Przeczytałam artykuł pt: Assessing Global Competence Andreasa Schleichera, osoby odpowiedzialnej za edukację w OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju), postanowiłam go dla Was streścić. Autor przedstawia plany PISA (Programme for International Student Assessment) włączenia do badań oceny umiejętności uczniów kompetencji związanych ze zrównoważonym rozwojem. Warto się zapoznać z tymi badaniami, gdyż nie sądzę, żeby polska edukacja miała duże doświadczenia w uczeniu uczniów tych kompetencji. Z drugiej strony szybko rozwijający się świat wymaga od młodych ludzi opanowywania tych kompetencji i dlatego warto przygotować się do ich nauczania.
Lekcje po lekcjach
Niemal połowa polskich uczniów (47%) uczęszcza na dodatkowe zajęcia pozalekcyjne. Co dziesiąty badany (11%) poświęca im ponad 8 godzin tygodniowo, a co trzeci (35%) uczęszcza na nie również w weekendy. Dominuje nauka języków obcych. Dodatkowa edukacja jest najpopularniejsza wśród uczniów szkół podstawowych (55%) oraz mieszkańców średniej wielkości miast do 200 tys. mieszkańców (52%).
Stołówki szkolne pod lupą
Ponad 1/3 uczniów jedzących obiady w stołówce nie zjada całej porcji posiłku – wynika z badania rodziców. Przyczyną niedojadania jest przede wszystkim za krótka przerwa, ale też niewygodne stołówki.
Smartfon w edukacji - 10 powodów, dlaczego warto użyć go w szkołach
Gdybym miał podać wzorzec edukacji idealnej to pewnie brzmiałby następująco: inspirujące spotkania na świeżym powietrzu, w parku, lesie, ogrodzie, gdzie mniejsi i więksi ludzie wspólnie eksplorują świat i tworzą oryginalne rzeczy w oparciu o obserwację i rozmowy. Oczywiście dzisiaj to nie wystarczy. Pożądane by uczestnicy tej rozwojowej przygody mieli stały dostęp do encyklopedii, słowników, aparatów, kamer, dyktafonów, monitorów, narzędzi do tworzenia muzyki, grafik i tekstów, do rejestracji i transmisji na żywo itd. Dzięki tym zasobom mogliby tworzyć na bieżąco, wyrażając siebie i szukając porozumienia z innymi.
O blogowaniu, konektywizmie i uniwersytecie
Wiedza nie powstaje w centrach powstawania wiedzy. Wiedza powstaje wszędzie. Ona musi być wymieniana i aktualizowana. Jest jak życie biologiczne, potrzebuje ciągłego odtwarzania, przetwarzania, reprodukowania się. I dzieje się to w relacjach, konektywnie, w sieci społecznej. Kiedyś odbywało się to analogowo, poprzez język i przekaz niewerbalny, poprzez kontaktowanie się ludzi ze sobą: współuczestnictwo, współdziałanie, rozmowę, dialog. Potem - za sprawą ewolucji kulturowej - ludzkie mózgi zaczęły wspomagać się pamięcią zewnętrzną. Najpierw było to pismo ręcznie zapisane, potem wydrukowane a więc szybko powielone i zwielokrotnione. Do sieci współpracujących mózgów dołączyły... książki i czasopisma. Kolejny element sieci.
Likwidacja gimnazjów a szkoły prywatne
W wyniku reformy edukacji w Polsce do tej pory zlikwidowano 5181 publicznych gimnazjów, najwięcej w województwie małopolskim (94%) i śląskim (87%). Liczba uczniów w prywatnych podstawówkach zwiększyła się o 48% - tak wynika z wyliczeń serwisu ciekaweliczby.pl. Reforma edukacji, która zaczęła obowiązywać w roku szkolnym 2017/2018, zakłada likwidację gimnazjów oraz przywrócenie 8-letniej szkoły podstawowej, 4-letniego liceum i 5-letniego technikum.
Skąd się biorą innowacje?
Nie uczymy dzieci i młodzieży współpracy i stawiania pytań problemom. Nie pokazujemy im, że warto ryzykować. W zamian zaszczepiamy w nich dużo zwątpienia, lęku przed publicznym ośmieszeniem oraz schematów myślenia i działania. Na późniejszym etapie tworzymy sztuczny i nieprawdziwy podział na odtwórczych, przeładowanych niepraktyczną wiedzą humanistów i obdarzonych zmysłem kombinacji, innowacyjnych ścisłowców-inżynierów. To nie sprzyja tworzeniu innowacyjnego społeczeństwa oraz innowacyjnych produktów i usług – tłumaczy dr Karolina Charewicz-Jakubowska ze School of Ideas, z którą Uniwersytet SWPS rozmawiał o grzechach głównych systemu edukacji, tworzeniu oryginalnych rozwiązań i kształceniu innowatorów.


