W piątek odbyły się w naszej szkole pierwsze badania przesiewowe dla pracowników w kierunku COVID-19. Zamówione na początku października, zostały zrealizowane dopiero teraz, bo był to najwcześniejszy dostępny termin. Trochę obawiałem się, że będzie już „po ptakach”, skoro większość nauczycieli od kilku tygodni prowadzi zajęcia zdalne, ale jednak nie – personel, nie tylko pedagogiczny, zjawił się tłumnie (choć w odstępach czasowych), a na drugi termin szykuje się równie dobra frekwencja.
Co zyskujemy, realizując projekty edukacyjne?
Każdy nauczyciel może pomóc odkryć uczniowi ukryte talenty. To oczywiste. Może także natchnąć i pchnąć w wielką edukacyjną przygodę dziesiątki czy setki uczniów w szkole. Wiemy, że każdy nauczyciel ma „tę” moc (choć nie zawsze ujawnioną). Ale coraz rzadziej dzieje się to w ramach edukacji przedmiotowej. Tą prawdziwą moc, uruchamiają dopiero projekty edukacyjne. To dopiero może być prawdziwa przygoda i odkrywanie nieznanych pokładów talentów i kompetencji. Warto kiedyś w nią ruszyć...
Jak przygotować się do pracy przyszłości?
Przyszłość zaczyna się właśnie teraz i dlatego już dzisiaj warto rozwijać u młodzieży kompetencje i umiejętności, które pozwolą jej na wybór satysfakcjonującej ścieżki zawodowej oraz na funkcjonowanie w profesjach, których jeszcze nie ma. O ile same zawody przyszłości trudno jeszcze przewidzieć, to już kompetencje, które powinien posiadać pracownik przyszłości opisywane są w raportach od kilku lat.
Edukacja zdalna w czasach pandemii (II)
Chaos informacyjny, brak jasnych wytycznych i wsparcia ze strony Ministerstwa Edukacji Narodowej. Znikanie uczniów z systemu edukacji. Takie negatywne skutki, wynikające ze zdalnego nauczania wymieniają nauczyciele. Dostrzegają też jednak pozytywy sytuacji i zwracają uwagę chociażby na przyspieszone podnoszenie kompetencji cyfrowych grona pedagogicznego. To tylko niektóre z wyników badań przeprowadzonych przez Centrum Cyfrowe.
O tym, jak uczę się storytellingu
Wielokrotnie przekonywałem studentów, że muszą nauczyć się nieustanie się uczyć, być gotowym na ciągłe uczenie się przez całe życie. W sumie to nic dziwnego, bo Homo sapiens od swojego zarania uczy się całe życie. Nigdy jednak wcześniej środowisko wokół niego tak szybko się nie zmieniało, wymuszając ciągle i głębokie zmiany w swoim sposobie życia i działania. Sprawcą tych zmian jest sam człowiek i jego kultura. Dotyczy to także komunikacji i przekazywania wiedzy jak i całego systemu edukacji, od przedszkola po uniwersytet.
O terapii w czasach edukacji zdalnej
Edukacja zdalna dotknęła także terapeutów prowadzących własne gabinety, a także grupy specjalistów logopedów zatrudnionych w poradniach psychologiczno-pedagogicznych oraz szkołach i przedszkolach. Wielu wydawało się, że taka forma pracy jest nieefektywna i wręcz niemożliwa. Stanęliśmy przed wyborem: albo utrzymanie praktyki, albo rezygnacja z gabinetów. Terapeutom oświatowym także nie pozostawiono wyboru. Wobec wprowadzonych rozporządzeń zostaliśmy zobowiązani do terapii online. Myślę, że taki stan rzeczy utrzyma się w naszym zawodowym życiu już na zawsze. Czas pogodzić się z tym i zaakceptować fakt, że będziemy szkolić się online, studiować online, a czasem w taki sposób prowadzić zajęcia. Dlatego warto zaprzyjaźnić się z technologiami (TIK) i zacząć z nich korzystać nie tylko na zajęciach w formie zdalnej, ale także w gabinecie.
Pandemiczna kuchnia edukacji…
Edukacja szkolna nie da się przenieść idealnie do sfery wirtualno-zdalnej. To się po prostu nie da tak łatwo przełożyć. Są zupełnie inne warunki nauczania i uczenia się. Żadne nakazy i zakazy nie spowodują, że poziom kształcenia będzie w czasie edukacji zdalnej równie wysoki, jak w klasie. To się po prostu nie uda. Więc skoro się nie da, powinniśmy raczej dopasować się do tego, co mamy. A czasami nawet odpuścić, nie wlewać lejkiem tej wiedzy. Może zamiast tego poświęcić więcej czasu na budowanie relacji?


