Tablica interaktywna - zrób to sam

Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Tablice interaktywne są dość drogie i na próżno jeszcze szukać ich w klasach w większości szkół w Polsce. Ale potrzeba jest matką wynalazców, więc znaleźli się naukowcy, którzy rozwiązali ten problem. Jak przekonuje dr Johnny Lee z Carnegie Mellon University, możemy otrzymać 80% funkcjonalności tablicy interaktywnej już za 10% kosztów standardowego urządzenia.YOUTUBE

Oto sposób, autorstwa dr Lee, w jaki tanim kosztem każdy nauczyciel może we własnej klasie stworzyć tablicę interaktywną. Aby to zrobić potrzebujemy Wiimote'a (wiilota), czyli kontrolera ruchu firmy Nintendo (koszt ok. 140 zł.), pióro na podczerwień (koszt praktycznie żaden, wystarczy stary marker, bateria 1.5V oraz dioda na podczerwień) oraz rzutnik z komputerem wyposażonym w bluetootha. Jeśli ktoś nie ma ochoty samemu stworzyć pióro, wtedy można kupić już gotowe, np. na stronie WiiTeachers (koszt 10 USD). Co dalej?

Potrzebne jest darmowe oprogramowanie, np. Pentabulous wraz z Linktivity Presenter (na rynku dostępne jest również oprogramowanie płatne, np Smoothboard za ok. 80 zł), chociaż do zwykłej pracy w klasie wystarczy to pierwsze. Teraz łączymy wiilota z komputerem poprzez bluetooth. Następnie, po uruchomieniu programu kalibrujemy obraz za pomocą pióra (czyli zaznaczamy piórem 4 punkty w rogach ekranu). Należy pamiętać o tym, żeby pilot był tak umieszczony aby widział cały obraz wyświetlany przez rzutnik (kąt widzenia wiilota wynosi około 45 stopni), na przykład na ścianie. To działa!

Ideę działania takiej najprostszej i najtańszej tablicy interaktywnej opracował i zademonstrował dr Johnny Lee – możemy obejrzeć jego prezentację podczas wykładów TED (film posiada polskie podpisy):

Niemożliwe? Ale prawdziwe! Oto jak uczniowie klasy III i IV Szkoły Podstawowej w Jamielniku korzystają z tej tablicy interaktywnej:

Notka o autorze: Łukasz Rumiński jest nauczycielem w Zespole Szkół w Jamielniku w województwie warmińsko-mazurskim i uczy języka angielskiego.


Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Sebastian Matysiak napisał/a komentarz do Smartfon na lekcji. Zło piekielne czy narzędzie edukacyjne? 
Bil Gates powiedział: „Postęp technologii polega na dostosowaniu jej tak, abyś nawet jej nie zauważa...
Stanisław Czachorowski napisał/a komentarz do Dlaczego nauka przez całe życie i małymi porcjami?
Szkopuł w tym, że tak do końca to nie wiemy co jest na prawdę potrzebne, czyli czego uczyć.
Sebastian Matysiak napisał/a komentarz do Czy rankingi szkół rzeczywiście mierzą jakość edukacji?
To trochę tak, jakby oceniać trenera wyłącznie po wynikach zawodników — bez patrzenia na to, z kim z...
Wspaniałe zrozumienie tematu. Uważam dokładnie tak samo jak Autor artykułu. Pracuje w szkole jako pe...
Wśród mlodzieży ze szkół mieszczących się w wysokich miejscach w rankingach, znajdują się osoby uczą...
Nie liczą się dzieci tylko wyniki i rankingi:(
Państwo posłowie tak ochoczo decydujący o kolejnych „bezkosztowych” funkcjach nauczycieli, powinni z...
Jest Rzecznik Praw Dziecka, szykuje się Rzecznik Praw Uczniowskich a gdzie Rzecznik Praw Nauczyciela...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie