Przez cały cykl szkolny byłem prymusem. Umiałem wszystko, czego nie trzeba było umieć poza salą lekcyjną. Średnia 5.7 w gimnazjum, 93% pkt w rekrutacji na SGH itd.
Nadużywanie smartfonów przez rodziców szkodzi nastolatkom
Nastolatki, których rodzice są rozpraszani przez telefony, tym ich nastoletnie dzieci mniej pewnie się czują w relacji z nimi. Nie chodzi o całkowitą rezygnację z telefonów, ale o rozsądek – podkreślają naukowcy.
Jaki jest prawdziwy koszt wyboru szkoły?
Każdego roku setki uczniów z własnej okolicy codziennie wsiadają do pociągów i autobusów jadących do dużych miast. Dla wielu rodzin jest to oczywisty wybór. Wielkomiejskie szkoły często zajmują wysokie miejsca w ogólnopolskich rankingach, dlatego łatwo dojść do wniosku, że właśnie tam dziecko otrzyma najlepszą edukację.
Czy korzystanie z AI może zagrażać dzieciom?
Sztuczna inteligencja staje się coraz ważniejszą częścią życia nas wszystkich i już teraz kształtuje dzieciństwo na całym świecie – zarówno w dobry, jak i zły sposób. Nowe dowody jasno pokazują skalę i tempo, w jakim dzieci na całym świecie sięgają po AI. Jednocześnie obnażają one ryzyka i podziały, jakie ta technologia za sobą niesie.
Jak pokierować sobą, żeby do czegoś dojść w życiu, do czegoś sensownego?
To pytanie właśnie zaczyna brzmieć naprawdę poważnie. A odpowiedź wcale nie jest oczywista.
MEN nie uczy się na błędach
Bez większego rozgłosu pojawił się projekt ustawy wprowadzającej państwowy e-dziennik. Niemalże już, zaraz, od ręki, bo pilotaż ma ruszyć za niespełna dwa miesiące, a od września 2027 roku ma już być dostępna wersja w pełni funkcjonalna. Podobno bezpłatna, co ma ją odróżnić od powszechnie dzisiaj używanych e-dzienników oferowanych przez firmy prywatne. W tym momencie aż prosi się, by przypomnieć mądrość ludową, że nie ma darmowych obiadów – ktoś będzie musiał ponosić koszty utrzymania systemów umożliwiających eksploatację. Nie licząc już nawet bieżącej obsługi, bo tę już dzisiaj zapewniają pro bono nauczyciele i dyrektorzy szkół, w ramach swojego 40-godzinnego tygodnia pracy.
Moje licum, czyli buda
Dlaczego licum? Bo tak wymawiał słowo liceum nasz ulubiony dyrektor i nauczyciel matematyki Jan Przyszlak. I my, ukradkiem i zaocznie go przedrzeźniając, też mówiliśmy licum. Ale w czasach szkolnych mówiliśmy na szkołę „buda”. W tamtych czasach nigdy o tym nie myślałem i nie stawiałem pytania „dlaczego”. A teraz, z okazji jubileuszowego zjazdu mojej ukochanej szkoły, mojego liceum, odwiedzam swoją starą budę i spotykam się z dawnymi koleżankami i kolegami. Wracam pamięcią do młodości. Na duszy aż cieplej.


