Startujący dziś rok szkolny będzie czasem próby i wyzwań dla szkół, samorządów, rodziców i uczniów. A to dlatego, że w 2019 do następnego etapu edukacyjnego będą aplikować uczniowie klas trzecich gimnazjów i klas ósmych szkół podstawowych. 

Wejście w życie w maju br. nowych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych wywołało spore zamieszanie w szkołach i instytucjach edukacyjnych. Pojawiło się wiele pytań dotyczących dotychczasowej działalności. Na przykład: czy na szkolnej akademii można wyczytywać imiona i nazwiska uczniów? Czy nauczyciel może kontaktować się z rodzicami z prywatnego adresu e-mail? M in. te zagadnienia znalazły się w poradniku przygotowanym przez Urząd Ochrony Danych Osobowych we współpracy z resortem edukacji.

Zmiany to nieodzowny element rzeczywistości, także tej szkolnej. Skoro zmienia się świat, to szkoły powinny swoją codzienność także dostosowywać do panujących wokół warunków. Nie mówię tu o zmianach drastycznych, które wywracają budynek, życie uczniów, nauczycieli i rodziców do góry nogami, ale zmianach drobnych przygotowywanych i wprowadzanych przez całą społeczność szkolną.

Jak się czujemy, jak możemy sami o czymś zdecydować? Zdecydowanie lepiej, niż kiedy ktoś za nas decyduje i musimy się podporządkować narzuconym wyborom. Paradoksalnie transformacja modelu nauczania w szkole nie wymaga kształtowania szeregu nowych, złożonych kompetencji nauczyciela czy podejmowania skomplikowanych strategii działania - uważają dyrektorki szkoły No Bell w Konstancinie-Jeziornej. Co zatem można szybko zacząć zmieniać?

Przestrzeń. Jak dla mnie słowo – klucz nie tylko w kontekście edukacji, chociaż dzisiaj właśnie w tym obszarze będę się poruszać. Kiedy o nim myślę, przed oczyma mam kilka różnych sytuacji ze szkolnego podwórka.

Bardzo często „świeżo upieczeni” dyrektorzy rozpoczynają swoje „dyrektorowanie” od entuzjastycznego wdrażania w życie pomysłu na szkołę i równie często ów entuzjazm zostaje bardzo szybko ostudzony przez nauczycieli i pracowników szkoły – ja również doświadczyłam tego procesu, kiedy w 2008 r. zostałam dyrektorem szkoły, w której dotychczas byłam nauczycielem. Moją dewizą było wtedy (i jest do tej pory): „co zrobić, aby to co dobre w naszej szkole było jeszcze lepsze”.

Szkoła publiczna jako instytucja kształcenia powszechnego wymaga przebudowy, a być może i przewartościowania pewnych zagadnień. Wielu dyrektorów i nauczycieli zastanawia się i podejmuje różne próby zmiany w szkole, poszukuje inspiracji i wskazówek, co można poprawić, aby podnosić jakość edukacji i przekazywać uczniom wartości oraz rozwijać kompetencje, które będą im potrzebne we współczesnym świecie.

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Nie da się być zaangażowanym we WSZYSTKO. Jeśli uczeń jest pasjonatem innych przedmiotów, a na omawi...
Ale to nie jest żadna nowość i żadne AI, a nawet komputery nie są do tego potrzebne. W czasach "prze...
Autorzy tego badania są zapewne świetnymi znawcami technologii cyfrowych ale raczej kiepskimi prakty...
Z drugiej strony w Polsce istnieje obowiązek szkolny, a przeciętny człowiek chodzi do szkół minimum ...
Ppp napisał/a komentarz do Wspólne testy
Chodziłem do szkół przez szesnaście lat i nie wiedziałem ANI JEDNEGO testu, który by się do czegokol...
Pani Justyno, artykuł jest dobrze napisany, a Pani Jagna zdaje się miała trochę gorszy humor i chcia...
Justyna Gajdziszewska napisał/a komentarz do Nikt nie nauczył mnie, jak zostać wychowawcą, a jednak nim jestem
Jestem zaskoczona powyższym komentarzem. Może już przywykliśmy do polowania na teksty, które powstał...
Ppp napisał/a komentarz do Skup się!
Należałoby zacząć od odpowiedniego rozkładu zajęć. Pamiętam, jak w liceum w w Piątek po południu mie...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie