Współczesna edukacja stoi na rozdrożu. Od dawna i coraz głośniej mówi się, że jej dotychczasowy model się wyczerpał, ukazując archaiczność i pilną potrzebę redefinicji. Pod presją oczekiwań społecznych, politycznych i ekonomicznych pierwotne cele edukacji, takie jak wsparcie indywidualnego rozwoju ucznia, autonomia czy personalizacja nauczania, są często redukowane do dążenia do mierzalnych wyników. W tym kontekście zyskuje na znaczeniu refleksja nad dwoma przeciwstawnymi modelami racjonalności: instrumentalną, związaną z efektywnością i technicznymi aspektami edukacji, oraz komunikacyjną, podkreślającą znaczenie dialogu i wzajemnego zrozumienia.
Dlaczego uczeni krytykują reformę minister Nowackiej?
Dariusz Chętkowski napisał niedawno na swoim „BelferBlogu”, który czytam od lat z niezmiennym zainteresowaniem, o stosunku pedagogicznych akademików do działań Barbary Nowackiej: Nie przypominam sobie, aby przedstawiciele nauki krytykowali posunięcia Przemysława Czarnka. Nie kojarzę sprzeciwu akademików, gdy ówczesny minister edukacji i nauki snuł plany wprowadzenia obowiązkowej nauki religii lub etyki czy też matury z katechezy. Gdy rządził PiS, wcale lub półgębkiem wypowiadano się o polityce oświatowej rządu, teraz natomiast uczeni z rozmachem psy wieszają na Barbarze Nowackiej. (...)
Wzajemne uczenie się może być stresujące
Uczenie się wzajemne rówieśników jest metodą od dawna stosowaną przez uczniów, zwłaszcza poza czasem szkolnym/studiami na przykład podczas przygotowywania się do sprawdzianów. Jak się jednak okazuje, wykorzystanie tej samej metody podczas zajęć może znacznie zwiększyć poziom stresu wśród uczniów/studentów, ale też przynosi im pewne cenne korzyści w nauce, co wynika z badań chińskich i amerykańskich naukowców.
Nieuwaga uczniów podczas zajęć może być zaraźliwa
Grupie studentów polecono ciche sabotowanie nauki podczas wykładu. Na przykład przyjmowanie zgarbionej postawy, demonstrowanie znudzenia i nierobienie notatek itp. Okazało się, że inni uczestnicy zajęć chętnie to zachowanie przejmowali i tracili koncentrację, robili o połowę mniej notatek, a na teście uzyskiwali podsumowującym uzyskiwali o około dziewięć punktów mniej.
Motywacja do nauki płynie z drobnych sukcesów
Drobne sukcesy w czasie wykonywania trudnego zadania w szkole (lub poza nią) motywują uczniów szkoły średniej do dalszej pracy. Jak o nie może zadbać nauczyciel?
Jak sprawić, by dzieci polubiły matematykę?
Matematyka. Dla jednych pasja i sposób na życie, dla innych – zmora czasów szkolnych. Jak sprawić, by uczniowie zamiast strachu i zniechęcenia poczuli radość i zainteresowanie? Jako młoda, początkująca nauczycielka matematyki chciałabym podzielić się swoimi przemyśleniami, praktykami oraz refleksjami na temat miejsca matematyki w edukacji, a także tego, jak zmienia się nastawienie uczniów do tego przedmiotu na różnych etapach ich życia.
Mniej telewizji, więcej książek - przepis na życie bez demencji
Aktywności społeczne i stymulujące umysł, takie jak czytanie lub rozmowy z innymi osobami, są korzystne dla pamięci i myślenia. Niekorzystnie wpływają zaś na nie, a także sprzyjają demencji, oglądanie telewizji i granie w gry wideo - informuje „The Journals of Gerontology Series A”.