To pytanie zadali sobie eksperci prowadzący projekt Project Tomorrow w Stanach Zjednoczonych, w ramach którego zbadano uczestników procesu edukacji – nauczycieli, uczniów, rodziców, kadrę zarządzającą szkołami (badanie Speak Up 2007) w zakresie korzystania przez nich z nowych technologii edukacyjnych i wprowadzania zmian w sposobie nauczania.

Rozwój nowych technologii i narzędzi społecznościowych w Internecie, które pozwalają na większą interakcję i kolaborację pomiędzy osobami uczącymi się, powoduje, że dokonuje się zasadnicza zmiana ról edukatorów i twórców w procesie edukacji akademickiej. Powstaje pytanie – kto jest teraz nauczycielem, a kto uczącym się. Czy te granice uległy już zatarciu?
Przy okazji IV edycji
W najnowszym raporcie „Projektowanie technologii edukacyjnych dla sprawiedliwości społecznej” brytyjski Futurelab dowodzi, że osoby uczące się mogą odgrywać ważną rolę twórców i projektantów w procesie edukacji, co w konsekwencji może przyczynić się również do rozwiązania rosnącego problemu nierówności w dostępie do usług edukacyjnych.
Kilka lat, które dzielą nowonarodzonego człowieka od pójścia do szkoły, mija mu na spontanicznej i entuzjastycznej, zarazem nauce. Uczenie się jest naturalną, konstytucjonalną cechą każdego człowieka. Przeczytałam kiedyś zdanie mówiące o tym, iż jeżeli tożsamością ptaka jest latanie, to w przypadku człowieka jest to uczenie się.
Microsoft opublikował wyniki, przeprowadzonej w styczniu 2008 r. ankiety wśród internautów, z której wynika, że amerykańska młodzież szkolna w wieku 13-17 lat (7-10 rok nauczania szkolnego) coraz rzadziej uprawia piractwo internetowe, w miarę jak wzrasta poziom ich wiedzy odnośnie praw autorskich i zasad korzystania z zasobów Internetu.

