to zrobić, aby to był plan na cały rok?
Chaos i ścisk, i co dalej?
Z zaskakującą mnie samego nostalgią wspominam nieodległe jeszcze czasy, zaledwie kilka lat temu, kiedy zainteresowanie mediów edukacją koncentrowało się w ostatnich dniach czerwca oraz przed początkiem roku szkolnego. Artykuły o tym, jak to dzieci i młodzież radośnie idą na wakacje, albo z nowym zapałem wracają do nauki, mogły być nieledwie klonowane rok po roku. Bardzo mnie wtedy denerwował ów rytuał, znamionujący brak rzeczywistego zainteresowania. W krótkim czasie jednak sytuacja uległa tak radykalnej odmianie, że zacząłem tęsknić do tamtego spokoju. Oto trwają wakacje, a publikacji jest multum, nawet tylko w tak zwanym głównym nurcie. Widać, że coś dociera wreszcie do szerszych kręgów społeczeństwa, choć sądzę, że nie jest to jeszcze pełna świadomość głębokości kryzysu, w jakim znajduje się powszechna oświata. Szczególnie, że kręgi czytających ze zrozumieniem na ten temat tylko z ogromną dozą dobrej woli można określić mianem „szerokich”.


