Historycy opisując XXI wiek będą wskazywać jeden główny powód upadku zachodniej cywilizacji. Marną edukację społeczeństwa. Pozwólcie, że wyjaśnię, dlaczego tak uważam.
Śmierć szkolnego wypracowania w czasach AI? Dlaczego szkoła musi uczyć odpowiedzialności poznawczej
Żyjemy w czasach, w których szkoła coraz częściej traci kontakt z prawdziwym procesem uczenia się i zamiast być miejscem pytań, rozmowy, wątpienia, ćwiczenia myślenia i stopniowego dochodzenia do rozumienia, staje się fabryką pozorów. Uczniowie oddają wypracowania, streszczenia lektur, prezentacje, projekty, karty pracy i referaty, które wyglądają poprawnie, ale nie zawsze są śladem ich rzeczywistego myślenia.
Czerwcowy maraton – czas start!
Po dziewięciu miesiącach wytężonej pracy nastał wyczekiwany przez wielu czerwiec. Ludzie wokół cieszą się z pięknej pogody i zbliżających się wakacji, a w szkole rozpoczyna się szalony maraton i walka z czasem. Gdybym chciała opisać ten miesiąc przy pomocy slangu młodzieżowego, określiłabym go mianem stanu umysłu. To taki czas, kiedy uczniowie nagle przypominają sobie, że istnieje coś takiego jak oceny, które na dodatek można poprawić.
Życie homogenizowane z myślą o młodym pokoleniu
Tsunami komentarzy przetoczyło się w Internecie po ujawnieniu, że na skutek interwencji Rzeczniczki Praw Dziecka w Pszczynie zapanuje równość i żadne dziecko uhonorowane(!) świadectwem z biało-czerwonym paskiem nie dostanie w prezencie porcji lodów w lokalnej lodziarni, choć tak właśnie działo się od ćwierć wieku. Pozostał mi po nim gruby pokład niezbyt pięknie pachnących przemyśleń. Podzielę się z nimi, z góry zastrzegając, że nie mam zamiaru roztrząsać tej konkretnej sytuacji, zachowania i pobudek jej aktorów, ale spróbuję na tej kanwie pokazać od strony pedagogicznej krzywdę, jaką robimy całej populacji młodych, w szlachetnej i słusznej intencji ulżenia doli tych, którzy bez swojej winy zostali poszkodowani przez los.
Jak pozostać autorem własnego myślenia w epoce AI?
Inspiracją do napisania tego tekstu stał się artykuł Ethana Mollicka pt. Choosing to Stay Human, opublikowany na blogu One Useful Thing[1]. Autor stawia w nim pytanie, które wydaje się dziś jednym z najważniejszych pytań edukacyjnych i pyta, co możemy przekazać sztucznej inteligencji, a co powinniśmy zachować jako przestrzeń ludzkiego myślenia, decyzji, odpowiedzialności i autentycznego głosu.
Rozporządzenie na miarę naszych możliwości
Przy minimalnym tylko rozgłosie procedowany jest właśnie projekt rozporządzenia MEN[1], zmieniającego niektóre regulacje dotyczące oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów. Zmiany dotyczą kilku obszarów działalności szkoły i choć są wycinkowe, to w większości dość istotne, więc warto się z nimi zapoznać. Omówię je tutaj w kolejności, jaką przyjęto w uzasadnieniu[2], które zdecydowanie ułatwia ich ogarnięcie i rozszyfrowanie intencji autorów.
Plasterki dla polskiej szkoły
Ile jeszcze plasterków trzeba przykleić, zanim wreszcie przyznamy, że to nie jest leczenie? Podczas mojego ostatniego „bliskiego spotkania trzeciego stopnia” z systemem ochrony zdrowia, miałam czas nadrobić lektury dotyczące rodzimej edukacji. NFZ, chcąc nie chcąc, wspiera rozwój czytelnictwa kolejkowego. Ale ad rem.


