Tak, teraz widzimy, że w edukacji kontakty bezpośrednie są bardzo ważne i niezastępowalne w pełni. Zarówno w odniesieniu do szkół jak i uniwersytetów. I nie chodzi mi tylko o zajęcia typowo laboratoryjne i eksperymentalne. Bezpośredni kontakt jest niezbędny do dyskusji i budowania relacji. Zdalne nauczanie może tylko uzupełniać taką edukację.

Dwojąc się i trojąc w poszukiwaniu źródeł inspiracji, walcząc z nowymi aplikacjami, które nie dla wszystkich są intuicyjne, i starając się zaaranżować tło, w które podczas telelekcji nagle nie wskoczy dziecko lub pies (mistrzowie drugiego planu!), wielu z nas zapomina o tym, co w tym czasie najważniejsze. Dziś powinniśmy słuchać nie tylko ekspertów od technologii, którzy polecają nowe narzędzia, oraz dydaktyków znających innowacyjne metody nauki zdalnej, ale przede wszystkim siebie i swoich uczniów.

Z pewnością nie jestem jedynym dyrektorem niepublicznej placówki oświatowej w Polsce, który otrzymał w ostatnim czasie wiadomość o treści zbliżonej do tego: "W związku z tym, że świadczenia szkolne w marcu były realizowane jedynie przez pół miesiąca, a w kwietniu, mimo wielkiego starania szkoły wciąż odbywają się głównie rękami rodziców, zwracam się z prośbą o obniżenie wysokości czesnego za ten okres".

Globalna pandemia sparaliżowała wiele sektorów życia społecznego. Duży kryzys przeżywa oświata, która w związku z trwającą już prawie miesiąc w naszym kraju kwarantanną, została „jakoś” przeniesiona "do internetu". Kształcenie na odległość napotyka ciągle na wiele problemów – brak sprawdzonych narzędzi edukacyjnych oraz kompetencji i doświadczenia w nauczaniu zdalnym. To między innymi rezultat wielu lat zaniedbań po stronie MEN, jak i pomylonej hierarchii priorytetów, którą forsowano do niedawna pod hasłem tzw. "dobrej zmiany".

Punkt zwrotny, w którym znalazła się edukacja, wymusza przyspieszone zmiany. Obserwując to, co dzieje się teraz w związku z nową formą pracy szkół i przeniesieniem aktywności do wirtualnego środowiska, chcę wierzyć, że modele dydaktyczne realizowane w zdalnym nauczaniu nie są jedynie liftingiem, ale głęboką transformacją środowiska edukacyjnego, roli nauczyciela i aktywności uczniów. Pewności nie mam, bo nadal widzę, jak zdalne nauczanie reprodukuje archaiczne modele pracy. Jeżeli nawet wydaje się, że edukacja zmienia się dziś, to system opiera się na starym paradygmacie, odwołującym się do niewłaściwych założeń.

Miałem sen. Śnił mi się Shrek, jego ukochana Fiona, no i oczywiście ów przeuroczy Osioł. W pewnym momencie podeszła do nich wróżka i szast-prast, zaczarowała ogry, nadając im ludzkie postaci, a poczciwego kłapoucha zamieniła w pięknego rumaka.

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie