O wujku Gugiel, co nauczankom pomaga

(C) Edunews.pl

Narzędzia
Typografia

Co liczy się w pracy nauczyciela? Moim zdaniem: szybki internet, dostępność, prostota i wygoda. Oczywiście jest jeszcze kilka innych czynników, ale mówię tu raczej o organizacji pracy i jej przebiegu. Przez lata pojawiało się wiele narzędzi TIK, które miały za zadanie zoptymalizować moją pracę, uatrakcyjnić ją, zmienić, unowocześnić, zmotywować, skrócić czas poświęcany na przygotowania itd.

Muszę stwierdzić, że niewiele jest takich, które łączą w sobie kilka elementów jednocześnie. Niektóre narzędzia pomagały tworzyć zasoby edukacyjne, czy to na tablicę interaktywną, czy na tablety. Inne przypominały mi o ważnych terminach, jeszcze inne pozwalały na stworzenie kolorowej prezentacji, filmiku…

Wszędzie trzeba się rejestrować, pamiętać hasła, do każdej jest apka na telefon, każda apka w telefonie powoduje zapchanie go i w rezultacie następuje coś w rodzaju rozdwojenia jaźni: nie wiem gdzie co mam...

Narzędzia Google znałam chyba od zawsze. Dziś nie potrafię sobie wyobrazić, że istniał czas bez Gmaila, YouTube czy Dysku Google chociaż mój wiek racjonalnie podpowiada mi, że tak faktycznie było… Dopiero po kilku latach używania aplikacji Google, zaczęłam dostrzegać ich wartość, a przede wszystkim ich kompatybilność z innymi oraz zintegrowanie między sobą. Jedna rejestracja, jeden login i jedno hasło i mamy dostęp do całego wachlarza narzędzi, bez których żaden współczesny nauczyciel nie może już funkcjonować. Chociażby kalendarz, który jestem w stanie wyświetlić na każdym urządzeniu, na którym zaloguję się kontem gmailowym i który pozwoli mi sprawdzić, które dni mam zajęte, a które mogę wypełnić spotykając się ze znajomymi. Mało tego, tworzone zakładki w kalendarzu dają możliwość współdzielenia z innymi użytkownikami, z którymi mamy wspólne interesy, mam tu na myśli np. rodziców. Przy pomocy dokumentów, prezentacji czy formularzy jestem w stanie stworzyć materiały dla uczniów: karty pracy, prezentacje, mini sprawdziany czy ankiety, które udostępnię na stronie - blogu tworzonym właśnie przy pomocy googlowego narzędzia Blogger. Zdjęcia na bloga wrzucę bezpośrednio z telefonu, który automatycznie tworzy w chmurze bazę zdjęć, ułożonych chronologicznie. Czasem aplikacja Zdjęcia zaproponuje mi kolaż lub film, który tworzy się automatycznie, ale mogę również samodzielnie wykonać taki kolaż, animację czy film z wybranych plików. Jakość tych wytworów naprawdę nie odbiega od innych tworzonych w specjalnie do tego wydawanych aplikacjach.

Wszelkie dokumenty, prezentacje czy formularze mogę współdzielić z innymi nauczycielami, tworząc np. wspólne plany działań, dokumenty szkolne, których wykonanie zleca nam dyrektor placówki. Wyobraźcie sobie że musimy się spotkać aby opracować jakiś dokument i problemem jest uzgodnienie miejsca lub czasu spotkania, albo każdy z nas tworzy fragment tekstu, zapisuje go na dysku i albo wysyła do nas mailem albo przynosi nam na pendrivie a potem musimy to scalać, porównywać aby treści się nie powtarzały. Ileż to zmarnowanego czasu? A i pendrivów przybywa coraz częściej i z czasem nie umiemy się odnaleźć wśród ich zawartości. Dokumenty Google pozwalają na pracę w różnych miejscach, w różnym czasie nad JEDNYM! dokumentem, komentowaniem go, dokonywaniem zmian, sprawdzaniem przebiegu zmian czy też cofaniem ich. Wystarczy, że jeden nauczyciel z danej grupy stworzy plik i udostępni go pozostałym wpisując ich adresy mailowe (oczywiście najlepiej gmailowe). W ten sposób każdy z pozostałych członków zespołu piszącego, może dodawać własny tekst w dowolnym momencie ale co najważniejsze ma ten plik na swoim dysku, na którym oprócz takich właśnie dokumentów, może przechowywać całą masę innych materiałów niezbędnych w swojej pracy: kart pracy, zdjęć, ilustracji, rysunków, prezentacji, piosenek, filmów, wytworów pracy dzieci itd.

15GB przestrzeni dyskowej to naprawdę dużo, oczywiście możemy dokupić miejsce jeśli nam go zabraknie, ale proszę mi wierzyć, korzystam z Dysku Google już ładnych parę lat i nadal go nie zapełniłam, a materiałów gromadzę naprawdę sporo.

Poza powyższymi udogodnieniami jest jeszcze wiele innych, które można by długo wymieniać. Tworzenie notatek przy pomocy aplikacji Keep, synchronizowanie zakładek, instalowanie aplikacji na tablecie siedząc przy komputerze i wybierając je ze strony w przeglądarce Chrome, synchronizowanie książek, które czytamy, udostępnianie zdjęć z wycieczki rodzicom, gromadzenie tabletowych prac uczniów w jednym miejscu na Dysku, tworzenie map wycieczek wraz z uczniami, publikowanie filmów na własnym kanale YouTube, który otrzymujemy automatycznie zakładając konto Google i wiele wiele innych działań charakterystycznych w mojej pracy jest możliwe dzięki narzędziom Google.

W dzisiejszych czasach, kiedy czas gna do przodu, pojawia się coraz więcej możliwości i rozwiązań, cenię sobie prostotę i mobilność, oszczędność czasu i wygodę w działaniu, oszczędność i dostępność. I za te właśnie cechy, cenię sobie bardzo wujka Googla. Polecam je wszystkim nowoczesnym nauczycielom.

***

Zapraszamy na wystąpienie Joanny Apanasewicz poświęcone narzędziom Google w pracy nauczyciela, które miało miejsce podczas konferencji INSPIR@CJE WCZESNOSZKOLNE 2018:

***

INSPIR@CJE WCZESNOSZKOLNE 2018 odbyły się w Warszawie w dniach 10-11 lutego 2018. Uczestniczyło w nich ponad 340 edukatorów i nauczycieli z całej Polski. Zdjęcia z konferencji dostępne są w galerii Edunews.pl na Flickr.com

 

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie