Ludzkie uczenie się jest ważną potrzebą: ustawiczną, uniwersalną i trwa całe życie. Jest konieczne i obowiązkowe. Niektórzy mają dreszcze na dźwięk obowiązków, rygorów czy szkoły, bo lubią wolność. Dlaczego dla wielu nie jest ono przyjemne i radosne? Przecież może takim być. Jak się uczyć (co podpowiedzieć, doradzić), aby uczenie się było mniej uciążliwe i przyjemne? Jak się uczyć konektywnie, czyli inaczej?
Ludzkie uczenie się jest ważną potrzebą: ustawiczną, uniwersalną i trwa całe życie. Jest konieczne i obowiązkowe. Niektórzy mają dreszcze na dźwięk obowiązków, rygorów czy szkoły, bo lubią wolność. Dlaczego dla wielu nie jest ono przyjemne i radosne? Przecież może takim być. Jak się uczyć (co podpowiedzieć, doradzić), aby uczenie się było mniej uciążliwe i przyjemne?

Nowoczesna edukacja nie jest pustym hasłem. Oznacza nie tylko wykorzystanie w procesie nauczania/uczenia się coraz ciekawszych dydaktycznie urządzeń cyfrowych, ale także istotną zmianę świadomości osób odpowiedzialnych za kształcenie. Z Witoldem Kołodziejczykiem, dyrektorem szkoły Collegium Futurum w Słupsku rozmawia Anna Raczyńska.
Temat ten zasługuje co najmniej na opracowanie w formie pracy doktorskiej. Warto zwrócić uwagę na artykuł opublikowany niedawno w
Strata, jakiej Polska doznała w Smoleńsku, dotyka głęboko wszystkich
polskich obywateli, niezależnie od wieku. Ważne, abyśmy potrafili w
szkołach pomóc uczniom przeżyć i zrozumieć to ciężkie doświadczenie. W
takich chwilach kształtuje się nie tyko nasze człowieczeństwo, ale
również poczucie przynależności do większej wspólnoty oraz
obywatelskość.
W mediach w dyskusjach na temat edukacji bardzo często
pojawiają się opinie, że polska oświata i nauka są po prostu
niedofinansowane, że płace nauczycieli są za niskie, zaś wszelkie inne
niedobory są konsekwencją właśnie tych braków. Czy na pewno? Przeglądając internetowe fora, można zauważyć, że zgłaszane są
różne postulaty, nie tylko finansowe.



