Aby egzamin mierzył sprawniej (1)

Szkoły i uczelnie
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times
   
Gorzej było w przypadku tworzenia własnego tekstu (co drugi nie umiał uzasadnić swojego stanowiska, wyciągać wniosków, podsumować wypowiedzi), stosowania zintegrowanej wiedzy i umiejętności do rozwiązywania problemów (średnio 35,6 proc. punktów), jak również zrozumienia tekstu pisanego w języku obcym. Wnioskowanie na podstawie opisanej sytuacji nie sprawiało trudności, źle wypadły natomiast zadania wymagające samodzielnego zdefiniowania problemu i rozwiązania go. Najtrudniejsze jednak dla gimnazjalistów okazało się przestrzeganie norm poprawności językowej i stylistycznej. Z tym problemem radziło sobie około 20 procent zdających.
 
Zdaniem Teresy Chrostowskiej, pisemne wypowiedzi młodych ludzi świadczyły o nieznajomości postaci historycznych i literackich, braku umiejętności dostosowania stylu wypowiedzi do sytuacji komunikacyjnej, nieporadności w formułowaniu myśli i posługiwaniu się językiem.
 
Zastanawiał też fakt, że większość absolwentów gimnazjów nie opanowała umiejętności kształconych w szkołach podstawowych. Ponad 30 proc. nie umiało określić kierunków geograficznych na podstawie mapy, myliło długość geograficzną z szerokością geograficzną. Przy okazji okazało się, że co czwarty nie wiedział, ile minut ma godzina. Brak krytycyzmu w stosunku do uzyskanego wyniku, zauważony u absolwentów podstawówek, cechował także gimnazjalistów.
 
„Pojemność kosza na śmieci, którą trzeba było obliczyć w jednym z zadań, wychodziła często większa od pomieszczenia, w którym ten kosz mógłby stać, a uczeń zostawiał ten wynik, nie zastanawiając się nad nim.” – stwierdziła Chrostowska i podsumowała słabe strony gimnazjalistów: trudności z precyzyjnym formułowaniem myśli, argumentowaniem, uogólnianiem, syntezą, wnioskowaniem, rozwiązywaniem problemów, uważnym czytaniem tekstów i poleceń, rozpoznawaniem związków między poszczególnymi częściami tekstu, brak wiedzy historycznej niezbędnej do świadomego uczestnictwa w kulturze, brak znajomości pojęć z zakresu przedmiotów matematyczno-przyrodniczych, teorii literatury oraz, w przypadku języków obcych, niewystarczający zasób słownictwa.
 
Można zatem zadać sobie pytanie, czy edukacja w szkole ponadgimnazjalnej jest w stanie wyrównać wspomniane braki? Jako mocne strony wykształcenia maturzystów 2009 wymieniono: odczytywanie i przetwarzanie prostych informacji ze źródeł pisanych, pisanie spójnego tekstu i rozwiązywanie prostych problemów.
 
Słabych punktów było więcej: projektowanie eksperymentów, rozwiązywanie złożonych problemów, odczytywanie danych z tabel, wykresów i map, wyciąganie wniosków, rozumienie pojęć z zakresu przedmiotów objętych egzaminem i posługiwanie się nimi, ubogi zasób słownictwa i niewrażliwość stylistyczna.
 
„Niesprawność językowa często stawała się przeszkodą w uzyskaniu lepszych wyników, nie tylko z języka polskiego, ale i z innych przedmiotów. Utrudniała analizowanie informacji i wyciągnięcie wniosków, młody człowiek znał odpowiedź, ale nie umiał zrozumiale jej napisać i wytłumaczyć, o co mu chodzi.” – stwierdziła Lucyna Grabowska, p.o kierownika Wydziału Matur CKE. W przypadku języka obcego było podobnie. Absolwenci szkół ponadgimnazjalnych są coraz bardziej komunikatywni i większość dobrze sobie radziła z zadaniami sprawdzającymi rozumienie słuchanego tekstu oraz z tworzeniem własnej wypowiedzi – ale ta ostatnia uzyskiwała punkty raczej za treść i formę tekstu niż za poprawność i bogactwo językowe.
 
Można zauważyć, podkreśliła Lucyna Grabowska, że młodzi ludzie najlepiej sobie radzą w sytuacjach typowych, gdy mają do czynienia z zadaniami podobnymi do rozwiązywanych w szkole. Jeśli jednak pojawia się jakiś nowy, niepokojący element, rodzi on problemy. Z tego wniosek, że uczenie umiejętności nadal nie jest specjalnością polskiej edukacji, a słabe strony maturzystów są w pewnym sensie kontynuacją tego, co sprawiało problem gimnazjalistom i absolwentom podstawówek. „Szkoła zdecydowanie za mało skupia się na kształceniu umiejętności, zwłaszcza umiejętności rozwiązywania problemów, logicznego myślenia, wyciągania samodzielnych wniosków.” – podsumowała Grabowska.
 
(Część I artykułu, który ukazał się we wrześniowym numerze miesięcznika „O szkole“) 
 
 
 

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Ale to nie jest żadna nowość i żadne AI, a nawet komputery nie są do tego potrzebne. W czasach "prze...
Autorzy tego badania są zapewne świetnymi znawcami technologii cyfrowych ale raczej kiepskimi prakty...
Z drugiej strony w Polsce istnieje obowiązek szkolny, a przeciętny człowiek chodzi do szkół minimum ...
Ppp napisał/a komentarz do Wspólne testy
Chodziłem do szkół przez szesnaście lat i nie wiedziałem ANI JEDNEGO testu, który by się do czegokol...
Pani Justyno, artykuł jest dobrze napisany, a Pani Jagna zdaje się miała trochę gorszy humor i chcia...
Justyna Gajdziszewska napisał/a komentarz do Nikt nie nauczył mnie, jak zostać wychowawcą, a jednak nim jestem
Jestem zaskoczona powyższym komentarzem. Może już przywykliśmy do polowania na teksty, które powstał...
Ppp napisał/a komentarz do Skup się!
Należałoby zacząć od odpowiedniego rozkładu zajęć. Pamiętam, jak w liceum w w Piątek po południu mie...
To samo jest w szkole jako instytucji. Szkoła ma problem -> odzywają się wezwania do naprawy -> szko...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie