Od pewnego czasu noszę się z zamiarem napisania artykułu na temat wyjątkowości zawodu nauczyciela. Nie po to, by nadymać się jego ważnością czy unikalnością, ale by wyjaśnić pewne zjawiska, które u osób postronnych mogą budzić zdziwienie. Na przykład: zdumiewającą pokorę, z jaką nauczyciele od lat godzą się na fatalne warunki płacowe oraz na dokładanie im obowiązków bez rekompensaty finansowej i bez względu na to, czy są one w ogóle możliwe do realizacji.

Edukacja jest jednym z najstarszych narzędzi zmieniania świata. Ktoś, kto zakłada szkołę, wpisuje się tym samym w ten ponadczasowy nurt rozwijania ludzkich umysłów i osobowości. W Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku odbyła się konferencja „Dlaczego chcieliśmy zmieniać świat? Historie twórców szkół z lat 1989–1995”, podsumowująca projekt badawczy poświęcony historiom szkół niepublicznych, które powstawały w Polsce w latach 1989-1995, a które do dziś kontynuują swoją misję zmieniania naszej rzeczywistości.

Często słyszymy o „nowoczesnej edukacji” i potrzebie jej reformy. Widzimy nowe programy, dyskusje o odchudzaniu podstawy programowej, debaty o ocenach i testach. Ale to tylko zewnętrzne pudrowanie. Robimy lifting systemowi, który pod powierzchnią przestaje mieć rację bytu w swojej obecnej formie.

Wiele mówi się o korzyściach wynikających z obserwacji koleżeńskiej lekcji nauczycieli. Ale można też zmienić perspektywę. Jak obserwować przebieg lekcji w klasie jako uczeń? Czy można obserwować relacje?

Z wykładów filozofii najlepiej zapamiętałam Heraklita z Efezu i jego pantha rei. Wszystko płynie. Wszystko się zmienia. Jedyne, co jest niezmienne, to stała zmiana. Kiedy pracujesz w zawodzie nauczyciela, okazuje się, że stałych właściwie brak. Zmiana goni zmianę. Nowe wizje szkoły, absolwenta, uczenia, nowe przedmioty, nowe kierunki polityki oświatowej państwa, nowe projekty i nowe priorytety.

Zbliża się podsumowanie najnowszego projektu studentów „Eko kalendarz adwentowy”, trwał prawie cały grudzień, już po formalnym zakończeniu zajęć (zobacz więcej). Podsumowanie, czyli analiza tego, co się udało i tego, co się nie udało w pełni zrealizować. Ta analiza jest ważna, bo wszyscy uczymy się na własnych błędach a przez świętowanie wzmacniamy dobre rozwiązania. To na pewno przyda się w kolejnych działaniach.

Początek stycznia to czas życzeń noworocznych. Jako wierny tradycji publicysta edukacyjny postanowiłem złożyć je nauczycielom. Tak po znajomości (tego zawodu); w końcu jestem jednym z nich!

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Państwo posłowie tak ochoczo decydujący o kolejnych „bezkosztowych” funkcjach nauczycieli, powinni z...
Jest Rzecznik Praw Dziecka, szykuje się Rzecznik Praw Uczniowskich a gdzie Rzecznik Praw Nauczyciela...
Pełna zgoda, pozostaje zadanie dla szkół: przestać czynić w oczach uczniów naukę wstrętną i niepotrz...
Podstawowy problem: te egzaminy NIE MAJĄ SENSU. Przez osiem lat podstawówki i cztery lata liceum ucz...
Kowalski napisał/a komentarz do Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów…
Jedna z rzeczy która bardzo mnie rozbawiła to: "umożliwienie anonimowej formy kontaktu uczniów szkoł...
Ppp napisał/a komentarz do Wyjaśnij swoje rozumowanie
Ważniejsze by było stosowanie tych zasad na klasówkach - by pojedynczy błąd rachunkowy pod koniec za...
Zawsze odkąd pracuję w szkole, a zwłaszcza w ostatnich latach, najbardziej bolało mnie i boli, po pr...
Danuta napisał/a komentarz do Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów…
Szkoła zaczyna być postrzegana jako pole walki i opresji. A myślałam, że jest to miejsce, gdzie nauc...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie