Żyjemy w czasach, w których szkoła coraz częściej traci kontakt z prawdziwym procesem uczenia się i zamiast być miejscem pytań, rozmowy, wątpienia, ćwiczenia myślenia i stopniowego dochodzenia do rozumienia, staje się fabryką pozorów. Uczniowie oddają wypracowania, streszczenia lektur, prezentacje, projekty, karty pracy i referaty, które wyglądają poprawnie, ale nie zawsze są śladem ich rzeczywistego myślenia.
Nawet 87% młodych ludzi może doświadczać przemocy rówieśniczej
Przemoc rówieśnicza jest jednym z najpoważniejszych problemów wpływających na bezpieczeństwo i dobrostan dzieci i młodzieży w Polsce. Najnowszy raport „RÓWIEŚNICY 2026” Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę pokazuje, że przemoc pozostaje powszechnym doświadczeniem młodych ludzi, zarówno w wymiarze offline, jak i online. Aż trzy czwarte polskich uczniów deklaruje doświadczenie cyberprzemocy, a nadal powszechna pozostaje także przemoc fizyczna (63%).
Dobrostan nauczycieli w czasach (niekończącego się) kryzysu
Postrzegamy najczęściej nauczycieli w szkole jako osoby, których zadaniem jest po prostu uczyć nasze dzieci i wspierać w rozwoju. Ale zupełnie nie dostrzegamy, że w zakresie ich obowiązków jest znacznie więcej zadań daleko wychodzących poza nauczanie, a lista zadań i odpowiedzialności rośnie z roku na rok. Między innymi ministrowie lub urzędnicy odpowiedzialni za oświatę wymyślają nowe przepisy lub wymagania pozadydaktyczne, a ciężar wykonania jest zazwyczaj przerzucany na szkołę. Oczywiście najczęściej bez dodatkowego wynagrodzenia i wsparcia. Wpływa to na dobrostan nauczycieli, a wpływ ten znajduje potwierdzenie w badaniach.
Czerwcowy maraton – czas start!
Po dziewięciu miesiącach wytężonej pracy nastał wyczekiwany przez wielu czerwiec. Ludzie wokół cieszą się z pięknej pogody i zbliżających się wakacji, a w szkole rozpoczyna się szalony maraton i walka z czasem. Gdybym chciała opisać ten miesiąc przy pomocy slangu młodzieżowego, określiłabym go mianem stanu umysłu. To taki czas, kiedy uczniowie nagle przypominają sobie, że istnieje coś takiego jak oceny, które na dodatek można poprawić.
Życie homogenizowane z myślą o młodym pokoleniu
Tsunami komentarzy przetoczyło się w Internecie po ujawnieniu, że na skutek interwencji Rzeczniczki Praw Dziecka w Pszczynie zapanuje równość i żadne dziecko uhonorowane(!) świadectwem z biało-czerwonym paskiem nie dostanie w prezencie porcji lodów w lokalnej lodziarni, choć tak właśnie działo się od ćwierć wieku. Pozostał mi po nim gruby pokład niezbyt pięknie pachnących przemyśleń. Podzielę się z nimi, z góry zastrzegając, że nie mam zamiaru roztrząsać tej konkretnej sytuacji, zachowania i pobudek jej aktorów, ale spróbuję na tej kanwie pokazać od strony pedagogicznej krzywdę, jaką robimy całej populacji młodych, w szlachetnej i słusznej intencji ulżenia doli tych, którzy bez swojej winy zostali poszkodowani przez los.
Mój zeszyt papierowy i odręczne notatki
Co jest lepsze: pisanie odręczne, czy na klawiaturze? Pisanie na klawiaturze może być szybsze, ale badania pokazują, że pisanie odręczne efektywniej angażuje nasz mózg. W tym artykule o kilku badaniach dotyczących pisma ręcznego.
Jak przygotować się na niż demograficzny w edukacji
Polska oświata stoi przed bezprecedensowym wyzwaniem demograficznym. W ciągu najbliższych 10 lat prawdopodobnie 1500–2500 szkół może zostać zamkniętych lub przekształconych w inne placówki, głównie na obszarach wiejskich i w województwach najbardziej dotkniętych zmianami demograficznymi (świętokrzyskie, warmińsko-mazurskie, lubelskie, lubuskie). Symptomy niżu widzimy już dziś w przedszkolach, ale jego szczyt przypadnie na lata 2029–2034 – czytamy w ekspertyzie Niż demograficzny w polskiej oświacie. Wyzwania dla państwa, samorządów i szkół, przygotowanej przez Sieć Organizacji Społecznych dla Edukacji.


