Plasterki dla polskiej szkoły

Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Ile jeszcze plasterków trzeba przykleić, zanim wreszcie przyznamy, że to nie jest leczenie? Podczas mojego ostatniego „bliskiego spotkania trzeciego stopnia” z systemem ochrony zdrowia, miałam czas nadrobić lektury dotyczące rodzimej edukacji. NFZ, chcąc nie chcąc, wspiera rozwój czytelnictwa kolejkowego. Ale ad rem.

Przeczytałam post Pawła Lęckiego o zmorach polskiej szkoły oraz długą listę komentarzy, które wokół niej narosły. I uderzyło mnie jedno: niemal każdy głos dopisywał do tej listy kolejną „zmorę”. To właśnie wydaje mi się najbardziej niepokojące. Problemem nie jest już pojedynczy element z tego katalogu, ale to, że ta lista zdaje się nie mieć końca.

Polska szkoła od dawna nie jest systemem wymagającym drobnych korekt. Tu nie wystarczy poprawić jednej procedury, dopisać kolejne rozporządzenie, zmienić egzamin, ograniczyć prace domowe czy przeszkolić nauczycieli. Ta logika doraźnych napraw wobec systemu, który od lat funkcjonuje w stanie strukturalnego rozpadu - nie działa.

Od lat obserwujemy ten sam mechanizm: plaster na podstawę programową, plaster na zdrowie psychiczne dzieci, plaster na kryzys kadrowy, plaster na przemoc, plaster na egzaminy, a potem plaster na skutki poprzedniego plastra.

Tylko że są rzeczy, których nie da się naprawić kosmetyką. Jeśli pękają fundamenty, kolejna warstwa farby nie jest strategią.

Najbardziej niepokoi jednak coś jeszcze: że jako społeczeństwo wciąż nie umiemy powiedzieć „dość”.

Edukacja nie jest jednym z wielu sektorów państwa.

Edukacja jest fundamentem.

To tam zaczyna się jakość myślenia, odporność na manipulację, zdrowie psychiczne, zdolność współpracy, kultura dialogu, kompetencje obywatelskie, jakość przywództwa i gotowość do funkcjonowania w świecie, który stawia coraz bardziej złożone wymagania.

Jeśli źle działa system, który kształtuje człowieka, konsekwencje nie zatrzymują się w murach szkoły. Widać je na rynku pracy, w jakości debaty publicznej, w relacjach społecznych, w poziomie zaufania, w odporności psychicznej społeczeństwa.

A jednak wciąż traktujemy edukację tak, jakby była problemem wyłącznie nauczycieli, uczniów i rodziców. Nie jest!

Szkoła współtworzy przyszłych obywateli, pracowników, liderów, rodziców, partnerów i ludzi podejmujących decyzje. Dlatego tak bardzo dziwi mnie, że wciąż akceptujemy doraźność tam, gdzie potrzebna jest długofalowa strategia.

Coraz częściej zadaję sobie pytanie, co właściwie musi się wydarzyć, żebyśmy jako społeczeństwo przejrzeli na oczy.

Największą zmorą polskiej szkoły nie jest wcale pojedynczy problem, ale nasze zbiorowe przyzwyczajenie do prowizorki. Wszyscy widzimy pęknięcia. A jednak wciąż zachowujemy się tak, jakby to nie był nasz dom.

Co, Waszym zdaniem, musiałoby się wydarzyć, żeby edukacja przestała być przedmiotem doraźnych napraw, a stała się realnym projektem społecznym?

 

Monika Rokicka jest polonistką, trenerką myślenia krytycznego, konsultantką edukacyjną, reżyserką teatralną. Łączy podejście interdyscyplinarne z praktyką edukacyjną, wspierając nauczycieli oraz liderów edukacji w tworzeniu środowisk sprzyjających sprawczości, kreatywności i odpowiedzialności za uczenie się.

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Jan napisał/a komentarz do Odwrót od ekranów w edukacji?
Żeby napisać coś tradycyjnie potrzebne są tylko dwie rzeczy: 1. długopis i 2. papier (kreda i tablic...
Sebastian Matysiak napisał/a komentarz do Odwrót od ekranów w edukacji?
Człowiek dorosły wchodzi do świata technologii z już ukształtowanym układem nerwowym, wypracowanymi ...
Ppp napisał/a komentarz do Wytrwałość ucznia
Przypominam, że poza Pani przedmiotem, uczeń ma do obsłużenia jeszcze kilkanaście innych, plus dodat...
Pełna zgoda, tylko potrzebny jest CZAS. Plus świadomość, że lektury szkolne bywają trudne i nie możn...
Sebastian Matysiak napisał/a komentarz do Smartfon na lekcji. Zło piekielne czy narzędzie edukacyjne? 
Bil Gates powiedział: „Postęp technologii polega na dostosowaniu jej tak, abyś nawet jej nie zauważa...
Stanisław Czachorowski napisał/a komentarz do Dlaczego nauka przez całe życie i małymi porcjami?
Szkopuł w tym, że tak do końca to nie wiemy co jest na prawdę potrzebne, czyli czego uczyć.
Sebastian Matysiak napisał/a komentarz do Czy rankingi szkół rzeczywiście mierzą jakość edukacji?
To trochę tak, jakby oceniać trenera wyłącznie po wynikach zawodników — bez patrzenia na to, z kim z...
Wspaniałe zrozumienie tematu. Uważam dokładnie tak samo jak Autor artykułu. Pracuje w szkole jako pe...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie