Zadziwiające rzeczy dzieją się we francuskim systemie edukacji. Nie od dziś zresztą - wygląda na to, że pewna edu-niemoc i nierozwiązane problemy ciągną się już co najmniej dwie dekady. Na stanowisku ministra edukacji jest wysoka rotacja (już 4 osoby w cztery lata). Niedawno Premierem Francji został młody polityk, właśnie dotychczasowy minister edukacji. Z kolei Prezydent Macron, zapewne pragnąc wypełnić lukę po tej „nieoczekiwanej” zamianie miejsc, przedstawił własny plan na poprawę edukacji we Francji. Ambitny i adekwatny do wyzwań? Chyba nie bardzo…

Czwarta dekada XXI wieku to czas, w którym najprawdopodobniej dojdzie do zasadniczego przełomu w organizacji pracy szkół. Co ciekawsze rewolucji tej dokonają nie dorośli, ale ich dzieci. W zasadzie przeprowadzają ją już od dłuższego czasu. Dzisiejsza szkoła to arena powtarzających się paradoksów. Z jednej strony zakłada kształcenie indywidualnych, kreatywnych oraz przedsiębiorczych osobowości, z drugiej podporządkowuje wyniki kształcenia narzuconym odgórnie standardom, badanym przy pomocy zuniformizowanych narzędzi. W efekcie coraz częściej podczas egzaminów formą potwierdzenia osiągnięć uczniów ma być test, który bada to, co bada, a całkowicie pomija się możliwości, które uczniowi szansę zrozumienia kim jest, za co może się lubić i nad czym warto, by jeszcze popracował.

Dominujący do dzisiaj, tradycyjny model systemu szkolnego opierał się na metaforze „nalewania wiedzy” do głów uczniów. Nie odpowiada temu, co współcześnie wiemy na temat uczenia, a co ważniejsze ignorował konieczną rolę ucznia w tym procesie. Konsekwencją jest zniechęcenie uczniów do szkolnego uczenia się i dla wielu osłabianie wewnętrznej motywacji do poznawania świata.

Pozornie diagnoza „lekcji informatyki” nie jest najlepsza w szkołach – choć są to przypadki bardziej jednostkowe, z reguły szkoły są już doposażone w sprzęt i Internet, mają sporo godzin lekcyjnych – ale dużym problemem jest niedostatecznie przygotowana kadra nauczycielska – a zasadniczo jej brak!! Dochodzą do tego zadania poza nauczaniem, przeciążenie pracą w dwóch szkołach, godzinami ponadwymiarowymi, itp.

Uczniowie wolą nie być oceniani stopniami, nauczyciele się do tego skłaniają, a rodzice w większości są przeciw likwidacji stopni oceniania. Nie przeprowadzałam wprawdzie badań na ten temat (a byłyby ciekawe), ale obserwuję takie tendencje w szkolnictwie.

Kiedy myślimy o pasji do czegoś, rzadko kiedy łączymy to ze szkołą. Raczej kojarzymy pasje z zajęciami pozaszkolnymi: rysowanie, jazda konna, szydełkowanie, muzyka, taniec, klocki, gry, działalność społeczna... A przecież to właśnie one sprawiają nam przyjemność, dodają energii i motywują do działania - także w innych dziedzinach życia. Czyż nie byłoby pięknie, gdbyśmy mogli wykorzystywać pasje naszych uczniów i uczennic w szkole?

W Unii Europejskiej trwają negocjacje dotyczące Dyrektywy dotyczącej charakterystyki energetycznej budynków. Przyjęcie tego aktu prawnego może przyczynić się w nadchodzących dekadach do zaawansowanych prac renowacyjnych budynków publicznych i prywatnych. W Polsce można już znaleźć przykłady budynków użyteczności publicznej, takich jak szkoły i przedszkola, które są pionierami w zakresie efektywności energetycznej - dzięki zastosowaniu rozwiązań domu pasywnego. Być może kolejne budynki szkolne, które będziemy wkrótce budować w Polsce, będą już tańsze w eksploatacji, zdrowsze i zapewniające bardziej komfortowe warunki nauki dla uczniów.

Więcej artykułów…

Edunews.pl oferuje cotygodniowy, bezpłatny (zawsze) serwis wiadomości ze świata edukacji. Zapisz się:
captcha 
I agree with the Regulamin

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie